A
Anytsuj_
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2016
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie, proszę o pomoc. Dostałam dziś pocztą (zwykły list, nie polecony) pismo informacyjne odnośnie wykroczenia przeciwko przepisom o ruchu drogowym popełnionego w Niemczech. Pismo wzbudza moje wątpliwości z kilku powodów:
1) pismo jest błędnie zaadresowane- nie ma nigdzie mojego imienia, jest samo nazwisko (napisane poprawnie), adres jest zgodny z moim adresem zamieszkania, ale ulica i nazwa miejscowości są błędnie napisane (ulica zamiast Młyńska jest Maycska, nazwa miejscowości napisana przez "z" zamiast "ś"), brak mojego numeru PESEL;
2) w piśmie widnieje informacja, że 11.07.2016r. samochodem o numerze rejestracyjnym takim samym jak numer mojego auta i o tej samej marce przekroczono dopuszczalną prędkość o 11 km/h w BAB 9 / Schleifreisen- problem w tym, że nigdy w życiu nie byłam na terenie Niemiec, a 11.07. byłam tym samochodem w pracy (zapewniam, że w Polsce i to nawet nie w pobliżu granicy, bo woj. kujawsko-pomorskim), do pisma nie zostało dołączone zdjęcie potwierdzające to wykroczenie; auto było sprowadzone z Niemiec, a jego pierwsza rejestracja w Polsce miała miejsce w czerwcu 2016r.;
3) w miejscu, w którym są dane nadawcy pisma jest wiersz "Bearbeiter" co z tego co wiem oznacza referenta/osobę, która opracowała niniejsze pismo (jeśli się mylę proszę mnie poprawić) i w tym miejscu widnieje "Frau Fiebig" czyli "Pani Fiebig", tak samo jest na końcu pisma (wydaje mi się co najmniej dziwne, że nie ma imienia, ponadto na końcu widnieje informacja, że pismo zostało sporządzone przez system informatyczny i nie jest oparzone podpisem);
4) koperta- brak jakiegokolwiek adresu/danych nadawcy, koperta była z "okienkiem" na moje dane + w prawym górnym rogu niebieska pieczątka jak mniemam z kodem pocztowym "99 040816 - 83 frankierservice".
Trochę dziwi mnie też fakt, że w piśmie wskazana jest data (dokładnie 23.08.), do której powinnam albo opłacić karę w wysokości 20 EUR, albo wskazać osobę kierującą pojazdem. W pismach urzędowych z Polski zwykle terminy określane są liczbą dni liczoną np od dnia doręczenia pisma, a nie tak "a sztywno".
Co powinnam zrobić wobec powyższych wątpliwości? Gdzie mogłabym się zgłosić, żeby potwierdzić czy jest to autentyczne pismo czy próba oszustwa?
Z góry dziękuję za pomoc.
1) pismo jest błędnie zaadresowane- nie ma nigdzie mojego imienia, jest samo nazwisko (napisane poprawnie), adres jest zgodny z moim adresem zamieszkania, ale ulica i nazwa miejscowości są błędnie napisane (ulica zamiast Młyńska jest Maycska, nazwa miejscowości napisana przez "z" zamiast "ś"), brak mojego numeru PESEL;
2) w piśmie widnieje informacja, że 11.07.2016r. samochodem o numerze rejestracyjnym takim samym jak numer mojego auta i o tej samej marce przekroczono dopuszczalną prędkość o 11 km/h w BAB 9 / Schleifreisen- problem w tym, że nigdy w życiu nie byłam na terenie Niemiec, a 11.07. byłam tym samochodem w pracy (zapewniam, że w Polsce i to nawet nie w pobliżu granicy, bo woj. kujawsko-pomorskim), do pisma nie zostało dołączone zdjęcie potwierdzające to wykroczenie; auto było sprowadzone z Niemiec, a jego pierwsza rejestracja w Polsce miała miejsce w czerwcu 2016r.;
3) w miejscu, w którym są dane nadawcy pisma jest wiersz "Bearbeiter" co z tego co wiem oznacza referenta/osobę, która opracowała niniejsze pismo (jeśli się mylę proszę mnie poprawić) i w tym miejscu widnieje "Frau Fiebig" czyli "Pani Fiebig", tak samo jest na końcu pisma (wydaje mi się co najmniej dziwne, że nie ma imienia, ponadto na końcu widnieje informacja, że pismo zostało sporządzone przez system informatyczny i nie jest oparzone podpisem);
4) koperta- brak jakiegokolwiek adresu/danych nadawcy, koperta była z "okienkiem" na moje dane + w prawym górnym rogu niebieska pieczątka jak mniemam z kodem pocztowym "99 040816 - 83 frankierservice".
Trochę dziwi mnie też fakt, że w piśmie wskazana jest data (dokładnie 23.08.), do której powinnam albo opłacić karę w wysokości 20 EUR, albo wskazać osobę kierującą pojazdem. W pismach urzędowych z Polski zwykle terminy określane są liczbą dni liczoną np od dnia doręczenia pisma, a nie tak "a sztywno".
Co powinnam zrobić wobec powyższych wątpliwości? Gdzie mogłabym się zgłosić, żeby potwierdzić czy jest to autentyczne pismo czy próba oszustwa?
Z góry dziękuję za pomoc.