M
madzia005
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2014
- Odpowiedzi
- 3
witam,
Mamy z mężem ogromny problem, rok temu wprowadziliśmy się do domu którego wykończenie kosztowało nas kupę kasy i nerwów, Między czasie zawarliśmy umowę z wykonawcą naszych schodów która to podpisaliśmy jakieś półtora roku temu. Może nawet więcej. I CO NAJWAŻNIEJSZE WPŁACILIŚMY MU ZALICZKĘ 8000 TYS. CAŁOŚĆ SCHODÓW BO TO 2 SZT SCHODÓW DREWNIANYCH MIAŁA WYNIEŚĆ 16000 .TYS. Schody miały być na listopad zeszłego roku czyli 2015. Majster zadzwonił i poprosił czy byśmy nie przełożyli tego na grudzień bo trafił mu się wyjazd do Francji do pracy ble ble ble , chcieliśmy pomoc opuścił tez dwa tys spisane na umowie i ok. ale przyszedł grudzień schodów nie było.po czym sie okazalo ze schodów wogóle nie ma nawet drzewa na schody nie ma bo facet zbankrutował maszyny mu zabrali tzn komornik bo długów od cholery :wacko: no i do maja zrobil tylko gorne schody , schody bez poreczy bez zabezpieczen , bez balustrady no masakra masakra masakra. Nie poszlismy na policjie bo nam bylo go zal ... i liczylismy na to ze te schody jednak zrobi. w sierpniu umówilsmy sie ze ma czas do konca października na zrobienie dolnych schodów bo to dla nas priorytet my kupimy drzewo kupimy co portzreba byle by zrobil,materiał po naszej stronie. ale mamy juz listopad a schodów nie ma jezdzimy go sprawdzac co zrobil co jakis czas ale wszystko stoi w miejscu gosciu poszedl do pracy i tlumaczy sie tym ze co ma sie zwolnic? a zeby tez nie chodzic do sadu bo on ma dosc problemow ale to ze my rok czekamy na schody , tak dalismy sie porobic to tego nikt nie widzi, jak pisalam schodów nie ma i co my mamy zrobic??? my taki aneks tez do umowy spisalismy ze ma zrobic te drugie schody do konca pazdziernika w przeciwym razie bedzie pokrywał koszty wydanych przez na s pieniedzy na materiał. no aleeraz to juz sami nie wiemy do kogo mamy sie zwrócic o pomoc mi juz nie chodzi o to zeby on nam cos oddawal tylko zeby nam zrobil te schody tak jak sie umawialsmy. Prosze pomóżcie nam, jakie my mamy szanse ... czy warto iść to zgłoscic co robic... prosze,,,, bo my juz jestesmy bezsilni .
Mamy z mężem ogromny problem, rok temu wprowadziliśmy się do domu którego wykończenie kosztowało nas kupę kasy i nerwów, Między czasie zawarliśmy umowę z wykonawcą naszych schodów która to podpisaliśmy jakieś półtora roku temu. Może nawet więcej. I CO NAJWAŻNIEJSZE WPŁACILIŚMY MU ZALICZKĘ 8000 TYS. CAŁOŚĆ SCHODÓW BO TO 2 SZT SCHODÓW DREWNIANYCH MIAŁA WYNIEŚĆ 16000 .TYS. Schody miały być na listopad zeszłego roku czyli 2015. Majster zadzwonił i poprosił czy byśmy nie przełożyli tego na grudzień bo trafił mu się wyjazd do Francji do pracy ble ble ble , chcieliśmy pomoc opuścił tez dwa tys spisane na umowie i ok. ale przyszedł grudzień schodów nie było.po czym sie okazalo ze schodów wogóle nie ma nawet drzewa na schody nie ma bo facet zbankrutował maszyny mu zabrali tzn komornik bo długów od cholery :wacko: no i do maja zrobil tylko gorne schody , schody bez poreczy bez zabezpieczen , bez balustrady no masakra masakra masakra. Nie poszlismy na policjie bo nam bylo go zal ... i liczylismy na to ze te schody jednak zrobi. w sierpniu umówilsmy sie ze ma czas do konca października na zrobienie dolnych schodów bo to dla nas priorytet my kupimy drzewo kupimy co portzreba byle by zrobil,materiał po naszej stronie. ale mamy juz listopad a schodów nie ma jezdzimy go sprawdzac co zrobil co jakis czas ale wszystko stoi w miejscu gosciu poszedl do pracy i tlumaczy sie tym ze co ma sie zwolnic? a zeby tez nie chodzic do sadu bo on ma dosc problemow ale to ze my rok czekamy na schody , tak dalismy sie porobic to tego nikt nie widzi, jak pisalam schodów nie ma i co my mamy zrobic??? my taki aneks tez do umowy spisalismy ze ma zrobic te drugie schody do konca pazdziernika w przeciwym razie bedzie pokrywał koszty wydanych przez na s pieniedzy na materiał. no aleeraz to juz sami nie wiemy do kogo mamy sie zwrócic o pomoc mi juz nie chodzi o to zeby on nam cos oddawal tylko zeby nam zrobil te schody tak jak sie umawialsmy. Prosze pomóżcie nam, jakie my mamy szanse ... czy warto iść to zgłoscic co robic... prosze,,,, bo my juz jestesmy bezsilni .