pismo przedsądowe za negatywny komentarz

  • Autor wątku Autor wątku crazyyman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

crazyyman

Użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
48
Witam.
W lutym tego roku na allegro kupiłem słuchawki bezprzewodowe dokanałowe. Po sparowaniu ich z telefonem okazało się, że można słuchać na jednej, albo na prawej, albo na lewej - nie można było sparować słuchawek ze sobą. Dzwoniłem do sprzedającego, że jest taki problem, ale nie odbierał. No to spakowałem słuchawki, odesłałem wraz z informacją, że słuchawki nie działają tak jak powinny i proszę o zwrot pieniędzy. W "odpowiedzi" otrzymałem 18% z tego co zapłaciłem. Na następny dzień (w sobotę) dodzwoniłem się do sprzedającego, żeby dowiedzieć się o co chodzi. To ten stwierdził, że słuchawki jest to produkt higieniczny i były używane (a jak miałem dowiedzieć się, że produkt jest wadliwy?). W konsekwencji powiedział, że je sprawdzi (ciekawe jak chciał sprawdzić nie używając ich...) czy działają i w poniedziałek do 16 da mi znać czy mi zwróci pieniądze. Terminu nie dotrzymał mimo, że dzwoniłem, to nie odbierał. Zgłosiłem więc sprawę do Allegro no i w taki sposób otrzymałem zwrot pozostałej kwoty. Później zadzwonił, żebym usunął komentarz, nawet chciał mi dać jakiś gratis o podobnej wartości co słuchawki, ale byłem za granicą więc do niczego nie doszło.
Dzisiaj dostałem pismo z wezwaniem do usunięcia skutków naruszenia dób osobistych (przesyłam zdjęcia). Nie do końca to pismo mi się podoba, tym bardziej, że jest to JDG, a pismo podpisane jest jako dział prawny. Do tego Jeżeli w tym komentarzu jest uzasadnienie dlaczego jest negatywny i że nie polecam, to jakie tu jest naruszenie dóbr?
Niby mogę usunąć komentarz, ale z drugiej strony, to jest ostrzeżenie dla innych jak sprzedający się zachował. Jak to rozwiązać? Tym bardziej, że jutro wyjeżdżam za granicę i przez jakiś czas mnie nie będzie.
a90c1ec32e757.jpg

9fcb12c387255.jpg
 
Powołując się na art. 14 UoZNK autor pisma obnażył swoją niewiedzę.
Wątpliwym jest, by pisał to praktyk.

Opinia, o ile prawdziwa, nie jest naruszeniem dóbr firmy
 
Będę trochę adwokatem diabła.
Pamiętaj, że to Ty musisz udowodnić prawdziwość swoich twierdzeń, nie on.
Czy masz dowód, że słuchawki były niesprawne?
Czy masz dowód, że połączenia nie były odbierane lub były odrzucane?

PS1
JDG nie oznacza, że nie można zatrudniać pracowników, w tym również prawników i posiadania działu prawnego.

PS2
To wezwanie nie jest przynajmniej na razie skierowane do Ciebie
 
mokul napisał:
Będę trochę adwokatem diabła.
Pamiętaj, że to Ty musisz udowodnić prawdziwość swoich twierdzeń, nie on.
Czy masz dowód, że słuchawki były niesprawne?
Czy masz dowód, że połączenia nie były odbierane lub były odrzucane?

Słuchawki miały być dla mojego ojca, były sprawdzane z jego telefonem i nie działały, następnie z moim i też nie działały.
Nie dostałem od sprzedawcy żadnej informacji, że słuchawki działają.
Po trzecie miałem telefon od sprzedawcy, że dostanę okulary o wartości niecałych 100 zł jako rekompensatę. Następnie dostałem link do aukcji z okularami. W wiadomości na allegro zapytałem co w zamian mam zrobić za tę rekompensatę, ale odpowiedzi już nie dostałem.
No i najważniejsze... allegro rozstrzygnęło konflikt na moją korzyść i to wszystko działo się pół roku temu.
 
crazyyman napisał:
Witam.
W lutym tego roku na allegro kupiłem słuchawki bezprzewodowe dokanałowe. Po sparowaniu ich z telefonem okazało się, że można słuchać na jednej, albo na prawej, albo na lewej - nie można było sparować słuchawek ze sobą. Dzwoniłem do sprzedającego, że jest taki problem, ale nie odbierał. No to spakowałem słuchawki, odesłałem wraz z informacją, że słuchawki nie działają tak jak powinny i proszę o zwrot pieniędzy. W "odpowiedzi" otrzymałem 18% z tego co zapłaciłem. Na następny dzień (w sobotę) dodzwoniłem się do sprzedającego, żeby dowiedzieć się o co chodzi. To ten stwierdził, że słuchawki jest to produkt higieniczny i były używane (a jak miałem dowiedzieć się, że produkt jest wadliwy?). W konsekwencji powiedział, że je sprawdzi (ciekawe jak chciał sprawdzić nie używając ich...) czy działają i w poniedziałek do 16 da mi znać czy mi zwróci pieniądze. Terminu nie dotrzymał mimo, że dzwoniłem, to nie odbierał. Zgłosiłem więc sprawę do Allegro no i w taki sposób otrzymałem zwrot pozostałej kwoty. Później zadzwonił, żebym usunął komentarz, nawet chciał mi dać jakiś gratis o podobnej wartości co słuchawki, ale byłem za granicą więc do niczego nie doszło.
Dzisiaj dostałem pismo z wezwaniem do usunięcia skutków naruszenia dób osobistych (przesyłam zdjęcia). Nie do końca to pismo mi się podoba, tym bardziej, że jest to JDG, a pismo podpisane jest jako dział prawny. Do tego Jeżeli w tym komentarzu jest uzasadnienie dlaczego jest negatywny i że nie polecam, to jakie tu jest naruszenie dóbr?
Niby mogę usunąć komentarz, ale z drugiej strony, to jest ostrzeżenie dla innych jak sprzedający się zachował. Jak to rozwiązać? Tym bardziej, że jutro wyjeżdżam za granicę i przez jakiś czas mnie nie będzie.
a90c1ec32e757.jpg

9fcb12c387255.jpg


Jeśli wszystkie okoliczności, które wskazane zostały w internetowej opinii są prawdziwe (oparte są na faktach), a sama opinia nie zawiera określeń wulgarnych/obraźliwych to nie może być mowy o jakimkolwiek naruszeniu dóbr osobistych. Jeśli ma Pan dowody w postaci korespondencji ze sprzedającym (i świadków), że towar rzeczywiście był wadliwy to nie ma się czym przejmować.

W razie dalszego „nękania” wezwaniami ja bym się zastanowiła czy nie zastosować tożsamej taktyki i poinformować szanownego Pana przedsiębiorcy o tym, że jego działania stanowią nieuczciwą praktykę rynkową, wobec czego rozważa Pan jako konsument zgłoszenie tego faktu do rzecznika praw konsumenta.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Powrót
Góra