P
pychowice
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2006
- Odpowiedzi
- 5
Powtarzam posta sprzed długiego weekendu (pewnie wszyscy, którzy coś wiedzą, wypoczywali...):
================
Mam pytanie: czy inwestor sprzedający mieszkania na ogrodzonym osiedlu może ograniczyć niektórym nabywcom sposób korzystania z bramy wjazdowej, nie dając im pilota do bramy?
Wyjaśniam, że piloty (sprze-)dawane są tylko tym, którzy wykupili miejsca postojowe na terenie osiedla (dla wszystkich nie starczyło miejsc, współczynnik był chyba 0,8 miejsca na 1 mieszkanie). Ci, którzy pilota nie mają, mogą wprawdzie wjechać na teren osiedla - np. taksówką albo z transportem mebli - ale tylko po wcześniejszym wezwaniu ochrony. To pociąga za sobą konieczność posiadania telefonu komórkowego, ponoszenia kosztów połączeń z ochroną, poza tym utrudnia życie i wymaga czekania pod bramą, bo ochroniarz ma patrolować osiedle, a nie ma budki na wjeździe.
Krótko mówiąc, ci, co nie zdążyli kupić miejsca postojowego, są obywatelami drugiej kategorii. A płacą przecież za utrzymanie całej nieruchomości wspólnej, nie wyłączając dróg.
Czy jest jakieś prawo, które reguluje tę sprawę?
Z góry dziękuję za pomoc.
================
Mam pytanie: czy inwestor sprzedający mieszkania na ogrodzonym osiedlu może ograniczyć niektórym nabywcom sposób korzystania z bramy wjazdowej, nie dając im pilota do bramy?
Wyjaśniam, że piloty (sprze-)dawane są tylko tym, którzy wykupili miejsca postojowe na terenie osiedla (dla wszystkich nie starczyło miejsc, współczynnik był chyba 0,8 miejsca na 1 mieszkanie). Ci, którzy pilota nie mają, mogą wprawdzie wjechać na teren osiedla - np. taksówką albo z transportem mebli - ale tylko po wcześniejszym wezwaniu ochrony. To pociąga za sobą konieczność posiadania telefonu komórkowego, ponoszenia kosztów połączeń z ochroną, poza tym utrudnia życie i wymaga czekania pod bramą, bo ochroniarz ma patrolować osiedle, a nie ma budki na wjeździe.
Krótko mówiąc, ci, co nie zdążyli kupić miejsca postojowego, są obywatelami drugiej kategorii. A płacą przecież za utrzymanie całej nieruchomości wspólnej, nie wyłączając dróg.
Czy jest jakieś prawo, które reguluje tę sprawę?
Z góry dziękuję za pomoc.