Płacenie wyższych alimentów niż zasądzone

  • Autor wątku Autor wątku klik26
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

klik26

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2019
Odpowiedzi
2
Witam ,Mam problem z alimentami . Mam syna z pierwszego związku małżeńskiego. Kilka lat temu zostały mi zasądzone Alimenty w wysokości 600 zł . Po roku zdecydowałem sam siebie ,że będę płacił więcej . W sumie jest to kwota 800 zł od 4 lat. Palaciłem więcej bez wyroku sądu ,bez proszenia się żony. Tak porostu . Oprócz tego zawsze we wrześniu i na święta płaciłam dodatkowe 200 zł . Różne wycieczki szkolne syna raz w roku opłacam ja. Syn raz w roku jeździ ze mną na wakacje na tydzień lub dwa . Kupuje potrzebne ubrania i o co mnie poprosi ( nie zbierałem rachunków bo wszystko było w porządku ) . Syn dostaje ode mnie kieszonkowe miesięcznie między 200 a 400 zł ,zależy to od miesiąca jak gospodaruje pieniędzmi . Uczę go by dobrze rozporządzał kwotami jakie ode mnie dostaje. Niestety żona chce złożyć o podwyżkę alimentów . Czy sąd może przychylić się do jej wniosku ? Dodam że staram się też płacić raz w roku za stomatologa czy jeśli jest potrzebna jakaś prywatna wizyta . Próbowałem wytłumaczyć to byłej żonie ale żadne argumenty do niej nie przewiają. Oprócz tego odkładam na przyszłość syna 400 zł miesięcznie które mam na koncie w banku . Ale żona uważa ,że ona teraz potrzebuje pieniędzy . Bardzo mnie to deneruje a nie chce iść do sądu . Czuję że jednak będę zmuszony. Czy sad może się przychylić do jej prośby ? Z góry dziękuję za pomoc
 
Skoro zasądzono 600 a płacisz 800 plus wysokie kieszonkowe i dodatkowo to co wymieniłeś to sąd na pewno weźmie pod uwagę, że robisz więcej niż musisz więc masz dobrą wolę a z drugiej strony widać, że masz wysokie zdolności zarobkowe i stać Cię na więcej.

Spróbuj się z byłą żoną porozumieć i wytłumacz, że jeżeli zasądzą Ci więcej to skończy się kieszonkowe, dodatkowe przelewy i płacenie za cokolwiek bo nie będzie Cię stać.
Uświadom, że będzie to ze szkoda dla dziecka bo wcale nie dostanie więcej niż do tej pory a być może i mniej bo po pozwie będziesz miał koszty i z czegoś będziesz musiał je pokryć.
Rozmowę telefoniczną nagrywaj, być może ex się podłoży i powie coś co jej w razie pozwu zaszkodzi.
 
Shocked napisał:
Skoro zasądzono 600 a płacisz 800 plus wysokie kieszonkowe i dodatkowo to co wymieniłeś to sąd na pewno weźmie pod uwagę, że robisz więcej niż musisz więc masz dobrą wolę a z drugiej strony widać, że masz wysokie zdolności zarobkowe i stać Cię na więcej.

Spróbuj się z byłą żoną porozumieć i wytłumacz, że jeżeli zasądzą Ci więcej to skończy się kieszonkowe, dodatkowe przelewy i płacenie za cokolwiek bo nie będzie Cię stać.
Uświadom, że będzie to ze szkoda dla dziecka bo wcale nie dostanie więcej niż do tej pory a być może i mniej bo po pozwie będziesz miał koszty i z czegoś będziesz musiał je pokryć.
Rozmowę telefoniczną nagrywaj, być może ex się podłoży i powie coś co jej w razie pozwu zaszkodzi.
Chodzi o to ,że jeśli dam żonie większe alimenty to one nie będą spożytkowane i nic z nich nie będzie zaoszczędzone. Chce żeby syn w dorosłe życie studenta wszedł z jakimś kapitałem a nie jak ja brak pożyczki studenckie i musiał pracować . Wystarczy ,że ja pracuje ciężko. Była żona żyje " tu i teraz " . Trochę to wygląda jakby się tylko gotówka liczyła i to wszystko. Kieszonkowe place od niedawna bo syn ma już 14 lat więc stwierdziłem,że to już czas żeby miał na kino czy pizzę. Jednak widać to nie wystarczy. Czekam na rozwój wydarzeń .
 
Hmm, a może usiądź z byłą żoną i pogadaj na spokojnie na co ta podwyżka ma iść. Może faktycznie, wzrosły opłaty, rachunki, droższe są ubrania, może dziecko musi częściej niż raz do roku chodzić do dentysty i może warto zmniejszyć kieszonkowe z 400 zł do 150 czy 200 zł, bo i tak nie jest to najmniejsza kwota dla 14-latka, który ma poza tym zapewnione wszystkie potrzeby, a przeznaczyć to właśnie na zapewnienie tych konkretnych potrzeb.

Pamiętaj, że podwyżka może być orzeczona tylko w przypadku zmian i te zmiany trzeba wykazać. Albo wyższe potrzeby, albo wyższe możliwości zarobkowe zobowiązanego.

No i pamiętaj, że alimenty powinny być wykorzystywane na bieżące utrzymanie, a nie na przyszłość (choć to fajnie, że o tym myślisz). Moim zdaniem, jeśli większe potrzeby są, to ex Twoje wieksze mozliwości płacenia wskaże łatwo, skoro tyle dopłacasz. Na Twoim miejscu spotkałabym się i poprosiłabym o wyszczególnienie większych kosztów. Jeśli je wykaże i są rozsądne, pomyślałabym jak to ogarnąć poza sądem, jak poprzesuwać płatności, może z czegoś trzeba zrezygnować albo coś zmienić. Jesli okaże się, że ex nie ma takiego argumentu lub jej argumenty i żądania są z kosmosu, masz kartę przetargową na odparcie pozwu.
 
Powrót
Góra