A
aga123456
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 18
Mam zaległość podatkową. Próbowałam rozłożyć to na raty ale Urząd Skarbowy nie wyraził zgody. Oczywiście toczy się postępowanie egzekucyjne.
Nie mam stałego zameldowania i poborca odwiedza moją rodzinę wypytując o mnie.Spłacam ile mogę,spłaciłam 1/3 należności.
Posiadam stary samochód,który próbują zająć,byłam u Pana Komornika i mówiłam,zgodnie z prawda,że auto stoi popsute i nieopłacone,podałam adres.
Dziś u mojej mamy był poborca i powiedział,że oni nie będą już mnie szukać,tylko kierują sprawę do prokuratury. I samochodu też już nie chcą,tylko pieniądze.
Ja się nie uchylam,tylko nie mam z czego spłacać,często zmieniam miejsce zam.,bo do tego zmusza mnie sytuacja.Dlaczego prokurator???
Mogłabym spłacić część,gdybym sprzedała ten samochód,ale nie wiem czy mogę,boję się kolejnych kłopotów.Przy ostatnim spotkaniu mojego męża z komornikiem(poborcą) ,gdy pytał, co posiadamy,mąż powiedział,że auto i komrnik odkserował dokumenty pojazdu i dał mu coś do podpisania. Nawet nie wiem czy auto jest zajęte i czy można je sprzedać.Nie jest zarejestrowane na nas.
Przepraszam,że w tak haotyczny sposób napisałam,ale chciałam dobrze naświetlić sprawę.
Czy grozi mi jakas kara?
Pozdrawiam.
Nie mam stałego zameldowania i poborca odwiedza moją rodzinę wypytując o mnie.Spłacam ile mogę,spłaciłam 1/3 należności.
Posiadam stary samochód,który próbują zająć,byłam u Pana Komornika i mówiłam,zgodnie z prawda,że auto stoi popsute i nieopłacone,podałam adres.
Dziś u mojej mamy był poborca i powiedział,że oni nie będą już mnie szukać,tylko kierują sprawę do prokuratury. I samochodu też już nie chcą,tylko pieniądze.
Ja się nie uchylam,tylko nie mam z czego spłacać,często zmieniam miejsce zam.,bo do tego zmusza mnie sytuacja.Dlaczego prokurator???
Mogłabym spłacić część,gdybym sprzedała ten samochód,ale nie wiem czy mogę,boję się kolejnych kłopotów.Przy ostatnim spotkaniu mojego męża z komornikiem(poborcą) ,gdy pytał, co posiadamy,mąż powiedział,że auto i komrnik odkserował dokumenty pojazdu i dał mu coś do podpisania. Nawet nie wiem czy auto jest zajęte i czy można je sprzedać.Nie jest zarejestrowane na nas.
Przepraszam,że w tak haotyczny sposób napisałam,ale chciałam dobrze naświetlić sprawę.
Czy grozi mi jakas kara?
Pozdrawiam.
Ostatnia edycja: