N
nieoceniony
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2015
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie, potrzebuję porady w pewnej kwestii.
Przez kilka lat wysyłałem (nieregularnie) alimenty na rzecz mojego syna. Od 2015 roku zacząłem robić to regularnie i we wskazanej przez sąd kwocie. W lipcu mój syn ukończył 18 lat, zaś moja ex żona jeszcze przed jego 18 urodzinami przekazała do sądu okręgowego pismo z rzekomymi zaległościami alimentacyjnymi. Ja, jako że mieszkam i pracuję w Niemczech od razu otrzymałem informację, że moje konto zostaje zajęte przez komornika.
Co ważne od 2015 roku wysyłałem pieniądze na rzecz mojego syna na jego konto bankowe, pomimo, iż nie miał on 18 lat, a w wyroku miałem informację, że pieniądze mam płacić na konto matki. Wszystkie przelewy przekazywane były bez wskazania, że są to alimenty i za jaki miesiąc.
Mój syn jest teraz wierzycielem, a ja nie mogę dojść z nim do porozumienia. On twierdzi, że pieniądze które mu przekazywałem przez 7 miesięcy były kieszonkowymi, zaś ja miałem obowiązek płacenia na konto mojej ex żony. Proszę o informację, jak to wygląda z punktu widzenia prawa. Czy pieniądze, które płaciłem mogą być ze mnie raz jeszcze ściągnięte. Co do wcześniejszych zobowiązań (przed 2015) przyznałem, że egzekucja jest uzasadniona.
Przez kilka lat wysyłałem (nieregularnie) alimenty na rzecz mojego syna. Od 2015 roku zacząłem robić to regularnie i we wskazanej przez sąd kwocie. W lipcu mój syn ukończył 18 lat, zaś moja ex żona jeszcze przed jego 18 urodzinami przekazała do sądu okręgowego pismo z rzekomymi zaległościami alimentacyjnymi. Ja, jako że mieszkam i pracuję w Niemczech od razu otrzymałem informację, że moje konto zostaje zajęte przez komornika.
Co ważne od 2015 roku wysyłałem pieniądze na rzecz mojego syna na jego konto bankowe, pomimo, iż nie miał on 18 lat, a w wyroku miałem informację, że pieniądze mam płacić na konto matki. Wszystkie przelewy przekazywane były bez wskazania, że są to alimenty i za jaki miesiąc.
Mój syn jest teraz wierzycielem, a ja nie mogę dojść z nim do porozumienia. On twierdzi, że pieniądze które mu przekazywałem przez 7 miesięcy były kieszonkowymi, zaś ja miałem obowiązek płacenia na konto mojej ex żony. Proszę o informację, jak to wygląda z punktu widzenia prawa. Czy pieniądze, które płaciłem mogą być ze mnie raz jeszcze ściągnięte. Co do wcześniejszych zobowiązań (przed 2015) przyznałem, że egzekucja jest uzasadniona.