Q
Qattack
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 4
Witam
Z góry przepraszam za długi wstęp ale chciałbym naświetlić dobrze temat.
Mam firmę od jakiegoś czasu, zajmuję się przede wszystkim tworzeniem stron www, jestem VATowcem, wystawiam normalnie faktury VAT itd.
Chciałbym poszerzyć swoją działalność o serwis GPTR (Get Paid To Read - ang. pieniądze za czytanie reklam).
Serwis taki w skrócie działa w sposób następujący.
Sprzedaję reklamę (np. na allegro), wystawiam fakturę, puszczam reklamę w serwisie, po uzbieraniu przez uczestnika określonego minimum podpisuję z nim umowę zlecenie wypłacam mu pieniądze (ja osobiście tak to widzę-realia w Polsce są oczywiście inne)
Niestety już na samym początku pojawia się problem - jak rozliczać się z ludźmi którzy czytaliby te reklamy. Żeby wszystko było legalne musiałbym z każdym podpisywać umowę zlecenie - pół biedy jeżeli osoba jest studentem lub już gdzieś pracuje, gorzej jeżeli jest osobą bezrobotną.
Wysłałem nawet zapytanie do jednego z tego typu serwisów działających w Polsce na jakiej zasadzie wypłacają pieniądze i czy wymagają umowy zlecenie itd.
Otrzymałem odpowiedź typu:
"nie wymagamy żadnych umów, pieniądze wypłacamy na podstawie stanu konta w serwisie, jeżeli chcesz się rozliczyć ze skarbówką lub nie, jest to Twoja sprawa, my nie wymagamy żadnych papierków i formalności"
Smaczku dodaje fakt, że najczęściej takie serwisy prowadzone są przez dzieci do lat 15. Ja dostałem taką odpowiedź od serwisu który jest niby w rękach jakiejś firmy.
Podsumowując aby legalnie prowadzić taki serwis trzeba by było włożyć w to dużo pracy papierkowej i mogłyby pojawić się większe koszty niż przychody.
Dlatego zacząłem myśleć w jaki sposób inaczej mógłbym to rozwiązać.
Wpadłem na taki pomysł.
Osoba czytająca reklamy/maile (które sprzedawałbym normalnie firmom na fakturę) dostawałaby punkty, które mogłaby wymienić na reklamę swojej strony. Punktów nie mogłaby wymienić na pieniądze.
Jednak tutaj dostałem sugestie od znajomego, że można to już uznać za barter - i tak musiałbym podpisywać jakieś umowy lub wystawiać faktury.
Czy to prawda? Czy jest może jakieś inne, legalne rozwiązanie?
Z góry przepraszam za długi wstęp ale chciałbym naświetlić dobrze temat.
Mam firmę od jakiegoś czasu, zajmuję się przede wszystkim tworzeniem stron www, jestem VATowcem, wystawiam normalnie faktury VAT itd.
Chciałbym poszerzyć swoją działalność o serwis GPTR (Get Paid To Read - ang. pieniądze za czytanie reklam).
Serwis taki w skrócie działa w sposób następujący.
Sprzedaję reklamę (np. na allegro), wystawiam fakturę, puszczam reklamę w serwisie, po uzbieraniu przez uczestnika określonego minimum podpisuję z nim umowę zlecenie wypłacam mu pieniądze (ja osobiście tak to widzę-realia w Polsce są oczywiście inne)
Niestety już na samym początku pojawia się problem - jak rozliczać się z ludźmi którzy czytaliby te reklamy. Żeby wszystko było legalne musiałbym z każdym podpisywać umowę zlecenie - pół biedy jeżeli osoba jest studentem lub już gdzieś pracuje, gorzej jeżeli jest osobą bezrobotną.
Wysłałem nawet zapytanie do jednego z tego typu serwisów działających w Polsce na jakiej zasadzie wypłacają pieniądze i czy wymagają umowy zlecenie itd.
Otrzymałem odpowiedź typu:
"nie wymagamy żadnych umów, pieniądze wypłacamy na podstawie stanu konta w serwisie, jeżeli chcesz się rozliczyć ze skarbówką lub nie, jest to Twoja sprawa, my nie wymagamy żadnych papierków i formalności"
Smaczku dodaje fakt, że najczęściej takie serwisy prowadzone są przez dzieci do lat 15. Ja dostałem taką odpowiedź od serwisu który jest niby w rękach jakiejś firmy.
Podsumowując aby legalnie prowadzić taki serwis trzeba by było włożyć w to dużo pracy papierkowej i mogłyby pojawić się większe koszty niż przychody.
Dlatego zacząłem myśleć w jaki sposób inaczej mógłbym to rozwiązać.
Wpadłem na taki pomysł.
Osoba czytająca reklamy/maile (które sprzedawałbym normalnie firmom na fakturę) dostawałaby punkty, które mogłaby wymienić na reklamę swojej strony. Punktów nie mogłaby wymienić na pieniądze.
Jednak tutaj dostałem sugestie od znajomego, że można to już uznać za barter - i tak musiałbym podpisywać jakieś umowy lub wystawiać faktury.
Czy to prawda? Czy jest może jakieś inne, legalne rozwiązanie?