K
Keke
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie,
Problem wyglada nastepujaco:
Podczas studenckiej imprezy w mieszkaniu ktore wynajmuje, posrod znajomych i przyjaciol pojawil sie nowy chlopak pewnej dziewczyny, ktory po wypiciu alkoholu zaczal zachowywac sie krotko mowiac nieprzyjemnie - nie wnikajac w szczegoly, ostrymi slowami "poprosilem" go o opuszczenie mieszkania, a w odpowiedzi zostalem odepchniety.
Wiec musialem w obronie mojego miejsca wkroczyc do akcji i tak po kilku ciosach upadl - moze troche mnie ponioslo, ale On rowniez przesadzal. Efekt - zlamany nos, podbite oczy i kilka guzow. Kiedy go ocucilismy zaczal sie odgrazac.
Rano poszedl na obdukcje i ma zamiar zlozyc pozew mowiacy o tym, ze dziewczyna z ktora przyszedl zaprowadzila go do obcego mieszkania tylko w celu pobicia jego osoby.
Na swoja obrone mam rzesze swiadkow jak to wygladalo na prawde - pytanie jest krotkie, jakie szanse mam w wyjsciu z tej sytuacji calo, bez zadnego wyroku w zawieszeniu itp?
Problem wyglada nastepujaco:
Podczas studenckiej imprezy w mieszkaniu ktore wynajmuje, posrod znajomych i przyjaciol pojawil sie nowy chlopak pewnej dziewczyny, ktory po wypiciu alkoholu zaczal zachowywac sie krotko mowiac nieprzyjemnie - nie wnikajac w szczegoly, ostrymi slowami "poprosilem" go o opuszczenie mieszkania, a w odpowiedzi zostalem odepchniety.
Wiec musialem w obronie mojego miejsca wkroczyc do akcji i tak po kilku ciosach upadl - moze troche mnie ponioslo, ale On rowniez przesadzal. Efekt - zlamany nos, podbite oczy i kilka guzow. Kiedy go ocucilismy zaczal sie odgrazac.
Rano poszedl na obdukcje i ma zamiar zlozyc pozew mowiacy o tym, ze dziewczyna z ktora przyszedl zaprowadzila go do obcego mieszkania tylko w celu pobicia jego osoby.
Na swoja obrone mam rzesze swiadkow jak to wygladalo na prawde - pytanie jest krotkie, jakie szanse mam w wyjsciu z tej sytuacji calo, bez zadnego wyroku w zawieszeniu itp?