F
Fachowiec
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 216
Witam, pracuje w niemczech 7 tygodni przez polską agencje ISSP u niemieckiego pracodawcy LPS na magazynie EDEKA, umowe mam na Rok , z powodu mocnego bólu w kregosłupie dostalem zwolnienie lekarskie na 2 tygodnie od lekarza i skierowanie do niemieckiego Ortopedy.
Skierowanie dostal dzis mój przełożony, zadzwonil do mnie że mam dwie opcje: albo rozwiązanie umowy za porozumieniem i zalatwią mi transport do wroclawia --gdzie moje mieszkanie znaduje sie w szczecinie.... , albo mnie wyrzucą bezlitosnie i sam mam sobie radzić, innych pracowników wyrzucali bezlitośnie na bruk i straszyli policją, i jesli w przeciągu 2óch dni nie opuszcze mieszkania to tez będa chamsko kazac mi sie wynosić na chodnik pod most. WYPŁATA DOPIERO Z TYDZIEŃ, nie mam za co wrócić nawet.
Czytałem gdzies ze pracodawca ma prawo zwolnic pracownika gdy przebywa na zwolnieniu lekarskim ale co z mieszkaniem ? nie jestem w nim zameldowany ( a na moim zwolnieniu lekarskim jest adres firmy z moim imieniem i nazwiskiem ), jestesmy w nim powrzucani w 7 osób i kazdy placi za mieszkanie 180euro i ta kwota jest odtrącana z wypłaty, jestem ubezpieczony w DAK Gesundcheit.
Pytanie do Was: co mam zrobić aby nie wyrzucił mnie przełozony koordynator na bruk, bo powiedzial mi ze jak mam niemieckie zwolnienie lekarskie to moge siedziec w polsce a z mieszkania mam wypie....ć .
Po za tym tak jak mowilem mam skierowanie do niemieckiego Ortopedy to jak mam do niego niby isc i sie leczyć jak koordynator z tej agencji pracy karze mi wracac do polski... TO JEST CHORE !!
W UMOWIE O PRACE MAM NAPISANE ZE; PO CZWARTYM PRZEPRACOWANYM TYGODNIU WYPOWIEDZENIE WYNOSI JEDEN TYDZIEN.
Prosze o szybką odpowiedz
Jakie należą mi sie prawa ???
Cytat z innego tematu o podobnej sytuacji
I jeszcze jedno: jak to wyglądac będzie z płaceniem za chorobowe w takim przypadku ?
Proszę o pomoc.
Skierowanie dostal dzis mój przełożony, zadzwonil do mnie że mam dwie opcje: albo rozwiązanie umowy za porozumieniem i zalatwią mi transport do wroclawia --gdzie moje mieszkanie znaduje sie w szczecinie.... , albo mnie wyrzucą bezlitosnie i sam mam sobie radzić, innych pracowników wyrzucali bezlitośnie na bruk i straszyli policją, i jesli w przeciągu 2óch dni nie opuszcze mieszkania to tez będa chamsko kazac mi sie wynosić na chodnik pod most. WYPŁATA DOPIERO Z TYDZIEŃ, nie mam za co wrócić nawet.
Czytałem gdzies ze pracodawca ma prawo zwolnic pracownika gdy przebywa na zwolnieniu lekarskim ale co z mieszkaniem ? nie jestem w nim zameldowany ( a na moim zwolnieniu lekarskim jest adres firmy z moim imieniem i nazwiskiem ), jestesmy w nim powrzucani w 7 osób i kazdy placi za mieszkanie 180euro i ta kwota jest odtrącana z wypłaty, jestem ubezpieczony w DAK Gesundcheit.
Pytanie do Was: co mam zrobić aby nie wyrzucił mnie przełozony koordynator na bruk, bo powiedzial mi ze jak mam niemieckie zwolnienie lekarskie to moge siedziec w polsce a z mieszkania mam wypie....ć .
Po za tym tak jak mowilem mam skierowanie do niemieckiego Ortopedy to jak mam do niego niby isc i sie leczyć jak koordynator z tej agencji pracy karze mi wracac do polski... TO JEST CHORE !!
W UMOWIE O PRACE MAM NAPISANE ZE; PO CZWARTYM PRZEPRACOWANYM TYGODNIU WYPOWIEDZENIE WYNOSI JEDEN TYDZIEN.
Prosze o szybką odpowiedz
Jakie należą mi sie prawa ???
Cytat z innego tematu o podobnej sytuacji
Twój pracodawca, z którym masz umowę o pracę, w której
jest też zagwarantowane to mieszkanie. Nie piszesz o tym dokładnie. Jeśli tak jest, to nie
wolno mu wyrzucić Ci z tego mieszkania, tylko dlatego, że jesteś niezdolny do pracy i masz
zwolnienie lekarskie. Poczytaj w umowie, jak tam uregulowana jest sprawa mieszkania. Także
odnośnie mieszkań pracowniczych obowiązuje wypowiedzenie mieszkania, zgodnie z tym, co
napisane jest w umowie o pracę lub zgodnie z przepisami niemieckiego kodeksu cywilnego
(BGB=Bürgerliches Gesetzbuch) Jeśli wyrzuciłby Cię z mieszkania w ten sposób, że wystawiłby
Twoje rzeczy i zamknął to mieszkanie tak, że nie mógłbyś wejść do niego, to popełniłby
przestępstwo z § 240 StGB (Strafgesetzbuch=niem. kodeks karny), kóre po niemiecku nazywa
się "Nötigung", tłumacząc na polski: "wymuszenie".
I jeszcze jedno: jak to wyglądac będzie z płaceniem za chorobowe w takim przypadku ?
Proszę o pomoc.
Ostatnia edycja: