Pismo z firmy BEST S.A.

  • Autor wątku Autor wątku BEBEBEBABABA
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

BEBEBEBABABA

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2015
Odpowiedzi
4
Witam,

dzisiaj dostałam pismo z firmy BEST S.A. Zarządzanie Portfelami Wierzytelności. Jestem bardzo zdziwiona ponieważ nie mam długu w takiej kwocie (rzekomo 400zł) z 2003 roku. Nic nigdy nie otrzymałam odnośnie tego długu i jestem w 100% pewna że nigdy takich pieniążków z banku nie brałam. Pismo jest następującej treści:

Informujemy, że w związku z zadłużeniem wynikającym z umowy nr. zawartej w dniu 22.03.2003r. Pani umowa została zakwalifikowana do grupy spraw, które we wrześniu 2015r. zostaną skierowane do sądu w celu otrzymania nakazu zapłaty.

W przypadku uzyskania przez wierzyciela prawomocnego tytułu wykonawczego, sprawa zostanie niezwłocznie skierowana do komornika aby wyegzekwować spłatę zadłużenia.

Skierowanie sprawy na drogę posępowania sądowego moze zostac wstrzymane wylacznie przez dobrowolna splate zadluzenia, ktora jest mozliwa w nastepujacych wariantach:
- splata jednorazowa
- terminowa i regularna splata ratalna z mozliwoscia ustalenia wysokosci oraz terminow miesiecznych splat

W celu podjecia dobrowolnej splaty zadluzenia prosimy o kontakt w terminie do dnia, pod numerem...

Brak konktaktu z pani strony spowoduje skierowanie sprawy na droge sadowej windykacji naleznosci.
Zadluzenie na dzien 07.2015 wynosi 2,800zl

Wszelkich wplat na poczet ww. umowy nalezy dokonywac na rachunek prowadzy w...

Do pisma nie byla dolaczona zadna umowa, z jakiego banku jest kredyt. Chcialam sie zapytac co mam w takiej sytuacji zrobic? To nie jest moj dlug. Mam pisac do firmy tylko nie wiem jakie dokumenty zadac odnosnie dlugu? Czekam na jakas podpowiedz, pozdrawiam.
 
Znowu kupili jakąś tabelkę z Excela z domniemanymi długami, gdzie poza danymi kontaktowymi i kwota nic nie ma :cool:
Co masz zrobić :?: Po pierwsze nie podawać do siebie numeru telefonu (także do nich nie dzwonić) bo zadręczą wydzwanianiem i SMS-ami.
A po drugie odesłać im krótkie pismo, że nic nie wiesz o żadnym długu, nie poczuwasz się do jego istnienia i nie zamierzasz go spłacać. A dodatkowo oczekujesz przesłania dokumentów na podstawie których próbują Cię windykować. Powinni posiadać kopie rzekomej umowy na podstawie której powstał ten "dług", ale jak znam życie to jedyne co posiadają to cesję wierzytelności w postaci wpisu do długiej tabelki domniemanych dłużników z nazwiskami, adresami i kwotą. Takie coś to są śmieci nie dowody, więc jak nie mają kopii dokumentów to nich spadają na drzewo. Jak poszukają szczęścia w sądzie to przegrają z kretesem i tyle.
 
Jestem pewna ze to nie jest moj dlug i nie maja nic. Czy nie majac nic moga isc do sadu? Sad moze wydac nakaz zaplaty jezeli firma nie ma zadnych dokumentow windykacyjnych? W pismie napisali ze pojda do sadu.
 
To co oni piszą to są standardowe formułki. Sądy, komornik, windykatorzy, wpisy do rejestrów... bujda na resorach.
Skoro wiesz że dług nie istnieje, i nie mają żadnych dokumentów to jedyne co oni mogą zrobić to iść po nakaz zapłaty do e-sądu. To takie ciekawe miejsce które przyklepie wszystko, nawet nieistniejące długi.
Gdy dostaniesz nakaz zapłaty z sądu to składasz odwołanie... i w tym momencie te windykacje odpuszczają, bo nie chcą pchać się w koszty. Wiedzą że nie mają dowodów aby przedstawić przed zwykłym sądem (poza swoim śmiesznym wpisem do tabelki którą od kogoś kupili), więc temat tutaj kończy swój żywot.

Ale "dług" może być sprzedany do innej formy windykacyjnej i zabawa zaczyna się od nowa. W takim chorym kraju żyjemy.
 
Jak to jest możliwe, że za dług który nie jest mój, mogę być ciągana po sądach? Jak napisać takie odwołanie, gdybym dostała taki nakaz zapłaty?
 
Kraj jest wolny, każdy ma prawo do sądu, każdy może pozwać każdego. Tylko że pozwać - nie oznacza wygrać.
Przyjdzie koperta z sądu to zapytasz ponownie. Nie ma sensu teoretyzować.
Ja na tę chwilę sugerowałabym zadzwonić z numeru ukrytego i zapytać o co im chodzi, co to rzekomo ma być. Oczywiście bez uznawania niczego itp. Dzwonić nie zaczną bo jak na numer prywatny :) a może dotrze do tych tępych głów że to jakiś wałek albo nie o ciebie chodzi.
 
Ja bym poczekał jak wspomniał mój przedmówca na wynik i dopiero składał odwołanie. Spytam się o jedną rzecz: przyszło to listem poleconym czy zwykłym ??
 
Dziękuje za odpowiedzi. List przyszedł zwykły, nie polecony.
 
Powrót
Góra