Piracka kopia Windows

  • Autor wątku Autor wątku patryk2019
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

patryk2019

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2016
Odpowiedzi
24
Witam.
Jestem tu zupełnie świeży.
Parę mies.temu w czasie przeszukania mojego pokoju,policja zarekwirowała mi laptop z kopią Windows i do tego jego kopię na cd.(cd dostałem od sprzedającego) Laptopa kupiłem z wgranym już takim systemem,co mam na umowie kupna sprzedaży.Na umowie sprzedający zaznaczył - że sprzedaje laptopa w wgranym systemem XP,jest to kopia jego oryginału i mogę go używać tylko do celów własnych do domowego użytku.Dzisiaj dołączyłem tą umowę do sprawy którą mam jutro w charakterze świadka.
Proszę mi odpisać,czy to jest jakiś argument dla Sądu?
 
A czy ten system był pierwotnie na lapku ? Na jaki system jest nalepka ? BO często sprzedają lapy z nalepką Visty a instalują XP ( a Vista wiadomo co jest warta )
 
nie wiem jaki był pierwotny,ale sprzedał mi z umową kupna sprzedaży w której jest tak napisane cyt.Sprzedaję laptop taki a taki i dalej:Wgrany system XP oraz kopia zapasowa na cd.Sprzedający informuje kupującego,że jest to kopia jego oryginalnego programu który kupujący może używać tylko do użytku domowego (własnego) i nie wolno tego programu udostępniać osobom 3 cim.Z tego co sobie przypominam nalepki chyba nie było (nie mam już laptopa 3 mies.)
 
Ostatnia edycja:
patryk2019 napisał:
... Na umowie sprzedający zaznaczył - że sprzedaje laptopa w wgranym systemem XP,jest to kopia jego oryginału i mogę go używać tylko do celów własnych do domowego użytku. ...
Nie miał do tego prawa, programy komputerowe są wyłączone z tego dozwolonego użytku.
 
Czytając różne fora natknąłem się na taką wypowiedz jakiegoś profesora prawa w gazecie Rzeczpospolita cyt:to przyjęcie trzeba będzie przed sądem udowodnić. Sam bowiem fakt posiadania czy nawet korzystania z nielicencjonowanego oprogramowania nie jest bowiem w Polsce karalny.pokazać licencję lub rachunek potwierdzające, że dany program jest legalnie użytkowany. Jeżeli żądanie to nie - Pierwsze wątpliwości prawne rodzą się już na etapie przeszukania. Policjant każe bowiem zostanie spełnione, bo użytkownik nie przechowuje rachunków, komputer i nośniki są zabierane jako rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie. Jednakże procedura karna mówi, że ciężar dowodu spoczywa na stawiającym zarzut. To zatem organy ścigania, a nie użytkownik, powinny dowieść, że program uzyskano bezprawnie - mówi prof. nadzw. dr hab. Andrzej Adamski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.

Żeby zaś udowodnić bezprawne uzyskanie programu, trzeba wskazać, skąd został wzięty: kupiony od pirata, czy np. samodzielnie ściągnięty z sieci. Zwłaszcza w tym drugim przypadku mogą powstać spore problemy, gdyż trzeba wykazać, że to konkretna osoba ściągnęła program z sieci. - W sytuacji, gdy z domowego komputera korzysta kilka osób, prokuratura musi dojść, która z nich skopiowała pirackie oprogramowanie. Jeśli tego nie uda się zrobić, powinna umorzyć postępowanie, gdyż konieczne jest przypisanie winy konkretnej osobie - tłumaczy prof. Adamski.

Ja ten program przyjąłem a nie ściągałem ani go nie skopiowałem,a skąd miałem wiedzieć,że nie wolno mi go używać,laptopa kupiłem na giełdzie komputerowej od gościa który sprzedaje tego sprzętu w dużych ilościach.czy nie mogę w Sądzie się tłumaczyć,że nie byłem świadomy iż nie wolno mi używać takiego programu - niech ktoś mi coś doradzi nie jestem piratem a myślałem,że jak gość sprzedaje i ma firmę to chyba wie co robi?
 
Ostatnia edycja:
Sam przyznajesz się do wątpliwego pochodzenia systemu - umowa kupna. Kopia sytemu jest bezprawna. Czy poniesiesz odpowiedzialność karną dopiero się okaże, sprzedający na pewno. Pozostają jeszcze roszczenia cywilne uprawnionego, które mogą Ciebie osiągnąć jeśli będzie on do ich spełnienia dążył.
 
nie przyznaję się do wątpliwego pochodzenia systemu,a umowa kupna sprzedaży nie dotyczy samego programu tylko kupno komputera z wgranym oprogramowaniem,więc jak mogą mnie oskarżyć o piractwo jak ja tego programu nie posiadałem i go nie kopiowałem,przecież muszą mi to udowodnić ten profesor znawca od problematyki przestępczości komputerowej, prawa karnego cyberprzestrzeni oraz prawnokarnej ochrony prywatności, danych osobowych i własności intelektualnej w społeczeństwie informacyjnym,wyraznie o tym pisze.
 
