pilne ws plagiatu

  • Autor wątku Autor wątku hermakkink
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hermakkink

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2013
Odpowiedzi
8
Witam,
Proszę o wskazówkę w następującej sprawie: Jestem autorką tekstu dramatycznego (monodramu), który został splagiatowany. Osoba, która się tego dopuściła (dopuszcza) zmieniła tytuł sztuki oraz kilka realiów (imię i wiek bohaterki), i od kilku miesięcy eksploatuje (wyatwia - jako reżyserka, producentka i aktorka zarazem) moją sztukę. Jak dotąd odbyły się trzy wystawienia w Polsce (o których dowiedziałam sie po czasie - klejne raczej nie sa planowane) i jeden za granicą w Instytucie Kultury Polskiej w Sofii. Co więcej, osoba ta, na forach społecznościowych i na stronie swojej agencji artystycznej deklaruje plany dalszych, zagranicznych wystawień (zgłosiła się na kilka festiwali - nie wiem, kto owych zgłoszeniach figuruje jako autor sztuki; wiem tylko, że jakieś nazwisko musiało zostać podane).
Co do tego, że jest to plagiat, nie mam najmniejszej wątpliwości i mam na to wszelkie, bezsprzeczne dowody (w różnej formie - w tym zdjęcia ze spektaklu w Sofii, na których, na tablicach, widnieje mój, słowo w słowo przetłumaczony tekst; tyle, ze pod innym tytułem).
Sprawą tą - wydawałaby się, że prostą - od kilku misięcy zajmuje się ZAiKS (sztuka ta podlega ich ochronie). Bezskutecznie. Jego praca sprowadza się bowiem jedynie na wykonywania kolejnych telefonów lub wysyłania listów do wspomnianej osoby z prośbą/nakazem udostępnienia tekstu, na którym opiera graną przez siebie sztukę (jak twierdzi - atonomiczną). Ona oczywiście odmawia lub nie reaguje wcale.
Dwa tygodnie temu sprawa została przekazana do Kierownika Sekcji Wielkich Praw. Miał on wysłać kolejny list...
Obawiam się, że ta sytuacja nie skończy się nigdy. Kolejne listy, kolejne odmowy. Jak długo trwa ta procedura w ZAiKSIe i jaki/czy/kiedy nastąpi kolejny etap? Lub jakie inne środki - prócz pomocy ZAiKSu mogę podjąć?
Proszę o pomoc.
 
OZZ? Przepraszam za swoją niewiedzę lecz nie wiem, w czym rzecz. Osoba, która eksploatuje mój tekst nie ma do niego praw i jest tego świadoma. Nie podpisała ze mną żadnej umowy. Dysponuje nim, ponieważ kiedyś już go wykorzystała - za moją zgoda. Był to jednak epizod. Nie wyraziłam zgody na kolejne wystawienia.
 
Organizacja Zbiorowego Zarządu jaką też jest ZAIKS. Jaki zakres ochrony, reprezentowania Twoich interesów przyjęła na siebie. Powinnaś z nimi uzgodnić jakie kroki Ty masz podjąć.
 
Powrót
Góra