PILNE - nieuczciwy dostawca usług internetu

  • Autor wątku Autor wątku mirko123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mirko123

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
2
Witam wszystkich. Mam poważny problem.

Jestem studentem

Przez kilka miesięcy w wynajmowanym mieszkaniu używałem internetu. Podpisałem umowę z firmą internetową. Umowa na czas nieokreślony z 1 mies. terminem wypowiedzenia.

W pewnym momencie się wyprowadziłem.

Wysłałem więc maile oraz listy korzystając z oficjalnych formularzy kontaktowych na stronie WWW firmy z informacją że proszę o rozwiązanie umowy , odłączenie łącza i przesłanie na mój adres zameldowania który widniał również w umowie (jako adres z dowodu osobistego) i na fakturach potwierdzenia rozwiązania umowy, wyłączenia łącza i przesłania rozliczenia salda za usługi.

Było to na przełomie czerwca 2007.

Nie otrzymywałem żadnych odpowiedzi. W końcu przyszedł mail i wiadomość, że podstawą do odłączenia łącza jest uregulowanie 2 zaległych faktur za internet. Opłaciłem 26.06.2007. i poinformowałem o tym mailem i formularzami kontaktowymi dostarczyciela internetu ponawiając wcześniejsze prośby.

Bez odpowiedzi. Sądziłem więc że sprawa jest załatwiona.

Po kilku miesiącach z końcem listopada otrzymałem telefon w którym pani z tej firmy domagała się jakiś 100 zł za internet.

Zdziwiłem się i zdenerwowałem więc wysłałem maila z prośbą o tym razem pisemne wysłanie na mój adres zameldowania rozliczenia, potwierdzenia odłączenia łącza i wyjaśnień bo mam przypuszczenia że łącze sobie dalej działa i rachunki się naliczają.

Przyszło pismo w którym dowiedziałem się że łącze jest nieodłączone i że firma wysyłała wezwania gdzieś a ja na nie nie odpowiadałem. (ja na nowym adresie nie otrzymałem ani jednego). Firma stwierdziła że mam zapłacić ze 3 miesiące + koszty wezwań ??? bo umowę można rozwiązać tylko pisemnie. Dotychczas firma nic takiego nie podawała siedziała cicho i rachunek rósł.

Proszę o pomoc. Co robić ?
 
Re: PILNE - nieuczciwy dostawca usług interne

Dostawca usług nie dostarczał bo już tam nie mieszkałem, a pieniądze naliczał. Teraz mam 7 dni do zapłaty pod groźbą windykacji.

Nie odpowiadał na miale i formularze z ich strony WWW.

Nie podnosił kwestii pisemnego wypowiedzenia umowy, przy poprzednich mailach czy kontaktach telefonicznych. Dopiero teraz gdy wezwałem do pisemnego ustosunkowania się do sprawy i zagroziłem Sądem dostałem pisemne żenujące oświadczenie że łącze odłączono dopiero teraz bo nie płaciłem rachunków 3 miesiące wstecz do 30.11.2007 (w tydzień po mojej interwencji i prośbie o pisemne przedstawienie za co firma domaga sie pieniędzy - 200 PLN).

Być może w umowie był punkt że wypowiedzenie następuje za pisemnym oświadczeniem, ale akurat utraciłem ją przy przeprowadzce więc wszelkimi sposobami mailem na oficjalne podane na stronie adresy, formularzami z WWW, oraz z tego co pamiętam telefonicznie podczas kontaktu przedstawicielki firmy w sprawie pierwszego zadłużenia które zaraz zapłaciłem.

Firma to olała i po około pół roku wnioskuje o zapłatę za kilka miesięcy w których nie mieszkałem już w wynajmowanej lokacji i stwierdza że jakiekolwiek inne niż pisemne wnioski o rozwiązanie umowy i odłączenie łącza nie są respektowane. Do tego twierdzi że wysyłała wezwania, ale ja nie dostałem żadnego pod adresem zameldowania (widocznym w umowie i na fakturach). Być może coś było wysyłane ale podejrzewam że nie listami poleconymi bo po pierwszym powinna wrócić adnotacja że adresat nie zamieszkuje pod adresem, a pod drugie firma powinna przysłać na mój adres zameldowania wszelkie wezwania a nie na chwilowy wynajmowany, podany tylko do miejsca instalacji łącza.

Nie wykazała firma żadnej chęci kontaktu na właściwy adres który oprócz tego że był w umowie i na fakturach podawałem również w każdym mailu.

Pomocy.
 
No cóż. Za głupotę się płaci.
Wypowiedzenie umowy telekomunikacyjnej może nastąpić tylko w formie pisemnej.
 
Powrót
Góra