Pilnie proszę o pomoc

  • Autor wątku Autor wątku celila
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

celila

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2013
Odpowiedzi
10
W lipcu pewien bank na własną prośbę zakończył postępowanie komornicze przeciw mojej mamie. Dzisiaj zaś moja mama dostała pismo z sądu o wyroku, który nakazuje jej spłatę należności wobec banku. O tym, że jakiekolwiek postępowanie sądownicze się toczy nie została poinformowana. Już nie wspomnę o wyroku. Moje pytanie brzmi: to jest normalne? Takie jest prawo? Żeby człowiek nie był informowany o toczonym przeciwko niemu postępowaniu?!
 
celila napisał:
Żeby człowiek nie był informowany o toczonym przeciwko niemu postępowaniu?!
O czym Ty mówisz?
celila napisał:
Dzisiaj zaś moja mama dostała pismo z sądu o wyroku, który nakazuje jej spłatę należności wobec banku.
Przecież napisałaś zdanie wcześniej, iż pozwana została "poinformowana". To co bezsensownie nazwałaś "pismo o wyroku" to zapewne nakaz zapłaty. Przeczytaj jego treść oraz pouczenie, będziesz wszystko wiedziała.
 
Robilee napisał:
O czym Ty mówisz?

O czym ja mówie? O tym, że moja mama nie dostała żadnego pisma, które informuje o tym, że bank podał sprawe do sądu. Nie została w ogóle poinformowana o tym, że postępowanie sądownicze się rozpoczęło.

Przeczytam to pismo i wcale nie jestem mądrzejsza. Pozostaje tylko złożenie sprzeciwu bo jak widać polskie prawo nie przewiduje, by osoba pozowana została poinformowana o sprawie toczonej przeciwko niej.
 
celila napisał:
bo jak widać polskie prawo nie przewiduje, by osoba pozowana została poinformowana o sprawie toczonej przeciwko niej.
Kobieto, stuknij się w głowę. Polskie prawo nie tylko przewiduje ale i nakazuje zawiadomienie pozwanego o postępowaniu sądowym. I wskazuje sposoby zawiadomienia w różnego rodzaju sprawach. Uwaga myślicielko, teraz najważniejsze. W postępowaniu upominawczym (zapewne z takim trybem postępowania mamy tu do czynienia - muszę się domyślać, bo Ty przecież nawet tego nie potrafisz przeczytać i nas poinformować) zawiadomienie pozwanego odbywa się poprzez doręczenie mu nakazu zapłaty wraz z pozwem. Co właśnie nastąpiło, prawda? A nakaz zapłaty brzmi: zapłacić w terminie 2 tygodni albo wnieść w tym terminie sprzeciw. Prawda? Powinnaś więc zrozumieć, że sąd nie nakazał zapłaty, tylko dał pozwanemu wybór. Od pozwanego zależy, czy zapłacić (gdyż zgadza się z roszczeniem powoda), czy przystąpić do procesu (gdyż uważa, że roszczenie powoda jest niezasadne lub np. przedawnione). Naprawdę to jest niezrozumiałe? Czego Ci brak?
 
Witam,

Mogło nie być postępowania przed sądem, gdyż np. bank prowadził egzekucję na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego lub oświadczenia dłużnika o dobrowolnym poddaniu się egzekucji w formie aktu notarialnego.

Mając taki dokument, bank po uzyskaniu jedynie klauzuli wykonalności, może iść do komornika.

Pozdrawiam,
Wojciech
 
W. Drapała napisał:
Mogło nie być postępowania przed sądem, gdyż np. bank prowadził egzekucję na podstawie bankowego tytułu egzekucyjnego lub oświadczenia dłużnika o dobrowolnym poddaniu się egzekucji w formie aktu notarialnego.
Świetnie. Poszerzyło to naszą wiedzę ogólną na temat rodzajów tytułów egzekucyjnych. Tymczasem, w omawianej sprawie trwa postępowanie sądowe.
celila napisał:
Dzisiaj zaś moja mama dostała pismo z sądu o wyroku, który nakazuje jej spłatę należności wobec banku.
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra