pijany policjant zamawia radiowóz jako taxi

  • Autor wątku Autor wątku rowinx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

rowinx

Użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
51
pijany policjant dzwoni na 97 i mówi podeślij mi młodych na rynek ,,, bo nie ma czym pojechać do domu czy to zgodne z prawem?

czy my na to płacimy podatki ?

gdzie to zgłosić ? komendanta to nie interesuje poradzcie coś bo tak być nie może czy tylko media mogą pomóc?
 
A masz na to jakies dowody, że tak własnie było? ze wezwal radiowoz, bo nie mial czym do domu jechac?
Jesli tylko to widziales i nie masz dowodow, to daj sobie spokoj, bo to nie ma sensu, a mozesz miec pozniej problemy
 
rowinx czy ty siedziałeś po drugiej stronie telefonu że jesteś tego pewien? Czy ty wykręcałeś ten numer "97" że wiesz gdzie dzwonił? Poza tym chyba lepiej odstawić bezpiecznie takiego f-sza do domu niż żeby dostał po drodze od swoich fanów.
 
destructor napisał:
rowinx czy ty siedziałeś po drugiej stronie telefonu że jesteś tego pewien? Czy ty wykręcałeś ten numer "97" że wiesz gdzie dzwonił? Poza tym chyba lepiej odstawić bezpiecznie takiego f-sza do domu niż żeby dostał po drodze od swoich fanów.




to niech sobie zamawia taxi a radiowóz

a czy wiem gdzie dzwonił wiem bo siedział przy moim stole moczymorda

a może było by dobrze gdyby pozdrowili go fani :brawo:
 
rowinx napisał:
pijany policjant dzwoni na 97 i mówi podeślij mi młodych na rynek ,,, bo nie ma czym pojechać do domu czy to zgodne z prawem?

czy my na to płacimy podatki ?

gdzie to zgłosić ? komendanta to nie interesuje poradzcie coś bo tak być nie może czy tylko media mogą pomóc?


nie jest zgodne z prawem, może Pan napisać skargę, ale czy to coś da? proszę samemu sobie odpowiedzieć na to pytanie :)
 
Ja proponuję wizytę u lekarza, tego od nóg, bo na głowę już za późno.

Proszę darować sobie takie porady - Y
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jeżeli Pan, aż tak bardzo nie lubi tego policjanta i "tego typu sytuacja" jest dla Pana, aż tak bulwersująca, proszę powiadomić inspektorat policji właściwej miejscowo komendy wojewodzskiej policji lub wydział spraw wewnętrznych KGP- ale to jest już uderzenie z "grubej rury" i polecą głowy od tego pijacego, pomagających: odwożcego, oficera dyżurnego, osoby z nadzoru po komendanta jednostki. Decyzja należy do Pana.... Pan też gdzieś pracuje i czasami prosi kolegów o przysługę... Czy tyle osób powinno odpowiedzieć za "pomoc" koleżeńską... Pozdrawiam :(
 
Calla napisał:
ale to jest już uderzenie z "grubej rury" i polecą głowy od tego pijacego, pomagających: odwożcego, oficera dyżurnego, osoby z nadzoru po komendanta jednostki.

Co poleci?? Komu????
Sugeruję przeczytać dokładnie: pijany osobnik płci męskiej zadzwonił gdzieś i powiedział, by przysłać "młodych" na rynek. Nic ponadto. Jeśli za telefonowanie ma wylecieć pół komendy to nie zazdroszczę poglądów na sprawiedliwość ...
 
Sprawiedliwość sprawiedliwością, a rzeczywistość rzeczywistością- w tego typu sytuacji nie tylko odpowiada ten, który jest (był) pijany, ale również i ten, który w ramach dobrych i koleżeńskich intencjii, na tę sytuację odpowiednio nie zareagował (zgodnie z regulaminem). Nietrzeźwego nie bronię i nie pochwalam jego zachowania, które jest dla mnie równiez bulwersujące. Pozdrawiam.
 
Calla napisał:
Nietrzeźwego nie bronię i nie pochwalam jego zachowania, które jest dla mnie równiez bulwersujące.

Ale co jest bulwersujące?? Że pijany facet gada do telefonu??!!?? Ludzie!!
Ktoś widział i słyszał, że policjant wypowiedział do telefonu jakieś słowa. A na forum już ktoś głosi, że za to ma wylecieć pół komendy. Czy ktoś widział, że pijany policjant po służbie został odwieziony do domu??
 
Calla napisał:
Jeżeli Pan, aż tak bardzo nie lubi tego policjanta i "tego typu sytuacja" jest dla Pana, aż tak bulwersująca, proszę powiadomić inspektorat policji właściwej miejscowo komendy wojewodzskiej policji lub wydział spraw wewnętrznych KGP- ale to jest już uderzenie z "grubej rury" i polecą głowy od tego pijacego, pomagających: odwożcego, oficera dyżurnego, osoby z nadzoru po komendanta jednostki. Decyzja należy do Pana.... Pan też gdzieś pracuje i czasami prosi kolegów o przysługę... Czy tyle osób powinno odpowiedzieć za "pomoc" koleżeńską... Pozdrawiam :(


bardzo tobie dziękuję ale już coś w tej sprawie robie nie aż tak że przez kgp ale na razie miejscowo
jeszcze raz dzięx

forg napisał:
Ale co jest bulwersujące?? Że pijany facet gada do telefonu??!!?? Ludzie!!
Ktoś widział i słyszał, że policjant wypowiedział do telefonu jakieś słowa. A na forum już ktoś głosi, że za to ma wylecieć pół komendy. Czy ktoś widział, że pijany policjant po służbie został odwieziony do domu??



tak kolego ja i to wielokrotnie byłem świadkiem takich praktyk

forg napisał:
Co poleci?? Komu????
Sugeruję przeczytać dokładnie: pijany osobnik płci męskiej zadzwonił gdzieś i powiedział, by przysłać "młodych" na rynek. Nic ponadto. Jeśli za telefonowanie ma wylecieć pół komendy to nie zazdroszczę poglądów na sprawiedliwość ...

forg z całym szacunkiem ale w tym mieście sprawiedliwości nie ma prawo w tym mieście jest dla policjantów a oni ponad nim

bezkarni jak zawsze ale to się zmieni

Przestań pisać posta pod postem - odrobina dobrej woli i da się wszystko umieścić w jednym. - f
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
forg napisał:
Ale co jest bulwersujące?? Że pijany facet gada do telefonu??!!?? Ludzie!!
Ktoś widział i słyszał, że policjant wypowiedział do telefonu jakieś słowa. A na forum już ktoś głosi, że za to ma wylecieć pół komendy. Czy ktoś widział, że pijany policjant po służbie został odwieziony do domu??

Gwoli prawdy - czasem tak się zdarza :)

Rok więzienia za "niebieską taksówkę" - Mazowieckie, Policja, Sąd, Tomasz Serafin -Kronika Kryminalna – CBŚ, polska mafia, przestępstwa – wydarzenia - se.pl- se.pl

Minister wysłał policjantów po hamburgery - Polityka - Dziennik.pl

http://torun.gra.pl/informacje-8150,blue-taxi-policjant-prawie-jak-taksowkarz.html

.
 
Ostatnia edycja:
anna7 napisał:
Gwoli prawdy - czasem tak się zdarza :)

Ale my dyskutujemy o konkretnym przypadku!! Facet widział pijanego policjanta, który mówił coś do telefonu. I już, koniec. Nie napisał, że w tym konkretnym przypadku, który chce zgłosić widział, by ktoś kogoś gdzieś zawoził. A Calla już prorokuje, ze pół komendy zostanie zwolnione.

Jak ktoś przez telefon powie "zabiję Cię" to oznacza, że należy go zamknąć w więzieniu, bo nie raz tak się już zdarzało, że ktoś kogoś zabił?
 
forg napisał:
Ale my dyskutujemy o konkretnym przypadku!! Facet widział pijanego policjanta, który mówił coś do telefonu. ?

Widział i słyszał - gdyby miał jakikolwiek zapis ( fonetyczny etc. ) tej sytuacji przypuszczam, że w/w policjant mógłby mieć kłopoty.

forg napisał:
Jak ktoś przez telefon powie "zabiję Cię" to oznacza, że należy go zamknąć w więzieniu, bo nie raz tak się już zdarzało, że ktoś kogoś zabił?

A dlaczego nie ? To jest 100 % groźba bezprawna, za którą można ponieść odpowiedzialność karną :)
 
A dlaczego nie ? To jest 100 % groźba bezprawna, za którą można ponieść odpowiedzialność karną
Jeśli już to groźba karalna, bo za groźbę bezprawną jako taką nie ponosi się odpowiedzialności, stanowi ona jedynie zazwyczaj jedno ze znamion niektórych przestępstw.
Po drugie, to nie wiem, skąd wiesz, że na 100%, bo aby powstała odpowiedzialność musi zaistnieć uzasadniona obawa spełnienia groźby po stronie pokrzywdzonego...
 
a priori napisał:
Jeśli już to groźba karalna, bo za groźbę bezprawną jako taką nie ponosi się odpowiedzialności, stanowi ona jedynie zazwyczaj jedno ze znamion niektórych przestępstw.
Po drugie, to nie wiem, skąd wiesz, że na 100%, bo aby powstała odpowiedzialność musi zaistnieć uzasadniona obawa spełnienia groźby po stronie pokrzywdzonego...

Zachęcam do zapoznania się z brzmieniem art 115 § 12 i art. 191 § 1 k.k.

więcej informacji tutaj :

http://forumprawne.org/prawo-karne/22625-definicja-grozby-bezprawnej-w-art-245-kodeks-karny.html

Pzdr
 
anna7 napisał:
Zachęcam do zapoznania się z brzmieniem art 115 § 12 i art. 191 § 1 k.k.

więcej informacji tutaj :

http://forumprawne.org/prawo-karne/22625-definicja-grozby-bezprawnej-w-art-245-kodeks-karny.html

Pzdr


:brawo: anna7 :brawo: wreszcie ktoś wam smerfy utarł nosa i w dodatku kobieta więc nie mądrować się chłopcy

a co do ciebie forg napisałem że widziałem jak dzwonił słyszałem jak dzwonił i podjechał po niego radiowóz pod samo wejście baru na rynku gdzie jest zakaz wjazdu po czym wsiadł i odjechali pewnie zaraz napiszesz że nie wiem gdzie go odwieźli, czy to ci wystarczy?

czytaj wszystkie posty a nie na wyrywki
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra