Pobicie w szkole

  • Autor wątku Autor wątku Xanthir
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
X

Xanthir

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
1
Witam

Chodzi o to, że zostałem pobity w wyniku szkolnej bójki. Ze względu na małą ilosć chłopaków w klasach, w-f mamy w grupach po dwie klasy. Zaczęło się od tego, że graliśmy w siatkę, a ja jako niećwiczący na zwolnieniu, liczyłem punkty. Jednemu z graczy nie spodobała się moja pełna poświęcenia praca i po wyjściu z sali, otrzymałem od niego kilka kopniaków i uderzeń otwartą dłonią w twarz. Nazwałem go wtedy psycholem, a on poszedł za mną do mojej szatni i ponownie kilkukrotnie mnie uderzył. tym razem nie wytrzymałem i oddałem mu ciosem otwartą dłonią w twarz. Właśnie wtedy puściły mu nerwy i doszło do pobicia właściwego. Od trzech lat uczęszcza on na boks i nawet nie zauważyłem kiedy od niego dostałem. Spostrzegłem, że silnie krwawię z ust. Poszedłem do pielęgniarki, dyrektorka wezwała policję i rodziców, lekarz mnie zbadał i stwierdził:

- krwiak na łuku brwiowym 3x5 cm
- obrzęk po wewnętrznej stronie wargi

Ja w grudniu skończę 16 lat, on jest z tego samego rocznika, ale nie wiem czy już skończył 16. ponieważ wydarzenie miało miejsce w szatni, było wielu świadków - jakieś 20 osób, ze czego połowa to ludzie którzy przyszli za nim, żeby popatrzeć (Chleba i Igrzysk, jak to mówili Rzymianie)

Wiem, że żeby założyć sprawę w sądzie, muszę zrobić obdukcję i zapłacić za nią. Czy warto to robić? Z jakimi czynnościami prawnymi to się wiąże? Do jakiej odpowiedzialności sprawca może zostać pociągnięty? Czy to ze nazwałem go psycholem i uderzyłem, może mieć znaczny wpływ na przebieg sprawy?
 
zarówno ty jak i on popelniliscie czyny zabronione i powinniście odpowiedzieć przed Sądem Rodzinnym
 
Powrót
Góra