X
xxankaxxmaryskaxx
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 22
Witam serdecznie.
Mam nietypowy problem, a mianowicie otrzymałam niedawno wezwanie do sądu w związku z nieuregulowaną przeze mnie opłatą za usługi telekomunikacyjne czyli abonament z Orange. Niestety problem polega na tym, że ja kompletnie zapomniałam o tym zadłużeniu a żadne pisma od nich do mnie nie przychodziły. Mój dług wobec formy która wykupiła moją sprawę na rok 2012 wynosił już ponad 800 zł. Są to zapewne koszty rachunku i zerwania umowy, z którymi jak najbardziej się zgadzam i podejmę się jego spłaty. Niestety koszty powiększyły się o koszta sprawy sądowej, odsetki dla firmy windykacyjnej itp. Razem z wezwaniem do sądu przesłano mi ksera upomnień i ponagleń których nie dostałam. Na nich wszystkich widnieje mój niewłaściwy adres. Ktoś po prostu popełnił pomyłkę przy zapisie ulicy. Zamiast "Lipowa" jest napisane "Witowa", a przez to ja żadnego pisma wcześniej od nich nie dostałam. Czy to będzie jakiś argument na sprawie jeśli chodzi o pozostałe koszty które muszę ponieść? Nie chodzi mi oczywiście o zaległość główną. Poza tym chciałabym się dowiedzieć czy istnieje możliwość aby sąd rozłożył mi to na raty, gdyż niestety nie posiadam żadnych dochodów oprócz 500zł alimentów płatnych z Funduszu Alimentacyjnego, moja mama również utrzymuje się z zasiłków a ja sama zaczynam studia niestacjonarne. Bardzo proszę o szybką i szczegółową odpowiedź. Z góry dziękuję i pozdrawiam.
Mam nietypowy problem, a mianowicie otrzymałam niedawno wezwanie do sądu w związku z nieuregulowaną przeze mnie opłatą za usługi telekomunikacyjne czyli abonament z Orange. Niestety problem polega na tym, że ja kompletnie zapomniałam o tym zadłużeniu a żadne pisma od nich do mnie nie przychodziły. Mój dług wobec formy która wykupiła moją sprawę na rok 2012 wynosił już ponad 800 zł. Są to zapewne koszty rachunku i zerwania umowy, z którymi jak najbardziej się zgadzam i podejmę się jego spłaty. Niestety koszty powiększyły się o koszta sprawy sądowej, odsetki dla firmy windykacyjnej itp. Razem z wezwaniem do sądu przesłano mi ksera upomnień i ponagleń których nie dostałam. Na nich wszystkich widnieje mój niewłaściwy adres. Ktoś po prostu popełnił pomyłkę przy zapisie ulicy. Zamiast "Lipowa" jest napisane "Witowa", a przez to ja żadnego pisma wcześniej od nich nie dostałam. Czy to będzie jakiś argument na sprawie jeśli chodzi o pozostałe koszty które muszę ponieść? Nie chodzi mi oczywiście o zaległość główną. Poza tym chciałabym się dowiedzieć czy istnieje możliwość aby sąd rozłożył mi to na raty, gdyż niestety nie posiadam żadnych dochodów oprócz 500zł alimentów płatnych z Funduszu Alimentacyjnego, moja mama również utrzymuje się z zasiłków a ja sama zaczynam studia niestacjonarne. Bardzo proszę o szybką i szczegółową odpowiedź. Z góry dziękuję i pozdrawiam.