Po sprzedaży auta dopiero je zajeli...

  • Autor wątku Autor wątku Seba92MX
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Seba92MX

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
15
Witam i proszę o poradę ;)

Mama na dług w Urzędzie Skarbowym na kwotę ok 10 000 zł.
Przyjechała samochodem zza granicy, który kupiła na siebie ale tylko po to aby go od razu mi(syn) darować. Tak więc opłaciła recykling, cło, złożyła podanie o ten cały vat w US i od razu tam załatwiliśmy umowę darowizny(trzeba było ją zgłosić, wiadomo).
Po kilku dniach udaliśmy się po odbiór zaświadczenia w związku z tym VATem i pani w okienku odmówiła wydania go, ponieważ mama ma zaległości. Udała się do odpowiedniego pokoju i okazało się, że w związku w tamtymi zaległościami nie mogą wydać zaświadczenia(ale wydali) a przy okazji zajęli auto.
Tego samego dnia zarejestrowałem samochód na siebie.

Dziwnie to wygląda, bo samochód jest mój a zajęty jako mamy.
Możecie się jakoś do tego odnieść? Może jednak nie jest mój albo nie powinni go zająć?
 
Był jej i zajęcie było zapewne wtedy, sprawa w plecy.

Było jechać samemu i kupować na siebie, a nie dymać bezczelnie US, oni tego nie lubią i są Państwem w Państwie.

Bez szans.
 
Nikt, nikogo nie dymał. Opisałem sytuację, polecam przeczytać ponownie.

Od początku mówiłem, żeby umowa była na mnie ale mamie doradzali "że to inny oddział się tym zajmuje". Wszystko odbyło się w jeden dzień, chronologicznie tak jak opisałem.

Więc samochód jest mój, zajęty na mamę. A jak sprzedam i nikomu tego nie zgłoszę, to co? Nie znają obecnych numerów samochodu.
Żeby sie nie okazało, że umowa kupna i rejestracja na mnie jest nieważna.
 
Seba92MX napisał:
Witam i proszę o poradę ;)

Mama na dług w Urzędzie Skarbowym na kwotę ok 10 000 zł.
Przyjechała samochodem zza granicy, który kupiła na siebie ale tylko po to aby go od razu mi(syn) darować. Tak więc opłaciła recykling, cło, złożyła podanie o ten cały vat w US i od razu tam załatwiliśmy umowę darowizny(trzeba było ją zgłosić, wiadomo).
Po kilku dniach udaliśmy się po odbiór zaświadczenia w związku z tym VATem i pani w okienku odmówiła wydania go, ponieważ mama ma zaległości. Udała się do odpowiedniego pokoju i okazało się, że w związku w tamtymi zaległościami nie mogą wydać zaświadczenia(ale wydali) a przy okazji zajęli auto.
Tego samego dnia zarejestrowałem samochód na siebie.

Dziwnie to wygląda, bo samochód jest mój a zajęty jako mamy.
Możecie się jakoś do tego odnieść? Może jednak nie jest mój albo nie powinni go zająć?

zdecyduje się Pan może na kogo była umowa kupna....bo intencje mamy ze zamierzała Panu auto darowac , sprzedac czy wysłac w kosmos na prawde US mało obchodzą.....
 
Ostatnia edycja:
Seba92MX napisał:
Więc samochód jest mój, zajęty na mamę. A jak sprzedam i nikomu tego nie zgłoszę, to co? Nie znają obecnych numerów samochodu.
Najprawpodobniej będzie zgłoszone to do wydziału komunikacji i nawet go na siebie niezarejestrujesz. Nawet jak Ci się uda, poczytaj o skardze pauliańskiej. W skrócie, samochód zostanie zajęty nawet jeśli Ty będziesz widniał jako Właściciel, jeśli jednak już nie będziesz jego Wlaścicielem, np. sprzedaż, wtedy zaległość do Wartości darwowizny będzie egzekwowana z pozostałej części Twojego majątku, czyli wynagrodzenie, ruchomości itd...
Nie wspomnę już o tym, że o ile nie jest w stanie spłacić swoich zaległości z innych części swojego majątku to takim zachowaniem naraża się na odpowiedzialność karną.
Art. 300.
§ 1. Kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
 
Alchemik28 napisał:
zdecyduje się Pan może na kogo była umowa kupna....bo intencje mamy ze zamierzała Panu auto darowac , sprzedac czy wysłac w kosmos na prawde US mało obchodzą.....

Mam kupiła auto na siebie i przyjechała nim do Polski. Wszystko co opisałem już miało miejsce, czyli auto jest już zarejestrowane na mnie. US i wydział komunikacji zostały załatwione w jeden dzień.


Kansas: Czyli w obecnej sytuacji jeśli sprzedam auto to tylko sobie skomplikuję, ponieważ będą żądali jakiś pieniędzy?
 
Powrót
Góra