pismo z ***-czekamy na twoj kontakt

  • Autor wątku Autor wątku hyrus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hyrus

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2017
Odpowiedzi
10
witam, chcialem sie zapytac co zrobic: dostalem pismo z firmy *** z Gdyni (zarzadzanie portfelami wierzytelnosci). Na poczatku grubym drukiem napisane jest :czekamy na twoj kontakt-podejmij decyzje w swojej sprawie, nastepnie zawarta jest informacja o zadluzeniu za uslugi telekomunikacyjne z prawomocnym nakazem zaplaty nr xxx nc xxxx/02 wydanym przez sad rejonowy w (moje miasto), nastepnie podana jest kwota nalezna w dniu wyslania pisma. Nastepnie zalecaja kontakt z nimi. Nie byl to list polecony, a zwykly list wrzucony do skrzynki, dodatkowo na adres rodzicow, a nie moj. Zastanawia mnie cyfra 02 za ukosnikiem-nr nakazu zaplaty- czy to jest 2002 rok? wczesniej nie otrzymywalem pism z podobna kwota, lub z w/w firmy. Co z tym zrobic? Przedawnienie? kontaktowac sie z nimi? czy zwyczajnie do kosza? chcialem zaznaczyc ze do konca nie wiem czego dotyczy w/w zadluzenie.


moderacja
 
Tak to jest 2002 rok. Jeżeli mają taki stary nakaz, a nie było żadnej egzekucji to temat jest przedawniony. Co nie znaczy że nie trzeba trzymać ręki na pulsie. Ale sprawdź sobie w sądzie czy był taki nakaz. Ta firma z Gdyni oczywiście w pierwszej kolejności bada czy "po drugiej stronie listu" ktoś się odezwie.
 
Chwilowo nakazu sprawdzic nie moge - przebywam za granica. Nawiazac z nimi kontakt, czy czekać na ruch z ich strony? trzymać reke na pulsie - czego mozna sie spodziewac z ich strony?
 
Jesteś zameldowany u rodziców ?

Ogólnie zarejestruj się w e-sądzie i sprawdzaj co jakis czas czy nie ma pozwu. Na ta chwilę nie kontaktowac się z nimi , jak napisał Digiton działają po omacku szukając kontaktu.
 
nie jestem zameldowany u rodzicow, jestem zameldowany pod innym adresem w polsce, mieszkam za granica. Kto w e-sad ma wglad do moich danych, jakie korzysci mam z zalozenia konta w e-sadzie.
 
Ostatnia edycja:
Korzyści masz takie, że widzisz co się dzieje. Akurat o swoje dane się nie martw, bo to jest państwowa instytucja. A co jak co, w bazie PESEL i tak jest dużo rzeczy.
Z tym że tego nakazu z 2002 na pewno tam nie zobaczysz. A jeśli ta firma z Gdańska to ma w rękach to może (ale nie musi) postarać się o klauzulę na siebie. Na razie czekaj i nic nie rób. Jak coś będzie to się martw
 
jezeli >postara sie o klauzule na siebie < to co dalej co to dla mnie oznacza ?
 
to wtedy będziesz reagowac np. pisząc sprzeciw . Na ta chwilę nikt ci więcej nie powie bo nikt nie wie jakimi dokumentami oni dysponują.
 
aha :) czyli czekam na ruch z ich strony, jak sie odezwa-to sie odezwe. Na ta chwile dziekuje wszystkim za pomoc
 
witam pnownie, chcialem odswiezyc temat, poniewaz mam pismo z tematu juz przed soba(mieszkam za granica) i poza prosba o kontakt, zalaczone sa 2 kartki:
1) <znany operator telefoni S.A >zawiadamia iz na podstawie umowy przelewu wirzytelnosci w ramach procesu sekurytyzacji z dnia 11.2016 dokonal przelewu wierzytelnosci spolki wynikajaca z niezaplaconych naleznosci za uslugi telekomunikacyjne, stwierdzone prawomocnym nakazem zaplaty nr xxx/02 (czyli 2002r j.w w poscie) wydanym przez sad w ...... podana kwota . jest tez napisane ze od 11.2016 jestemdluznikiem nabywcywierzytelnosci a nie spolki. Ponizej sa podane dane znanej firmy windykacyjnej z gdynii, nr konta, dopisana podstawa prawna art. 509$1ustawy z dnia 23 kwietnia 1964r K.C
druga strona to informacja o przetwarzaniu danych osobowych.
Zastanawia mnie jeszcze jedna rzecz w grudniu komornik z warszawy Jacek B. zrobil mi blokade, a nastepnie bank przelal pewna kwote na jego konto. Zastanawia mnie teraz co tu jest grane, blokada na koncie jest w dalszym ciagu, a przychodzi do mnie pismo od firmy z gdyni. co tu jest grane?

