N
Naeftali
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2023
- Odpowiedzi
- 2
Witam serdecznie, mam pytania i postaram się zwięźle posłużyć przykładami.
Otóż pobrałem sobie ostatnio ze środowiska glinę, konkretnie wziąłem się na sposób bo ciężarówka rozwiozła ją na oponie i rozgniotła na drodze następnie wykorzystałem ją do twórczości artystycznej (stworzyłem kilka figurek). Na południu Polski, glina występuję dosyć powszechnie - mowa o Śląsku.
(1.)Tutaj chyba ciężko doszukiwać się złamania prawa po mojej stronie(?).
Jednak mam pytanie a w zasadzie kilka.
(2.)Jakim prawem jest chroniona taka glina w parku, lesie? Rozumiem że to surowiec naturalny na przykład na terenie lasu państwowego i będzie własnością państwa, czy tam konkretnego nadleśnictwa. Istnieje jakaś ilość np.50 gram które mogę sobie pobrać do własnej praktyki, czy uczyni to ze mnie grabieżcę czy też innego szabrownika?
(3.) Pobranie gliny która zbiera się przy drodze, tutaj po części nawiązanie do pytania (1.) - na asfalcie, przy normalnej albo nawet na samej jezdni, czy to na przykład na drodze jakiejś na obrzeżach miasta jest tego dosyć sporo, wracając - czy pobranie takiej gliny to okradanie jakiegoś zarządu dróg, państwa, miasta, czy można uznać że to jest surowiec niczyj naniesiony przy okazji ogólnej działalności ludzkiej?
Szczerze to pytanie poważne, ponieważ bardzo mi to w zasadzie ułatwia praktykę artystyczną, przygotowanie takiej gliny do obróbki jest proste i nie muszę dopłacać czasem horrendalnych cen (sic!) za małą kosteczkę gliny z jakiejś popularnej firmy, albo wydawać pieniędzy na glinę o wiele gorszej jakości która jest jak.. <pominę bardziej kwieciste opisy>, tylko tyle że oznakowana przez jakąś firmę.
Wciąż jednak zależy mi na uczciwości i nie wchodzeniu w konflikt z prawem,
Ps. Uprzedzę komentarze - "Gdyby każdy..." - bo akurat lepienie z gliny to nie każdy i jacyś rękodzielnicy to jednie odsetek społeczeństwa.
Otóż pobrałem sobie ostatnio ze środowiska glinę, konkretnie wziąłem się na sposób bo ciężarówka rozwiozła ją na oponie i rozgniotła na drodze następnie wykorzystałem ją do twórczości artystycznej (stworzyłem kilka figurek). Na południu Polski, glina występuję dosyć powszechnie - mowa o Śląsku.
(1.)Tutaj chyba ciężko doszukiwać się złamania prawa po mojej stronie(?).
Jednak mam pytanie a w zasadzie kilka.
(2.)Jakim prawem jest chroniona taka glina w parku, lesie? Rozumiem że to surowiec naturalny na przykład na terenie lasu państwowego i będzie własnością państwa, czy tam konkretnego nadleśnictwa. Istnieje jakaś ilość np.50 gram które mogę sobie pobrać do własnej praktyki, czy uczyni to ze mnie grabieżcę czy też innego szabrownika?
(3.) Pobranie gliny która zbiera się przy drodze, tutaj po części nawiązanie do pytania (1.) - na asfalcie, przy normalnej albo nawet na samej jezdni, czy to na przykład na drodze jakiejś na obrzeżach miasta jest tego dosyć sporo, wracając - czy pobranie takiej gliny to okradanie jakiegoś zarządu dróg, państwa, miasta, czy można uznać że to jest surowiec niczyj naniesiony przy okazji ogólnej działalności ludzkiej?
Szczerze to pytanie poważne, ponieważ bardzo mi to w zasadzie ułatwia praktykę artystyczną, przygotowanie takiej gliny do obróbki jest proste i nie muszę dopłacać czasem horrendalnych cen (sic!) za małą kosteczkę gliny z jakiejś popularnej firmy, albo wydawać pieniędzy na glinę o wiele gorszej jakości która jest jak.. <pominę bardziej kwieciste opisy>, tylko tyle że oznakowana przez jakąś firmę.
Wciąż jednak zależy mi na uczciwości i nie wchodzeniu w konflikt z prawem,
Ps. Uprzedzę komentarze - "Gdyby każdy..." - bo akurat lepienie z gliny to nie każdy i jacyś rękodzielnicy to jednie odsetek społeczeństwa.