PILNIE-falszywe zeznania -narkotyki

  • Autor wątku Autor wątku kia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kia

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2008
Odpowiedzi
13
witam, i serdecznie prosze o pomoc .moj 20 letni syn zostal posadzony o podanie narkotykow nieletniej ,kilka osob z naszego osiedla i sama pokrzywdzona-do dzis nie wiemy kim ona jest,wskazalo na mojego syna jako na osobe rozprowadzajaca narkotyki {niektorzy z tych chlopcow przyszli do syna i mowili ze zostali zmuszeni i zastraszeni przez policje aby podpisali oskarzenie mojego syna }.w trakcie przeszukania mieszkania nie znaleziono niczego , mimo to syn zostal zatrzymany do 48 godz ,a kiedy poprosil o konfrontacje p.prokurator uswiadomila go ze w takiej sytuacji wystawia zatrzymanie na dluzszy czas tj. do wyjasnienia i czas ten spedzi we wiezieniu,moze to potrwac nawet kilka miesiecy.podczas przesluchania syn przyznal sie ze kilka razy palil skreta ,i ze strachu przed wiezieniem zgodzil sie na ugode zaproponowana przez prokuratora, dzis w pismie prokuratora kieruja go na badania psychiatryczne czy nie jest uzalezniony . nie wiem jak moge pomoc synowi ,jakie moga byc dla niego konsekwencje tej ugody wierze ze jest w tej sprawie niewinny prosze o pomoc jakiekolwiek nakierowanie mnie i syna co mozemy zrobic .blagam o szybka pomoc
 
p.prokurator uswiadomila go ze w takiej sytuacji wystawia zatrzymanie na dluzszy czas tj. do wyjasnienia i czas ten spedzi we wiezieniu,moze to potrwac nawet kilka miesiecy.
Czy ja dobrze czytam? Taka sytuacja nie może mieć miejsca przecież o zatrzymaniu na czas dłuższy niż 72godziny decyduje tylko i wyłącznie sąd stosując areszt tymczasowy; prokurator nie może "wystawić" żadnego zatrzymania na dłuższy czas a jedynie wystąpić do sądu rejonowego z wnisokiem o tymczas.areszt. Jeżeli takie "straszenie" żerujące na nieświadomości praw i obowiązków miało miejsce to jest to podstawa złożenia zażalenia do prok.bezpośrednio przełożonego na czynności prowadzącego postępowanie (w tym też na policję).
 
kia
Po pierwsze - to nie prokurator, a Sąd stosuje tymczasowe aresztowanie (jak to Pani określiła - zatrzymanie na dłuższy czas),

Po drugie - to że podczas przeszukania nie znaleziono żadnych narkotyków, nie oznacza bynajmniej że syn jest niewinny.
Skoro Prokurator dysponuje materialem dowodowym w postaci zeznań kilku osób, ktore jednoznacznie wskazują Pani syna jako sprawcę, to sytuacja procesowa Pani syna jest bardzo trudna.

Po trzecie - jeśli u podejrzanego zachodzą jakiekolwiek przesłanki poddające w wątpliwość jego poczytalność w chwili popełnienia zarzucanego mu czynu, to OBLIGATORYJNIE musi on zostać przebadany przez biegłych psychiatrów. Takie badanie w większości przypadków polega na rozmowie dwóch lekarzy z badanym. W oparciu o wyniki badania lekarze stwierdzają czy badany wie może odpowiadać karne, czy też trzeba go bardziej szczegółowo badać. Przesłanką do takiego badania może być np uzależnie od narkotyków, alkoholu, uraz głowy i wiele, wiele innych. Tego typu badanie MUSI zostać przeprowadzone jeżeli występuja ku temu przeslanki - jest to zupełnie niezależne od treści ew. ugody, treści wyjaśnień podejrzanego (lub ich braku) etc. Jeżeli są podstawy do badania, to podejrzany musi być badany i kropka.

Po czwarte - to że prokurator nie zgodził się na konfrontację (co mnie akurat nie dziwi) nie oznacza bynajmniej że podejrzany nie może wnosić wniosków dowodowych o przeprowadzenie tej czynności. Inną kwestią jest to czy prokurator się na to zgodzi. Jeżeli nie to zawsze można ponowić wniosek w trakcie rozprawy sądowej.


Polifarb - możesz mi wyjaśnić, na czym wg Ciebie polega "straszenie" podejrzanego w tej sytuacji? Bo chyba nie na tym, że prokurator poinformował podejrzanego że bedzie wnioskował o tymczasowe aresztowanie? :lol:
Ponadto - skoro prokurator informowal podejrzanego o wniesieniu wniosku o areszt, to jaką widzisz podstawę skarżenia się na Policję? Chyba tylko tak dla zasady... :lol:
Zastanów się co piszesz....
 
[cytat="polifarb":5fz6sjcz] Jeżeli takie "straszenie" żerujące na nieświadomości praw i obowiązków miało miejsce to jest to podstawa złożenia zażalenia do prok.bezpośrednio przełożonego na czynności prowadzącego postępowanie (w tym też na policję).[/cytat:5fz6sjcz] :lol: no tak... parafrazując z "Sexmisji" to Policja tylko za koklusz nie odpowiada...a i to pewnie tylko i wyłącznie z braku wystarczających dowodów... :lol:

[cytat="kia":5fz6sjcz]...podczas przesluchania syn przyznal sie ze kilka razy palil skreta ,i ze strachu przed wiezieniem zgodzil sie na ugode zaproponowana przez prokuratora, [/cytat:5fz6sjcz] skoro w ogóle prokurator mu coś takiego zaproponował to znaczy,że po pierwsze syn musiał się przyznać do stawianych mu zarzutów...,po drugie wyjaśniać i to w taki sposób ,żeby nie było cienia wątpliwości co..kto...komu... jak...i dlaczego... a te jego wyjaśnienia musiały być zbieżne z ustaleniami postępowania... a więc syn taki niewinny to nie był jak nam pani tu przedstawia...
 
Powrót
Góra