Pismo z windykacji a w nim imienna lista

  • Autor wątku Autor wątku Adamuss2010
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Adamuss2010

Użytkownik
Dołączył
04.2014
Odpowiedzi
49
Witam.

Pytanie troche z innej beczki:

Jakiś czas temu dostałem pismo w firmy windykacyjnej WawaLex a w nim cztery kartki A4 z danymi osobowymi prawdpodobnie dłużników.

Na listach były m.in. imie i nazwisko, adres zamieszkania, pesel etc.

Takich firm nie obowiazuje ochrona danych osobowych ?

Pozdrawiam
 
Adamuss2010 napisał:
Witam.

Pytanie troche z innej beczki:

Jakiś czas temu dostałem pismo w firmy windykacyjnej WawaLex a w nim cztery kartki A4 z danymi osobowymi prawdpodobnie dłużników.

Na listach były m.in. imie i nazwisko, adres zamieszkania, pesel etc.

Takich firm nie obowiazuje ochrona danych osobowych ?

Pozdrawiam

Przecież to jest sprawa dla prokuratury i UOKiK i to z kategorii poważnych:o

Za coś takiego taka firma może beknąć z taką grzywną że się nie pozbierają,i to na początek...
 
Pracownik to źle zanonimizował, albo wsadził do koperty nie to co trzeba. Chyba będzie o jeden podmiot na rynku mniej.
 
Adamuss2010 napisał:
... a w nim cztery kartki A4 z danymi osobowymi prawdpodobnie dłużników.

Na listach były m.in. imie i nazwisko, adres zamieszkania, pesel etc.
nie jesteś sam, z firmy Medius z Małopolski dostałem w liście ponad 1000 danych osobowych dłużników
 
Czy Wy naprawdę skoro dostaliście to nie wiecie co z tym zrobić? Kierunek UoKiK oraz prokuratura, ksero sobie zostawić i kierunek media.
 
ten wpis tylko dlatego umieściłem, żeby potwierdzić, że to jest możliwe w realu. W moim przypadku Medius chyba oszczędzał papier, bo tabelki - wydruki z excela były na odwrotnych stronach pisma do mnie. Nie będę ścigał Mediusa. Zachowali się jak ludzie, za bardzo ze mnie nie zdarli, nie byli namolni, a kiedy spłaciłem dług i poprosiłem o potwierdzenie spłaty długu na piśmie otrzymałem je po kilku dniach.
Nie jest moją intencją chwalenie FW, jednak napiszę o firmie, która wprowadziła mnie w (pozytywne) osłupienie. Mój dług z Getin Banku trafił do Hoist (opisywałem to około marca 2017r.) zdarzyło się, że jedną z rat wpłaciłem z 2 tygodniowym opóźnieniem. Zadzwonił telefon i w słuchawce słyszę "bardzo przepraszam, że pana niepokoję, zalega pan z ratą" na to ja "jutro wpłacę, przepraszam za opóźnienie", "dobrze, proszę wpłacić, jeszcze raz przepraszam, że niepokoiłem" Tego po FW się nie spodziewałem. Raczej "darcia ryja" a'la GetBack. Teraz w lutym wpłaciłem ostatnią ratę i powiem szczerze, że nawet złotówki nie doliczyli ponad to, co byłem winny Getinowi. Gdyby wpadkę z danymi zaliczyło chamskie towarzystwo z GetBack juz bym zrobił z tego użytek.
 
Też dostałem podobny załącznik, tyle, że to była kserokopia książki nadawczej poczty z innymi nazwiskami oprócz mojego. Ale był to dokument dołączony do pozwu, który nie może być w żaden sposób zmodyfikowany, aby nie utracił wartości dowodowej.
 
Napisz do WawaLex pismo z propozycją wykupu fantów. Dolicz koszt obsługi zdarzenia, koszty własne i koszty inne :)
 
Powrót
Góra