pilna sprawa

  • Autor wątku Autor wątku kucuhools
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kucuhools

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
20
mam problem a mianowicie opisze sprawe od poczatku

kilka lat temu po moim slubie tesciu poprosil moja zone (jego córke) by mu wziela pozyczke w banku bo on niemogł wziasc a prowadzil wtedy sklep i na jakies tam towary potrzebna mu byla i zapewnial ze bedzie ja splacal zona nic sie niespodziewajac wziela 5.000 tys do tego potrzebowala mojej zgody współmałzonka i ja sie zgodzilem i co sie okazalo ze niesplacal jak nas zapewnil i teraz sad nas sciga o splate tej pozyczki i grozi wykonaniem kary pozbawienia wolnosci mamy 2 dzieci i niewiem jak ta sprawe zalatwic nigdzie z zona niepracujemy i jeszcze jest taki myk jak on zalatwil ta pozyczke skoro mysmy nigdzie niepracowali niemielismy zadnych dochodow tylko on wypisal pewnie jakies lewe dokumenty na sklep ze niby pracujemy i natej podstaiwie udzielili tez pozyczki dostalismy wyrok w zawieszeniu i 6 miesiecy na spalte dlugu a tesciu wykreca sie jakimis papierami psychiatrycznymi i nic mu niegrozi zato czy to jest normalne prawo
 
Doszukałem się tylko jednego pytania "czy to jest normalne prawo".
Na takie pytania raczej odpowiedzi Pan nie otrzyma.
Co do całej sytuacji...to obiektywnie patrząc wzięli Państwo tą pożyczkę, jeżeli zostały przedstawione fałszywe dokumenty to godzili się Państwo na to, nic nie działo się bez Państwa zgody.
Niestety dług jest i trzeba go spłacić. Dobrowolnie albo w drodze postępowania egzekucyjnego, ale trzeba. Można próbować się sądzić z tym mężczyzną...ale jakoś widzę tutaj marne szanse, lata w sądzie i koszty koszty koszty.
 
Pożyczkę wzięli państwo - co jest faktem niespornym. Nie wiedzą państwo, fakt, na jakiej podstawie pożyczki wam udzielono - dziwi mnie, że nie zainteresowaliście się tym wcześniej; przecież banki ot tak bez żadnej sprawności kredytowej nie dają ludziom po 5000 zł...

Jak napisał przedmówca - można próbować udowadniać, że celem wzięcia kredytu były potrzeby teścia (a nie wasze), że pieniądze on dostał. Faktem jest, że kredytu nie wziął on - więc szanse na zwalczenie czegoś w sądzie są naprawdę nikłe. Nie mówiąc już o kosztach postępowania.
 
Powrót
Góra