Pismo od firmy windykacyjnej za mandat z 2003 r.

  • Autor wątku Autor wątku kasiamarceli
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kasiamarceli

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2010
Odpowiedzi
16
Witam. Zwracam się z zapytaniem dot. dziwnego pisma, które dziś otrzymałam. Otóż firma Windykacja PL z Tarnowa przysłała mi wezwanie do zapłaty za jakiś niezapłacony bilet PKP z 2002 czy 2003 r. Powołują się w tym piśmie na sądowy nakaz zapłaty z początku 2003 r. (o którym nic do tej pory nie wiedziałam i nie mogłam się w związku z tym odwołać) i twierdzą, że sprawa nie uległa przedawnieniu (nic nie piszą o jakimkolwiek tytule wykonalności itp. tylko straszą komornikiem). Oczywiście podniosłam kwestię 10 lat po których następuje przedawnienie nakazu zapłaty, ale oni nadal straszą. Twierdzą, że PKP w 2010 r wystąpiło o nadanie klauzul wykonalności wszystkim nakazom zapłaty, ale jak pytam o konkretnie swoją klauzulę i mówię, że ja nie dostałam żadnej informacji (zresztą gdyby taka klauzula była to komornik chyba już dawno zająłby mi wynagrodzenie) to nic więcej nie mówią. Nie wiem zatem czy nie jest to próba ściągnięcia przedawnionego długu. Proszę o pomoc w tej kwestii.
 
Może nie będę zakładać osobnego wątku bo chłopak ma ten sam problem, wiec się podepnę...
Sąd we Wrocławiu nie udostępnił nam żadnych danych na ten temat, 2 miesiące czekaliśmy a po telefonicznej interwencji sekretarka powiedziała, że nie mają takich akt - bo tylko 10 lat są przechowywane. Czy to prawda?

Windykacja przesłała nam na prośbę naszą, kopie dokumentów jakie posiadają i tak:
nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym ze stycznia 2003,
pozew wniesiony był w październiku 2002 kwota do zapłaty 121 zł + odsetki ustawowe liczone od kwietnia 2002.

Nie wiemy czy nakaz wtedy przyszedł czy nie, czy po prostu nie został odebrany, ale załóżmy, że wtedy nie był przedawniony.
Załączyli też spinaczem przypiętą taką kartkę
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
- czy to jest ta klauzula wykonalności ? tak to wygląda? - twierdzą, że klauzula w 2011 przedłużyła czas przedawnienia na kolejne 10 lat. Czy mam im wierzyć na podstawie tego co otrzymaliśmy? Czy ta klauzula nie powinna mieć jakiś danych na kogo/komu została wystawiona czy coś takiego ... i dlaczego sąd nie wydał nam dokumentów - komuś się nie chciało ich szukać?
Windykacja co kilka dni dzwoni i pyta czy już dostaliśmy akta z sądu - ale nic poza tym.
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Jakby obrazek był wiekszy to daloby się coś przeczytać.
Jeśli to klauzula, to należy negocjować z nimi - bowiem odsetki starsze niż 2008 są przedawnione. Jeśli nie po dobroci - wtedy powództwo art 840 kpc
 
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.

firma windykacyjna nie specjalnie naciska puki co. Ale chcielibyśmy wiedzieć czy ta kartka oznacza klauzule wykonalności na nakaz zapłaty z 2003- przecież nie ma tu żadnych danych, więc nie wiadomo kogo dotyczy i jakiego wyroku. Może to po prostu klauzula ogólna dla firmy która wykupiła to od PKP.
I czy sąd naprawdę nie ma tych akt, nawet jeśli niby klauzula była w 2011? Czy po prostu nie chce im się szukać?
Nawet nie dostaliśmy odpowiedzi na podanie złożone w sądzie o udostępnienie akt. Tylko informacje że nie mają tak starych akt, po naciskach telefonicznych na sekretariat, a minęły 2 m-ce.

Jeśli ewentualnie się dogadać w sprawie odsetek, to jak się zabezpieczyć -żeby za jakiś czas znów nie dochodzili tego. Mają wysłać jakąś umowę ugody/porozumienia? i na jej podstawie zapłacić dopiero? - Bo chyba nie mogę zapłacić po samych ustaleniach telefonicznych.
A ewentualnie jakie są koszty komornika i czy może on wejść na pensję jeśli jednak w tym przypadku nie było klauzuli i minęło 10 lat?
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Moja sprawa się wyjaśniła. Firma przesłała mi skany nakazu zapłaty z 2004 i klauzuli z 2012. Potwierdziłam ich autentyczność w sądzie. W sądzie dowiedziałam się również że w 2004 r. ktoś z mojej rodziny (już ja sobie z nim pogadam) odebrał informacje o tym nakazie zapłaty (i mi nie przekazał). Pozostało mi tylko zapłacić....
 
To jest klauzula. Klauzula dotyczy konkretnego wyroku. Nie sądzę by cię oszukiwali.
Teraz negocjuj odsetki, zaznaczając iż jesteś gotowa wnieść pozew z art 840 kpc. Sądzę, że zmiękną. Do zapłaty będzie należność główna plus koszty sądowe plus ustawowe odsetki liczone od należności głównej za lata maj 2008-2015.
 
Nie będę kłócić się o kilkadziesiąt złotych odsetek. Cała kwota nie jest powalająca więc zapłacę - chcę to mieć z głowy. Bardziej chodziło mi o to, że nic nie wiedziałam o samym nakazie..... ale to już się wyjaśniło
 
Dzięki za odpowiedź,
Mam tylko pytanie, jeśli ta klauzula dotyczy konkretnego wyroku to dlaczego nie ma tu żadnych danych np sygn.akt ?
 
Powrót
Góra