Pismo do kancelarii - stan zadłużenia - ważne elementy

  • Autor wątku Autor wątku Pu_shq
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pu_shq

Użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
111
Witam serdecznie,
Zwracam się z uprzejmą prośbą o pomoc i wskazówki dotyczące niezbędnych elementów pisma, które kierowane jest do kancelarii prawnej, a odnosi się do informacji o stanie zadłużenia; przedstawiam niezbędne informacje:

Problem dotyczy spłaty kredytu w SKOK, która w wyniku nieterminowych płatności znalazła finał w sądzie. Sąd wydał wyrok zobowiązujący do comiesięcznego regulowania zobowiązania (powiększonego o odsetki itd.), wynoszącego 79.540,63 PLN + koszty postępowania sądowego 7.578 PLN , wobec SKOK-u. Od 2010 r. do kwietnia 2015 r. spłacono 63.922 PLN. Jedynym potwierdzeniem i możliwością sprawdzenia stanu uregulowanego zobowiązania jest samodzielne podliczanie wpłacanych kwot, ponieważ nie otrzymano żadnego harmonogramu spłaty czy czegoś w tym rodzaju. Kilkukrotnie próbowano kontaktować się bezpośrednio z kredytodawcą (SKOK-iem) w sprawie udzielenia informacji odnośnie wysokości już uregulowanej kwoty. SKOK jednak kazał kontaktować się z reprezentującą go kancelarią, tłumacząc, że to już nie jest w jego zakresie skoro był wyrok sądowy. Wobec powyższego, skierowano pismo do reprezentującej kancelarii w 2010 r., w którym określono pozostałą wysokość zadłużenia na kwotę 14.309,13 PLN (która zdaniem kancelarii stanowi wysokość kosztów sądowych) natomiast nie podano informacji odnośnie JUŻ spłaconej kwoty.

Chciałbym zapytać co należy ująć w piśmie oraz w jaki sposób je dostarczyć, aby kancelaria nie zignorowała ponownie prośby oraz czy można wyznaczyć jej jakiś termin na udzielenie odpowiedzi? Czy można powołać się w nim na jakiś konkretny akt prawny zmuszający kancelarię do udzielenia tej informacji?

Kolejna kwestia - jeżeli zadłużenie jest spłacane regularnie (kilkakrotnie wpłacano znacznie większe kwoty niż zasądzona wysokość "raty"), czy jest możliwe uzyskanie zaświadczenia zwierającego informację o terminowym regulowaniu zobowiązania?

Jeszcze jeden wątek - w piśmie, które kancelaria nadesłała w 2010 r. zawarto informację, iż koszty sądowe wynoszą 14.309,13 PLN. Zgodnie z wyrokiem koszty te to 7.578 PLN (jest napisane czarno na białym). Czy jest możliwe, żeby powód (SKOK) zawyżył te koszty, licząc na "pokorne" przyjęcie tego do wiadomości?

Bardzo dziękuję za wszelkie porady i wskazówki.
 
Policz wszystko dokładnie, być może chcą cię oszukać
 
Powrót
Góra