Pies w restauracji

  • Autor wątku Autor wątku Rewe
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Rewe

Stały bywalec
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
1 900
Witam.
Jestem uczulony na sierść psa. Zamawiam w restauracji jedzonko. Po kilku minutach do lokalu wchodzi pani z psem. Czy mogę żądać od kelnera aby pani z psem wyszła? Jeżeli odmówi - czy mam prawo przerwać posiłek i wyjść nie płacąc?
 
Rewe napisał:
czy mam prawo przerwać posiłek i wyjść nie płacąc?
Dlaczego nie płacąc. Przy współpracy zawsze znajdzie się rozwiązanie. Może to pies przewodnik. Może masz kolegę z psem, macie układ i chcecie jeść za darmo. Masz prawo poprosić o zapakowanie.
 
Pies przewodnik to pies przewodnik...A dlaczego mam zjeść na ulicy???
 
Rewe, z całym szacunkiem dla Ciebie, a gdyby odwrócić sytuację, to co byś odpowiedział?
Wchodzę do restauracji ze swoim psem, zamawiam jedzenie, dostaję je na stół. Wchodzi kolejny klient i żąda od kelnera, abym wyszedł z uwagi na jego uczulenie na sierść psa.
Mam obowiązek wyjść? Mogę wyjść bez płacenia?
 
Rewe napisał:
A dlaczego mam zjeść na ulicy???

Bo jesteś uczulony na sierść psa. Gdybyś był uczulony na jakiś zapach to co, wchodzi ktoś tak pachnący to restauracja ma stracić należne od Ciebie wynagrodzenie? Lub spodziewane od osoby pachnącej?

Odrębną kwestią jest to, czy pies może przebywać w miejscu serwowania posiłków. Czy też sprzedaży żywności.
 
@jan.jakub: dlatego, że ktoś jest uczulony to ma brać na wynos? Jeśli klient jest uczulony to zgłasza to kelnerowi lub Menedżerowi. A on ma prawo wyprosić właściciela z psem.
Nie mówię tu o psie asystującym np.dla osoby niewidomej.
Co jeśli taki kundel bez kagańca zaatakuje klienta?
Klient mający uczulenie nie ma obowiązku w tym przypadku jeśc poza lokalem czy specjalnie brać na wynos?
Od kiedy to poszkodowany ma być traktowany jak winny


Więc wytłumacz mi dlaczego właściciele psów nie wchodzą z nim do:
- szpitala
- przychodnii
- gabinetów lekarskich
- szkół
- kościołów, itp.
Ale wpychają się do sklepów i lokalów usługowych?
 
Ostatnia edycja:
pasqudek napisał:
@ dlatego, że ktoś jest uczulony to ma brać na wynos? ... A on ma prawo wyprosić właściciela z psem.
Jeżeli ja spożywam posiłek, obok leży pies. Ty przychodzisz i mnie wypraszają?. Powodzenia.
 
Pomijam psa przewodnika dla osoby typowo niewidomej.
Od kiedy to poszkodowany ma opuścić lokal? Dlaczego nie może zaakceptować, że inni mogą mieć uczulenie lub nie życzyć sobie
Czy wiesz do końca jak kundel zareaguje?
W takim razie dlaczego psiarz nie wejdzie z kundlem do:
- kościoła
- szpitala/przychodnii
- apteki, irp

Dam Ci przykład hipotetyczny:
Załóżmy, że pobiłeś przypadkowego Iksińskiego, bo miałeś takie widzimisię. Czyli według Ciebie to on powinien ponieść konsekwencje i przeprosić?
 
pasqudek napisał:
Od kiedy to poszkodowany ma opuścić lokal? Dlaczego nie może zaakceptować, że inni mogą mieć uczulenie lub nie życzyć sobie
To nie jest koncert życzeń. Jeżeli ja jestem w lokalu z psem i zostałem obsłużony to oznacza, że takie są zwyczaje. Jeżeli ty wchodzisz do tego lokalu i nie pasuje ci obecność moja i psa to robisz obrót na pięcie. Szukasz innego lokalu lub czekasz pod drzwiami aż opuszczę lokal. Nie ma takiej siły by na twój widok usuwać mnie z pomieszczenia w którym przebywam bo masz uczulenie.
Daruj sobie przykłady bo omawiamy konkretną sytuację a nie zagadnienie gdzie może przebywać pies
 
A czy można wprowadzać do lokali gastronomicznych, sklepów spożywczych zwierzęta?
Czy jest to uregulowane w przepisach?
Co na to sanepid?
Jeżeli nie ma - tzn. że mogę (gdybym się nie brzydził zwierząt) wejść do restauracji z spoconym i śmierdzącym koniem?
 
