Pismo z windykacji o zaległości z przed 10 lat

  • Autor wątku Autor wątku Ramzes83
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Ramzes83

Użytkownik
Dołączył
01.2012
Odpowiedzi
52
Witam! Znajoma otrzymała pismo z windykacji w którym to musi zapłacić odsetki za nieterminowe wpłaty za internet. Wyszczególnione są miesiące
od 2001 r do 2012 r . W niektórych miesiącach np 4 grosze (zwłoka 2 dni) w innych np. 2 zł. Łączna kwota do zapłaty za 12 lat to 70 zł

W maju 2011 roku firmę dostarczającą usługi internetowe (A) wykupiła inna firma (B) przy czym do abonentów trafiły aneksy o zmianie dostawcy oraz, że wszelkie długi do maja 2011 rozpatrzają strony pierwotne.

Znajoma nigdy nie dostała żadnego wezwania do zapłaty. W ubiegłym roku rozmawiała z kobietą na infolinii i przy okazji dowiedziała się, że wszystkie sprawy finansowe są uregulowane i nie ma żadnych zaległości.

Czy takie pismo z windykacji ma jakąś podstawę prawną? Dziwi fakt, że nigdy przez 12 lat żadna firma nie przysłała wezwania do zapłaty.

Pozdrawiam
 
pisać i żądać każdy może ile sobie tylko wymyśli. inna sprawa czy się należy :)
odsetki przedawniają się po 3 latach. rada? olać temat, nie przejmować się tym. jak ew. trafi to do sądu to napisać sprzeciw :)
 
Pisać pisma i zachowywać na dłuuugie lata :)
NIC NIE PŁACIĆ :)

Pismo, że nie uznajecie długu - odmawiacie zapłaty z powodu, że wierzytelność jest przedawniona .....

Nie należy czekać aż oddadzą sprawę do sądu - wysłanie pisma może spowodować że nawet do sądu nie poślą bo wierzyciel będzie świadomy, że na to się powołasz.

http://uokik.gov.pl/faq_dzialalnosc_firm_windykacyjnych.php#faq1317

Nie robić nic to znaczy czekać a może wyślą nakaz na zły adres a odwołłanie nakazu z klauzulą to jest dopiero zabawa :)
 
Ostatnia edycja:
Domi69 napisał:
Nie robić nic to znaczy czekać a może wyślą nakaz na zły adres a odwołłanie nakazu z klauzulą to jest dopiero zabawa :)
1. obalenie nakazu z klauzulą w przypadku wysyłki na niewłaściwy adres to pikuś a nawet pan pikuś. jedno pismo (sprzeciw) i jakieś 3 tygodnie w EPU - sam paru osobom pomagałem stąd wiem. teraz może i szybciej, bo mają mniej pracy :) osobna sprawa to odzyskanie siana, które w międzyczasie zagrabi kornik - oj, może to potrwać tyle co zwykły pozew o zapłatę
2. jak coś napiszesz jedynie o przedawnieniu to oni już tym bardziej wiedzą że nie mają czego szukać pod prawidłowym adresem, więc na bank coś pójdzie na lewy adres - o ile zdecydują się pójść po bandzie
3. jak już coś pisać - to pisemko że nie uznajesz roszczenia jako nieistniejące i bezzasadne, w dodatku przedawnione i informujesz o twoim prawidłowym adresie, przypominając konsekwencje grożące za podanie lewego adresu. to powinno ostudzić ich zapał, ale jak chyba zdajesz sobie sprawę, stuprocentowej gwarancji i tak nie ma
 
Dzięki jerry23 i Domi69 za pomoc. Znajoma napisze pismo z odwołaniem i im wyśle. Pozdrawiam
 
jerry23 napisał:
to pisemko że nie uznajesz roszczenia jako nieistniejące i bezzasadne, w dodatku przedawnione

Po pierwsze nieistniejąc, po drugie nie dość, że nieistniejące, to jeszcze bezzasadne, a po trzecie, nie dość, że nieistniejące i bezzasadne, to na dodatek przedawnione :D Sądy takich pisemek nie lubią :D
 
Ramzes83 napisał:
Znajoma napisze pismo z odwołaniem i im wyśle. Pozdrawiam
ale ty się od niczego do nikogo nie odwołujesz. ty tylko masz napisać że roszczenia nie uznajesz jako nieistniejące, bezzasadne i przedawnione

Johnny99 napisał:
Sądy takich pisemek nie lubią :D
do sądu pisać na razie przecież nie będzie
 
Powrót
Góra