P.S kwoty u komornika i u firmy windykacyjnej sa rozne. Czy nie nalezaloby sie skontaktowac z jednym jak i z drugim???
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Z firma z Gdyni nie masz co gadać, ale u komornika wyjaśnij co to w ogóle za egzekucja.
 
wychodzi na to ze to ta sama egzekucja co firma z gdynii
 
Wychodzi na to, że jedyne co mają to ten tytuł wykonawczy z 2002 roku, więc sprawa przedawniona. Mogą mieć coś więcej, ale tego w sumie nie wiesz. Twój błąd, że nie dopilnowałeś spraw meldunkowych (bez problemu by się to odkręciło, gdybyś się wymelodwał z Polski).

Ale i tak da się coś zrobić. Na daną chwilę powództwo przeciwegzekucyjne z zarzutem przedawnienia roszczenia, braku legitymacji czynnej (już widzę co oni mają z 2002 roku), oraz nieistnienia roszczenia (jak wyżej). Po wygranej sprawie, wystąp do firmy o zwrot pieniędzy.

A w sumie to możesz grzecznie już teraz do nich o to wystąpić. Grzecznie to znaczy "żądam umorzenia egzekucji oraz zwrotu wyegzekwowanej kwoty na rachunek XXXXXX w ciągu 14 dni od otrzymania niniejszego pisma, w przeciwnym razie będę zmuszony wytoczyć powództwo przeciwegzekucyjne podnosząc przedawnienie roszczenia, ponieważ tytuł wykonawczy jest z 2002 roku". I ciekawe jak zareagują, ale akurat firma z Gdyni, którą wszyscy raczej znamy, pewnie wcale. Ale mając dowód odbioru przez nich tego pisma będziesz miał argument przed sądem.
 
Ostatnia edycja:
tzn mam mieszkanie w polsce i jestem tam zameldowany (jak to sie mowi mieszkam na dwa domy)
 
Syphar napisał:
Wychodzi na to, że jedyne co mają to ten tytuł wykonawczy z 2002 roku, więc sprawa przedawniona. Mogą mieć coś więcej, ale tego w sumie nie wiesz. Twój błąd, że nie dopilnowałeś spraw meldunkowych (bez problemu by się to odkręciło, gdybyś się wymelodwał z Polski).

Ale i tak da się coś zrobić. Na daną chwilę powództwo przeciwegzekucyjne z zarzutem przedawnienia roszczenia, braku legitymacji czynnej (już widzę co oni mają z 2002 roku), oraz nieistnienia roszczenia (jak wyżej). Po wygranej sprawie, wystąp do firmy o zwrot pieniędzy.

A w sumie to możesz grzecznie już teraz do nich o to wystąpić. Grzecznie to znaczy "żądam umorzenia egzekucji oraz zwrotu wyegzekwowanej kwoty na rachunek XXXXXX w ciągu 14 dni od otrzymania niniejszego pisma, w przeciwnym razie będę zmuszony wytoczyć powództwo przeciwegzekucyjne podnosząc przedawnienie roszczenia, ponieważ tytuł wykonawczy jest z 2002 roku". I ciekawe jak zareagują, ale akurat firma z Gdyni, którą wszyscy raczej znamy, pewnie wcale. Ale mając dowód odbioru przez nich tego pisma będziesz miał argument przed sądem.

czyli takie pismo mam wyslac do komornika i znanej firmy z gdyni? oczywiscie list za potwierdzeniem odbioru Do komornika dodatkowo prosba o zwrot zajetej kwoty i odblokowanie konta?
 
Samo pismo do firmy. A potem, bo oni i tak nie odpiszą, do sądu wnieść powództwo. Najlepiej korzystając z pełnomocnika w kraju (adwokat, radca prawny) - i tak koszty poniesie ta firma.
 
@Syphar: jak sprawa jest u komornika to jedynie opozycyjne. Nic innego.
 
Zgadza się. A mamy dwa rodzaje powództwa przeciwegzekucyjnego: ekscydencyjne, którego celem jest wyłączenie przedmiotu spod egzekucji i opozycyjne, które ma za zadanie pozbyć się egzekucji. W tym wypadku faktycznie do drugie, niestety niedoprecyzowałem, a faktycznie, autor tematu może złożyć nie to co trzeba.
 
ok dziekuje za podpowiedzi, poczekam jeszcze troche, bo mam planowy zjazd do polski, wyznacze pelnomocnika i niech dziala.
 
Najpierw to ustal w sądzie kto odebrał*ten nakaz (i czy w ogóle odebrano) i kiedy nadano mu klauzulę.
 
Powrót
Góra