"Pobicie" -sprawa bez dowodów

  • Autor wątku Autor wątku axr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

axr

Użytkownik
Dołączył
11.2010
Odpowiedzi
49
Moja sprawa wygląda tak:
mój ojciec -wieloletni zagorzały alkoholik z przerośniętymi skłonnościami do agresji wobec rodziny wytoczył mi proces prawdopodobnie cywilny o pobicie. Faktycznie któregoś dnia doszło do kłótni podczas której puściły mi nerwy i dostał dosłownie raz kołeczkiem, dodam tylko, że nie mam skłonności do awantur. Najpierw zgłaszał sprawę na policji ale nie chcieli przyjąć zgłoszenia bo go znają. Ogólnie sytuacja miała miejsce może w październiku zeszłego roku a sprawę zgłaszał w grudniu, prawdopodobnie nie ma obdukcji (to był jeden siniak), nie było świadków. Była jedna sprawa sąd wezwał nas do pogodzenia ale ojciec odmówił, była druga sprawa na którą nie było wezwań i na którą nie pojechałam a teraz ponoć sprawa jest odroczona na grudzień i tu mam kilka pytań.
Przypuszczam, że ojciec powołał na światka brata u którego mieszka (w zamian za testament) nie był przy zdarzeniu ale może zeznać,że ojciec miał siniaka czy jest to w miarę wiarygodny dowód w oczach sądu?
Czy mogę mieć wgląd w akta sprawy i dowiedzieć się co ojciec zeznał?
Na sprawie pojednawczej sędzia powiedział, że nie muszę być na kolejnej sprawie czy może być tak, że nie pojadę na żadną sprawę nie powiem swojej wersji wydarzeń i sąd mnie skarze? A jeśli taki byłby rozwój wypadków to czy potem ewentualnie mogę się odwołać od wyroku i na jakiej podstawie?
Lepiej jechać na kolejną rozprawę czy poczekać na rozwój wypadków?
 
coś pomieszałeś. sprawa wylądowała w końcu w sądzie cywilnym czy karnym?
bo piszesz najpierw o cywilnym a potem wynika, że jednak karny
 
a tak właściwie to nie wiem bo nie mam zawiadomienia zawiadomienia o sprawie
 
Powrót
Góra