patryk2019 napisał:
nie przyznaję się do wątpliwego pochodzenia systemu, ...
Sam zacytowałeś umowę kupna:
patryk2019 napisał:
... jest to kopia jego oryginalnego programu ...
Zainstalowana kopia jest bezprawna a Ty potwierdziłeś zapoznanie się z tą informacja.
 
to normalne ,że jak by to był oryginał to by tego problemu nie było,a ten Profesor twierdzi,że kopia nie jest zabroniona ale trzeba wskazać od kogo ona jest,i po to dostarczyłem umowę do Sądu z której wynika skąd pochodzi

może zechce Ci się przeczytać ten artykuł i wyciągnąć z niego wnioski,a od siebie dodam,że jak mnie zechcą ukarać to biorę dobrego adwokata i będę opierał się na publikacji tego Profesora:

Głośne ostatnio akcje policji doprowadziły do odnalezienia pirackiego oprogramowania w wielu prywatnych mieszkaniach. Samo posiadanie lub używanie nielegalnych kopii nie jest jednak w Polsce karalne. Aby skazać bezprawnych użytkowników, trzeba im udowodnić bezprawne nabycie, przyjęcie lub skopiowanie programu.

Akcje policji wywołały popłoch wśród użytkowników nie licencjonowanych programów. Wcześniej policja sprawdzała głównie legalność oprogramowania w firmach. Teraz zaczęła też pukać do drzwi prywatnych mieszkań. I to nie zawsze z nakazem prokuratorskim. - Samo podejrzenie posiadania nielegalnych kopii oprogramowania wystarcza w sytuacjach nie cierpiących zwłoki - wyjaśniają funkcjonariusze.

W wielu przeszukanych mieszkaniach znaleziono płyty, dyskietki i twarde dyski z kopiami bez licencji. Na tej podstawie są stawiane zarzuty, najczęściej z art. 293 kodeksu karnego, czyli przepisu uznającego karalność m.in. nabycia lub przyjęcia oprogramowania, co do którego można było podejrzewać, że jest nielegalne.

Problem jednak w tym, że to przyjęcie trzeba będzie przed sądem udowodnić. Sam bowiem fakt posiadania czy nawet korzystania z nie licencjonowanego oprogramowania nie jest bowiem w Polsce karalny.

pokazać licencję lub rachunek potwierdzające, że dany program jest legalnie użytkowany. Jeżeli żądanie to nie - Pierwsze wątpliwości prawne rodzą się już na etapie przeszukania. Policjant każe bowiem zostanie spełnione, bo użytkownik nie przechowuje rachunków, komputer i nośniki są zabierane jako rzeczy mogące stanowić dowód w sprawie. Jednakże procedura karna mówi, że ciężar dowodu spoczywa na stawiającym zarzut. To zatem organy ścigania, a nie użytkownik, powinny dowieść, że program uzyskano bezprawnie - mówi prof. nadzw. dr hab. Andrzej Adamski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.


Prof. Dr.hab.Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Andrzej Adamski Prawnik z zakresu prawa karnego materialnego (część ogólna i szczególna Kodeksu karnego, prawo karne pozakodeksowe, prawo karne skarbowe) ze szczególnym uwzględnieniem problematyki przestępczości komputerowej, prawa karnego cyberprzestrzeni oraz prawnokarnej ochrony prywatności, danych osobowych i własności intelektualnej w społeczeństwie informacyjnym.

Żeby zaś udowodnić bezprawne uzyskanie programu, trzeba wskazać, skąd został wzięty: kupiony od pirata, czy np. samodzielnie ściągnięty z sieci. Zwłaszcza w tym drugim przypadku mogą powstać spore problemy, gdyż trzeba wykazać, że to konkretna osoba ściągnęła program z sieci. - W sytuacji, gdy z domowego komputera korzysta kilka osób, prokuratura musi dojść, która z nich skopiowała pirackie oprogramowanie. Jeśli tego nie uda się zrobić, powinna umorzyć postępowanie, gdyż konieczne jest przypisanie winy konkretnej osobie - tłumaczy prof. Adamski.

Udowodnienie takiego czynu jest jednak czasochłonne, a jak wiadomo prokuratorzy nie narzekają na brak pracy. Dlatego nierzadko poprzestają na stwierdzeniu posiadania, wysnuwając z niego tezę, że skoro ma, musiał bezprawnie przyjąć. - To niedopuszczalna droga na skróty. Posiadanie może być poszlaką, ale nie dowodem - uważa prof. Adamski.

Karalność za bezprawne kopiowanie oprogramowania przewidują dwie oddzielne ustawy: kodeks karny oraz ustawa o prawie autorskim i pokrewnych. Przewidziane w tych aktach kary zasadniczo się różnią. Z art. 278 § 2 k.k. można zostać skazanym nawet na 5 lat więzienia. Ustawa o prawie autorskim jest łagodniejsza i w art. 117 przewiduje karę maksymalną do 2 lat więzienia. Za ten sam czyn można więc zostać różnie osądzonym w zależności od tego, jaką kwalifikację prawną zastosują organy ścigania.

Według ekspertów skuteczne ściganie użytkowników pirackich programów umożliwi dopiero doprecyzowanie prawa, np. przez wprowadzenie kar za posiadanie nielegalnych kopii lub ich użytkowanie. Jest to tym bardziej istotne, że od momentu przystąpienia Polski do Unii Europejskiej producentom oprogramowania otworzy się nowa droga do dochodzenia swych roszczeń. Jeśli przed Trybunałem Sprawiedliwości udowodnią, że ponieśli straty w wyniku zaniechania państwa, będą mogli domagać się odszkodowań.

Źródło: Rzeczpospolita.

Nie pisz posta pod postem, przez 20 minut jest dostępna opcja -
edit.gif
Regulamin §8
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
patryk2019 napisał:
... ten Profesor twierdzi,że kopia nie jest zabroniona ...
Nie dotyczy to Twojego przypadku.

Kopię może posiadać legalny użytkownik oryginału i na tym koniec. Nie ma prawa nią rozporządzać.
Programy komputerowe są wyłączone z dozwolonego użytku osobistego co oznacza, że nie możesz korzystać z kopi cudzego programu. Czytaj komentarze z sieci ze zrozumieniem. Kopia zainstalowana na zakupionym laptopie jest piracka. Przeczytaj post #6 jeszcze raz.
patryk2019 napisał:
...po to dostarczyłem umowę do Sądu z której wynika skąd pochodzi ...
Czyli dostarczyłeś dowód swojej wiedzy pochodzenia programu.


PS.
Nie zajmujemy się recenzowaniem doniesień medialnych.
 
Ostatnia edycja:
nabycie lub przyjęcie oprogramowania, co do którego można było podejrzewać, że jest nielegalne.

Problem jednak w tym, że to przyjęcie trzeba będzie przed sądem udowodnić. Sam bowiem fakt posiadania czy nawet korzystania z nie licencjonowanego oprogramowania nie jest bowiem w Polsce karalny

Więc ja mam umowę z której wynika,że nabyłem od niego,więc jego niech wezmą za d..pę,że odsprzedaje takie programy nie ja,a ja o tym nie wiedziałem,że to jest niedopuszczalne
 
patryk2019 napisał:
... można było podejrzewać, że jest nielegalne.
Wybacz ale multimedialna informacja prowadzona od wielu lat nie daje wiarygodności takim twierdzeniom.
patryk2019 napisał:
... ,a ja o tym nie wiedziałem,że to jest niedopuszczalne
Nieznajomość prawa nie chroni przed odpowiedzialnością. Zobaczymy jak po zapoznaniu się ze szczegółami sprawy będzie miał na to pogląd Sąd.
 
Ostatnia edycja:
Ale z drugiej strony, jak można być pewnym odkupując od kogoś używany już sprzęt, że otrzymany wgrany system jest legalny lub nie? Nie każdy przecież musi się znać na technologiach, sprzętach i oprogramowaniu. Jak wtedy sąd może rozpatrzyć taką sprawę?
 
yolandablue napisał:
Ale z drugiej strony, jak można być pewnym odkupując od kogoś używany już sprzęt, że otrzymany wgrany system jest legalny lub nie? ...
Powinien posiadać odpowiednią naklejkę.
 
LeszsekS napisał:
Powinien posiadać odpowiednią naklejkę.

A co w przypadku, gdy naklejka odpadnie, a ta pod spodem laptopa się wytrze i nie jest się w stanie odczytać żadnych numerów ani napisów? Tak czysto teoretycznie.
 
Licencję zawsze można zweryfikować u licencjodawcy, a jej odpowiedni klucz jej dostępny w systemie.
 
Dziękuję za odpowiedź. Taka wiedza zawsze się przyda :)
 
o co tu dyskusja?

zarekwirowao sprzet z oprogramowaniem ktorego uzytecznosc jest w znacznym stopniu ograniczona . watpie aby sad wydal wyrok gdyż ze względu na małą szkodliwość czynu - zakup ozywanie nie zaś rozpowszechnianie wartość obesna oprogramowania strata pokrzsywdzonwego microsoft jest znikoma.

watpie aby został zlozony wniosek o ściganie karne tylko dlatego ze znaleziono jeden egzemplarz windows xp i to tylko dla celów własnych

***mod***

LeszekR obecnie nie ma naklejek licencyjnych ja np mam system bezpośrednio kupiony w stanach od microsoft za 10$ w promocji na wprowadzenie win 8 na rynek klucz znajduje sie na koncie microsoft w zakladce produkty oraz wydrukowany mail a raczej faktura
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Margarit napisał:
... to tylko dla celów własnych ...
Nawet do celów własnych jest to niedozwolone, programy komputerowe są wyłączone z dozwolonego użytku osobistego.

Zapoznając się z tematem warto przeczytać wszystkie posty i ze zrozumieniem.
 
Margarit napisał:
ja np mam system bezpośrednio kupiony w stanach od microsoft za 10$

Czytałeś kiedykolwiek umowę licencyjną dołączoną do tego oprogramowania? Bo Microsoft nie dopuszcza legalnego używania w Eurozone oprogramowania dla US/Canada.
 
Powrót
Góra