"Plagiat" filmiku na YouTube

  • Autor wątku Autor wątku bezprzemek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bezprzemek

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2016
Odpowiedzi
5
Witam!
Utworzyłem króciutki filmik WZOROWANY na pewnym poradniku i umieściłem go na YouTubie.
Jak się okazało - podobny filmik już tam istniał od 3 dni - był taki sam jak ten z poradnika.
Że mój video poradnik cieszył się większą popularnością, bo był lepiej zrobiony niż ten filmik, o którym wcześniej nie wiedziałem (400+ / 200 wyświetleń) - właściciel posądza mnie o plagiat i grozi policją itd., albo żebyśmy się "dogadali".
Jako że przez coś tak głupiego - co mi w sumie nie było do niczego potrzebne - nie chcę sobie robić problemów to oczywiście skasowałem ten filmik i już. No bo skoro tak uważa to co się będę kłócił - ustąpię i może będę miał święty spokój - nie potrzebuję problemów.

I mam teraz pytanie do Was.. skoro wzorowałem się na czymś (czyli to nie jest kropka w kropkę to samo tylko treściowo podobne) to jakie są szanse na udowodnieni w razie czego, że to nie był plagiat i jak coś to co mi może grozić gdyby rzeczywiście zgłosił i by stwierdzono, że to plagiat?
 
Inspirowanie się tym samym źródłem, czy też opracowanie tego samego źródła nie można nazwać plagiatem. Pomijam już fakt, że prawdopodobnie obaj nie macie zgody autora poradnika.
 
Ostatnia edycja:
No tak. Tylko twórcą źródła, możliwe, że jest autor pierwszego filmiku.

A nawet jeśli nie... To autor filmiku może mówić, że to plagiat jego filmiku, a nie wzorowanie się na poradniku. W końcu jego filmik był wcześniej.
I co wtedy? Nie wiem jak to jest z dowodzeniem tego i nie wiem czy by mi się udało - a że nie chce mieć problemów, bo nie potrzebuję - to może lepiej gdybym gościowi zapłacił i miał spokój niż się w razie czego użerać nie wiadomo ile..
 
bezprzemek napisał:
... To autor filmiku może mówić, że to plagiat jego filmiku, a nie wzorowanie się na poradniku. ...
Może mówić lecz przed sądem będzie musiał tego dowieść. Decyzja należy do Ciebie.
 
Tak - i on będzie mówił, że to ja kopiowałem jego filmik, a ja, że wzorowałem się na poradniku.

W takim razie gdyby do tego doszło - i sprawę by rzeczywiście zgłosił i bym przegrał, bo nigdy nie miałem do czynienia z sądem to jakie mogą mnie spotkać konsekwencje zamieszczenia takiego głupiego, bezsensownego filmiku - 'plagiatu'?
 
Dziękuję.
Nie jestem rozeznany w tym temacie - dlatego uważam, że równie dobrze można by uznać, że inspiracja była czerpana z filmu, o którym nie wiedziałem.

Dlatego wolałbym się upewnić jak to może postrzegać sędzia, w jaki sposób może się do tego odnosić, jak mogę się bronić i co mnie może w razie czego spotkać.
 
Oczywiście - nikt tutaj nie ma dyplomu z wróżbiarstwa tylko jak coś z prawa ;)
Więc skoro nie ma pewności czy by mi się udało czy nie - to mógłbym jeszcze prosić o ostatnią odpowiedź - jakie konsekwencje mogłyby mnie czekać za taką "błahą" sprawę?
 
Wskazałem Ci odpowiednie przepisy prawne, a jak będzie sam już sobie odpowiedziałeś.
 
Powrót
Góra