Pistolet gazowy... przekroczenie obrony osobistej??

  • Autor wątku Autor wątku Grafi_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

Grafi_

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2008
Odpowiedzi
8
Witam
Załóżmy że współlokator wtargną do mojego pomieszczenia i próbował uszkodzić mój sprzęt.. Chcąc się bronić pogroziłem mu bronią gazową (Wiatrówka - Pistolet COLT Special Combat Classic) Na nic się to zdało i osoba zaczeła mnie atakować... Czy mam wtedy prawo użyć tej broni przeciwko niemu? Kiedy następuje przekroczenie obrony osobistej? I jak z użycia tego typu broni tłumaczyć się później na policji??
 
Nie masz takiego prawa jeśli zostaniesz zaatakowany ciałem (ręce, nogi) innej osoby.

Art. 25 § 1 k.k. Nie popełnia przestępstwa, kto w obronie koniecznej odpiera bezpośredni, bezprawny zamach na jakiekolwiek dobro chronione prawem.

§ 2 W razie przekroczenia granic obrony koniecznej, w szczególności gdy sprawca zastosował sposób obrony niewspółmierny do niebezpieczeństwa zamachu, sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet odstąpić od jej wymierzenia.

Z § 2 wynika warunek proporcjonalności sposobu obrony do niebezpieczeństwa zamachu. Czyli jeśli ktoś atakuje Cię deską to nie odpowiadasz czołgiem.

Co do tłumaczeń na policji - nie pomagamy wyłgać się od odpowiedzialności karnej.
 
Hmm.. w takim razie jak proporcjonalne to takich "zwykłych" ataków są gazy łzawiące i paralizatory??

I czy może ktoś zdefiniować dla jasności co to jest "dobro chronione prawem" (Art. 25 § 1 k.k.) ??
 
Ostatnia edycja:
Sąd Najwyższy mówi tak: osobie w czasie trwania bezprawnego ataku nie można stawiać przekraczających zdrowy rozsądek wymagań doboru narzędzi służących do odparcia ataku. Racjonalność takich ocen musi ulec modyfikacjom wynikającym z kolei z oceny konkretnych warunków, w jakich atak ma miejsce. Sposób odpierania ataku jest bowiem zwykle zdeterminowany czasem i miejscem takiej akcji oraz jej intensywnością i gwałtownością, ograniczającymi u atakowanego możliwość chłodnego rozumowania przy podejmowaniu decyzji co do sposobu obrony (zob. wyrok SA w Warszawie z 3 kwietnia 1997 r., II AKa 81/97, niepubl.). Osoba napadnięta ma prawo odpierać zamach wszelkimi dostępnymi środkami, które są konieczne do zmuszenia napastnika do odstąpienia od kontynuowania zamachu. Czyli obrona ma być skuteczna a nie za bardzo dlegliwa dla sprawcy ataku.

W przypadkach obrony koniecznej należy badać bardzo wiele aspektów konkretnego przypadku. Nie można ot tak abstrakcyjnie odpowiedzieć czy jeśli ktoś (niesprecyzowana osoba) Cię atakuje to możesz użyć gazu lub paralizatora czy też nie. Inaczej będzie gdy starszą kobiecinę zaatakuje Pudzian, a inaczej gdy Pudzian zaatakuje Le Bannera z K1. Inaczej gdy babcia zaatakuje siekierą rosłego faceta a inaczej gdy zaatakuje kijkiem Pudziana. Tak czy inaczej nie da się jednoznacznie, abstrakcyjnie odpowiedzieć o granicach obrony koniecznej.
 
Powrót
Góra