PILNE!Artykuł naukowy:Czy to jest cytat?

  • Autor wątku Autor wątku zezenzen
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zezenzen

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2008
Odpowiedzi
6
Proszę o pomoc. W artykule naukowym zamieszczona została kopia (skan) rysunku (modelu) pochodzącego z artykułu innego autora. Pod rysunkiem podane zostało żródło pochodzenia.
1. Czy takie wykorzystanie (w postaci kopii) jest cytatem? czy wymaga zgody autora i/lub wydawcy?
2. Jeśli tak: Kto powinien ubiegac się o ewentualną zgodę: autor, autor w imieniu wydawcy czy wydawca?
Sytuacje komplikuje fakt, iż cytowane źródło wydane zostało w Wielkiej Brytanii.
Autor źródla zacytował rysunek za innym swoim dziełem.
3. Czy o zgodę należy wystąpić do wydawcy publikacji,w której rysunek pojawił się po raz pierwszy, do wydawcy, z którego ksiażki skorzystano (w której rysunek był cytatem) czy do nich obu?
Bardzo dziękuję za pomoc.
 
Może być wykorzystane bez zgody, o ile jest to użytek "w zakresie uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lub prawami gatunku twórczości" oraz "nie narusza normalnego korzystania z utworu" i "nie godzi w słuszne interesy twórcy". Zinterpretować trzeba niestety samemu.
 
Bardzo dziękuję za te odpowiedź. Wydaje mi się, że te wymogi zostały spełnione; model obrazuje pewien proces, a więc służy wyjasnieniu; nie narusza to normalnego korzystania z utworu, nie godzi w interesy twórcy- autor nawet zgodził się na wykorzystanie tego modelu pod warunkiem podania źródła. Nadal mam jednak wątpliwości, bo jest to kopia, a nie własnoręczne narysowanie na podstawie źródła. Wydawcy na stronie internetowej zamieszczają informację, że także o prawo do wykorzystania grafik, rysunków itp. należy się ubiegać.Czy obowiązuje w tej sytuacji ich, tzn. miejscowe prawo (brytyjskie czy niemieckie). Wówczas aktualne pozostaje pytanie: Czy o zgodę należy wystąpić do wydawcy publikacji,w której rysunek pojawił się po raz pierwszy, do wydawcy, z którego ksiażki skorzystano (w której rysunek był cytatem) czy do nich obu?
Istnieje również taka opinia:

"Autor może posłużyć się obcymi ilustracjami oraz tabelami i w podpisie podać pełny opis bibliograficzny pierwotnego źródła, z którego pochodzi ilustracja lub tabela. Musi być również zamieszczona sentencja, że reprodukcja dokonana jest za zgodą wydawcy, do którego należy prawo do reprodukowania, czyli „Copyright by...”.

Wydawcy czasopism zazwyczaj wyrażają zgodę na wykorzystanie ilustracji bez opłaty, natomiast wydawcy książek zgodę na reprodukcję uzależniają od dokonania określonej opłaty za każdą ilustrację (art. 29, pkt. 2,3). Autor może korzystać z obcych ilustracji i tabel bez uzyskiwania zgody i bez opłaty jeśli upłynęło pięćdziesiąt lat od śmierci twórcy lub od pierwszej publikacji, o ile autor ilustracji przeniósł prawa majątkowe na wydawcę (art. 36, pkt. 3).

Ilustracje własne autora muszą istotnie różnić się od ilustracji obcych i być wynikiem niezależnego procesu twórczego, jeśli nawet posiadają treść i formę zbliżoną (Orzeczenia Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 15 września 1995 r.)." http://www.forumakad.pl/archiwum/98/10/ ... _nauki.htm
Co Państwo o tym sądzą? Bardzo dziękuję za pomoc.
 
Cytat może być również obrazkiem. Zresztą bez różnicy, czy jest sam narysowany czy przeklejony; utwór to utwór.

Wydawcy to sobie mogą pisać, co chcą. Jeśli jest licencja ustawowa (a taką jest prawo cytatu) to nie ma potrzeby uzyskiwania zgody. Trzeba zamieścić autora i źródło. Uprawnienia co do publikacji w Polsce ocenia się według prawa polskiego.

