Pierwszy rok pracy a dofinansowanie z urzędu

  • Autor wątku Autor wątku ita1995
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ita1995

Witam. Piszę z prośbą o udzielenie informacji. Moja sytuacja jest dość zawiła ale postaram się to wytłumaczyć.


Dwa tygodnie temu "przyjęto" mnie do pracy na stanowisko informatyka. "Przyjęto" ponieważ kadrowa powiedziała, że starają się o dofinansowanie na informatyka z urzędu i tak na prawdę do tej pory nie podpisałam żadnej umowy. Dodała też, że aby dostać to dofinansowanie muszą zatrudnić na to stanowisko osobę zarejestrowana w urzędzie. Wszystko miało wyjaśnić się w ciągu 2-3 tygodni.
Dziś, dowiedziałam się, że szef wynalazł artykuł prawny, który mówi, że jako osoba, która nie przepracowała jeszcze roku może wypłacić mi 80% wynagrodzenia aż do momentu, w którym osiągnę 365 dni przepracowanych.

Całość ta jest zupełnie sprzeczna z ogłoszeniem bo wysyłając CV minimalna płaca podała w urzędzie pracy w ogłoszeniu to 2500 brutto. Jeśli z tego wyciągnąć by 80%, to zostanie 2000 brutto. Więc powinnam otrzymać 1459,48 zł.
Ale pytając kadrową o to czy nie wie, jaka będzie moja płaca powiedziała, że chyba to 80% z najniższej krajowej.

Więc jak to jest? Firma weźmie dofinansowanie z urzędu, a ja dostanę 80% z najniższej krajowej?
 
Proszę sprecyzować jakiego rodzaju to dofinansowanie. W ramach jakiego programu?
Skoro jest Pani bezrobotna , to czemu łamie Pani prawo i pracuje póki co "na czarno"?
Otrzymała Pani już skierowanie z PUP? Ewentualną rozbieżność pomiędzy oferowanym (2500 zł brutto) wskazanym w ofercie pracy w PUP a faktycznym (1750 zł) należy zgłosić do PUP.

Jednakże skoro jest to Pani pierwszy roku pracy, w oparciu o umowę o pracę to pracodawca ma prawo wypłacać Pani wynagrodzenie w wysokości nie mniejszej niż 80% minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Jednak w tym przypadku 80% należy obliczać od wynagrodzenia zaoferowanego przez pracodawcę w ofercie pracy. Sprawa do konsultacji, a właściwie do zgłoszenia w PUP z powodu zakłamania prze z pracodawcę stawki wynagrodzenia.
 
Ostatnia edycja:
Właśnie tego jeszcze nie wiem jaki to rodzaj dofinansowania, ale mam zamiar się jutro dowiedzieć.
Sytuacja wygląda tak, że codziennie przeglądałam ogłoszenia na stronie "praca.gov.pl" i po prostu był podany adres e-mail do kontaktu. Zgłosiłam się sama, byłam na kilka godzin próbnych i postanowili, że mnie przyjmą. Chciałam od razu pójść do urzędu pracy i zgłosić im fakt, że dostałam pracę, ale bez umowy nie mogę tego zrobić.

Czytałam o tym przepisie prawnym. Czytałam również, że ie działa on wtedy, gdy osoba nie jest zarejestrowana w urzędzie.
Problem jest taki, ze PUP nie skierował mnie tam do pracy, lecz poszłam indywidualnie na rozmowę.
 
Ostatnia edycja:
ita1995 napisał:
Zgłosiłam się sama, byłam na kilka godzin próbnych i postanowili, że mnie przyjmą.
Nie ma czegoś takiego jak dni próbne bez umowy na okres próbny. Także zgłoszenie podjęcia pracy w PUP nie wymaga przedkładnia umowy i należy dokonać wyrejestrowania w terminie 7 dni od dnia podjęcia świadczenia pracy.

Ewidentnie pracodawca Panią wykorzystuje, bo jeśli zgłosi Pani teraz fakt podjęcia pracy, to żadnego dofinansowania "na Panią" nie dostanie, bo straci Pani status bezrobotnego, a jak widać pracodawca nie kwapi się z wysłaniem Pani do PUP po skierowanie do pracy.
Proszę zaprzestać świadczenia pracy do momentu otrzymania skierowania do pracy z PUP i ustalenia terminu zawarcia umowy. Bo na pewno nie zostanie Pani zatrudniona wstecz.

Na Pani miejscu rozważyłabym podpisanie umowy z pracodawcą, który najpierw proponuje 2500 zł brutto, a za chwilę obniża to do 1750 zł brutto i dodatkowo nakłania do świadczenia przez bezrobotnego pracy "na czarno".
Mogę się tylko domyślać, że jeszcze nie dostał tego dofinansowania z PUP i na razie tylko "testuje" sobie nieoficjalnie różnych kandydatów.
 
Ostatnia edycja:
A jeśli mam wydrukowaną ofertę, na której jest podana płaca minimalna 2500 brutto ale zgłosiłam się sama na to stanowisko bez pośrednictwa z urzędu pracodawca jest upoważniony do zawarcia umowy na tą kwotę?


Podejrzewam, że oferta nadal widnieje na stronie urzędu, a oni czekają za owym dofinansowaniem na pracownika prędzej czy później, aby mnie przyjąć przez urząd musieli by odnieść się do tej oferty tak?
 
ita1995 napisał:
A jeśli mam wydrukowaną ofertę, na której jest podana płaca minimalna 2500 brutto
Skąd wydrukowaną? Komu chce Pani udowadniać swoje racje? Firmie, która póki co Pani nie zatrudniła i nie wiadomo czy to w ogóle zrobi? Czy też PUP lub PIP, tj. instytucjom, które nie tolerują i walczą z praktykami "pracy na czarno"?
ita1995 napisał:
ale zgłosiłam się sama na to stanowisko bez pośrednictwa z urzędu
To nie zmienia faktu, że pracuje Pani nielegalnie.
ita1995 napisał:
Podejrzewam, że oferta nadal widnieje na stronie urzędu, a oni czekają za owym dofinansowaniem na pracownika prędzej czy później, aby mnie przyjąć przez urząd musieli by odnieść się do tej oferty tak?
Ale z czym czekają? Skoro mają przyznane już dofinansowanie, to nie mają na co czekać, tylko wysłać Panią po skierowanie do PUP, a następnie podpisać z Panią umowę o pracę. Chyba, że nielegalnie chcą sobie "przetestować" ewentualnego pracownika, ale jak im się Pani nie spodoba, to wyprą się wszystkiego i zostawią Panią "na lodzie".

Podsumowując, nie ma Pani umowy - nie ma Pani wielkich szans do ewentualnych roszczeń.
 
Ostatnia edycja:
Co dziwne, firma ma na prawdę dobre opinię.

Zastanawiam się czy nie najrozsądniej było by po prostu pójść do Urzędu Pracy i poprosić o skierowanie. Miałabym wtedy udokumentowany fakt, że byłam. Czysto na białym napisane, czy pracodawca przyjmuje mnie czy nie i jakie były warunki oferty.

Wydruk jest ze strony "praca.gov.pl".
 
Tak by było najlepiej. Dziwi mnie dlaczego dotąd tego Pani nie zrobiła.
 
Szczerze? To głupota młodych ludzi nieświadomych do momentu, w którym zaczynają się problemy.
Dziękuję za informację.
 
Powrót
Góra