Dziękuję za odpowiedź - od dziecka wmawiano mi, że jest taki zakaz. Ale nigdy nie zgłębiałem tematu - uznając, że dla celów higienicznych jest to logiczne.
 
Jeśli restauracja nie zakazała wprowadzania psów, to nic na to nie poradzisz.
Przy drzwiach wejściowych powinny byś odpowiednie naklejki.

Jeśli były, to trzeba było zwrócić uwagę obsłudze, że ktoś wprowadził zwierzę.
 
Tylko zauważcie, źe nawet jak jest oficjalny zakaz* to psiarze i tak wpier....
Ostatnio byłem w małym warzywniaku. Psiarz się wpieprzył do sklepu z kundlem widząc, że nie ma wyjścia i tak będzie musiał go wypieprzyć ze sklepu. Bo nie wyjdę, a tym samym on nie wejdzie po towar.

*WIELKA naklejka.


@X234 nawet jak nie ma zakazu to dlaczego psiarz doprowadza do sytuacji, że inny klient dostaje uczulenia? Czy posiadanie kundla powoduje, że nie należy uszanować drugiej osoby? Czy według Ciebie choroba wybiera?
Czy tylko klient z kundlem ma czuć się komfortowo?
Czy zapewnisz, że dany kundel nie zaatakuje innego klienta?
Dlaczego w lokalu gastronomicznym kundle nie mają kagańca i nie są krótko trzymane
 
Ostatnia edycja:
Jesteś pewien, że to kundel, może to był jednak pies z rodowodem?

Cóż, jedni mają uczulenie na sierść psa, inni np. dostają ataku padaczki przy wydzierających się bachorach (wysokie tony o dużym natężeniu). Czy to znaczy, że nalezy usunąć dzieci z przestrzeni publicznej?
Co jeżeli ktoś ma uczulenie na pyłki traw, ma wymagać od władz wybetonowania całego miasta?

Masz problemy z czynnikami występującymi w środowisku - unikaj ich albo się dostosuj jeżeli można. Polecam kuracje odczulające, popularnie zwane "szczepionkami".
 
Znacie słowo SZACUNEK!
Skoro ich należy akceptować to dlaczego oni innych nie akceptują?
Czy zapewnią w 100%, że ich kundel przez cały czas będzie spokojny i nie spróbuje szczekać lub zaatakować?
Skoro wchodzą do lokalu użytkowego z kundlem to dlaczego nie mają na pysku kagańca?
Dlaczego w takim razie nie wchodzą z kundlem do innych lokali użyteczności publicznej tylko do sklepów/restauracji?

@bichon
Dlaczego to chory ma unikać mając uczulenie na kundla?
Standardem jest, że kundle czekają poza lokalem.
To tak jakbyś powiedział, że do pracy przychodzi homofob i przez to gej/lesbijka ma zwolnić sie
 
Ostatnia edycja:
To jest forum prawne, a nie moralne. Jeżeli chciałeś zapytać o aspekty prawne to chyba dostałeś odpowiedź, jeżeli porozmawiać o szacunku - to chyba powinieneś poszukać forum na którym poruszają tego typu zagadnienia.

Nikt nie każe ci akceptować psa, ale w związku z tym że właściciel z psem ma takie samo przebywać w restauracji jak ty - musisz to tolerować.

Odnośnie kagańców - są osobne przepisy, nastawione głównie na psy w typie ras agresywnych. Jeżeli to był - jak cały czas powtarzasz - kundel, to ww. przepisy tego przypadku nie dotyczą.

"Standard" nie jest obowiązującym prawem. Pewnie dlatego, że każdy ma swoje własne pojęcie, czym jest "standard".

Reszty posta miłosiernie nie skomentuję.
 
Powrót
Góra