Co do autora i wydawców - zależy kto jest właścicielem praw autorskich. Jeśli autor, to wydawcy nic do tego.
 
Jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienia.
Książka, z której skopiowany jest rysunek zawiera ( w języku angielskim) informacj:ę "wszystkie prawa zastrzeżone.Żadna część tej książki nie może być ponownie drukowana, reprodukowana w żadnej formie (...) bez pisemnej zgody wydawców".
Czy nadal obowiązuje cytat?
I jeśli mogę jeszcze dwa ważne pytania: czy często się zdarza, ze zagraniczni wydawcy dochodzą swoich praw w polskich sądach z takich powodów, jak opisane powyżej.
Oraz jak sie ma oświadczenie redaktora pracy zbiorowej, że instytucja akademicka zlecająca druk wydawnictwu posiada wszelkie prawa do całości książki, do odpowiedzialności autora artykułu. dodam, że ani wydawca, ani redaktor (można powiedziec organizator tej publikacji) nie podpisali z autoraem artykułu żadnej umowy.
Dziękuje za pomoc i cierpliwość.
 
Czy autorowi przysługuje prawo do korekty autorskiej, tzn. czy po oddaniu artykułu i korekcie dokonanej przez wydawnictwo autor ma prawo sprawdzić tekst i dokonać ewentualnych poprawek?
Otóż brak tej korekty skutkuje owym zamieszaniem.
 
[cytat="zezenzen":26dp9b3k]Jeszcze raz dziękuję za wyjaśnienia.
Książka, z której skopiowany jest rysunek zawiera ( w języku angielskim) informacj:ę "wszystkie prawa zastrzeżone.Żadna część tej książki nie może być ponownie drukowana, reprodukowana w żadnej formie (...) bez pisemnej zgody wydawców".
Czy nadal obowiązuje cytat?[/cytat:26dp9b3k]

Oczywiście, że tak. Pisać sobie mogą, co chcą, zaś ochrona prawnoautorska i jej zakres wynika z przepisów prawa, nie z formułki.

[cytat="zezenzen":26dp9b3k]I jeśli mogę jeszcze dwa ważne pytania: czy często się zdarza, ze zagraniczni wydawcy dochodzą swoich praw w polskich sądach z takich powodów, jak opisane powyżej.[/cytat:26dp9b3k]

Trudno wypowiadać się o statystyce, proszę samemu ocenić - czy to ewentualnie byłoby jakieś istotne naruszenie?

[cytat="zezenzen":26dp9b3k]Czy autorowi przysługuje prawo do korekty autorskiej, tzn. czy po oddaniu artykułu i korekcie dokonanej przez wydawnictwo autor ma prawo sprawdzić tekst i dokonać ewentualnych poprawek?
Otóż brak tej korekty skutkuje owym zamieszaniem.[/cytat:26dp9b3k]

Teoretycznie to wygląda tak:

Art. 16. Jeżeli ustawa nie stanowi inaczej, autorskie prawa osobiste chronią nieograniczoną w czasie i nie podlegającą zrzeczeniu się lub zbyciu więź twórcy z utworem, a w szczególności prawo do:
1) autorstwa utworu,
2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do udostępniania go anonimowo,
3) nienaruszalności treści i formy utworu oraz jego rzetelnego wykorzystania,
4) decydowania o pierwszym udostępnieniu utworu publiczności,
5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu.

Czyli autor powinien móc żądać takiej korekty.
Natomiast w praktyce to będzie pewnie wynikać z konkretnej umowy i ustalonych zwyczajów.
 
W świetle powyższych interpretacji, umieszczenie skanu rysynku było cytatem, więc nie powinno być naruszeniem.
Publikacja jest niskonakładowa, niskobudżetowa i mało prestiżowa, autorzy nie czerpią z niej żadnych zysków, jesli to równiez ma jakies znaczenie. Natomiast gdyby nawet wydawca źródła mial o coś pretensje, kto musi się tłumaczyć (brac odpowiedzialność) w sytuacji, gdy (jak juz wspomniano) zlecający wydanie (redaktor pracy zbiorowej z ramienia instytucji, w której pracuje) oświadczył, ze posiada wszelkie prawa do całości (wszystkich artykułów) - autor, zleceniodawca wydania, wydawca?
 
Powrót
Góra