pobranie DPD,dziwna historia

  • Autor wątku Autor wątku jeszcze_nie_prawnik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jeszcze_nie_prawnik

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
2
Witam,2 tygodnie temu zdarzyła siĘ niebywała sytuacja.Otóż,została nadana paczka kurierem DPD za pobraniem wysokości 2900zł,paczka doszła do odbiorcy po kilku dniach,ale już nie za pobraniem tylko jako zwykła przesyłka kurierska.Gdy przy odbiorze pojawiły się wątpliwości co do rodzaju przesyłki,kurier wyjaśnił,ze nie jest to przesyłka pobraniowa.Nadawca po nieotrzymywaniu przelewu na konto złożył reklamacje do DPD. Przesyłkę odebrano i potwierdzono jej odbiór.Po jakimś czasie zadzwonił Pan z kurierstwa DPD,mówiąc,ze została złożona reklamacja w związku z odberaną przesyłka-"zaszło nieporozumienie,przesyłka została odebrana od nadawcy jako przesyłka pobraniowa ,a pomyłka zaszła w centrali,mamy nadzieje się dogadać i porozumieć z odbiorca paczki,w przeciwnym razie mamy podstawy prawne do żądania zapłaty od odbiorcy przesyłki".
Moje pytanie brzmi,jakie podstawy prawne ma DPD do wyegzekwowania pobrania w kwocie 2900zł,skoro błąd leży po stronie centrali firmy kurierskiej?Czy wogóle są takie podstawy prawne?Czy firma kurierska winna wadliwego dostarczenia jest jedynym podmiotem odpowiadającym przed nadawca paczki,bez możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności adresata listu przewozowego? Jak wygląda sytuacja prawna nadawcy,jeżeli roszczenia reklamacyjne nie zostaną uwzględnione?Jak wygląda ewentualna możliwość obrony przed zapłata adresata przesyłki?
Jestem studentka IV roku prawa i proszę o pomoc w rozwiązaniu takiego kazusa z życia wziętego.
pozdrawiam
 
jeszcze_nie_prawnik napisał:
Witam,2 tygodnie temu zdarzyła siĘ niebywała sytuacja.Otóż,została nadana paczka kurierem DPD za pobraniem wysokości 2900zł,paczka doszła do odbiorcy po kilku dniach,ale już nie za pobraniem tylko jako zwykła przesyłka kurierska.Gdy przy odbiorze pojawiły się wątpliwości co do rodzaju przesyłki,kurier wyjaśnił,ze nie jest to przesyłka pobraniowa.Nadawca po nieotrzymywaniu przelewu na konto złożył reklamacje do DPD. Przesyłkę odebrano i potwierdzono jej odbiór.Po jakimś czasie zadzwonił Pan z kurierstwa DPD,mówiąc,ze została złożona reklamacja w związku z odberaną przesyłka-"zaszło nieporozumienie,przesyłka została odebrana od nadawcy jako przesyłka pobraniowa ,a pomyłka zaszła w centrali,mamy nadzieje się dogadać i porozumieć z odbiorca paczki,w przeciwnym razie mamy podstawy prawne do żądania zapłaty od odbiorcy przesyłki".
Moje pytanie brzmi,jakie podstawy prawne ma DPD do wyegzekwowania pobrania w kwocie 2900zł,skoro błąd leży po stronie centrali firmy kurierskiej?Czy wogóle są takie podstawy prawne?Czy firma kurierska winna wadliwego dostarczenia jest jedynym podmiotem odpowiadającym przed nadawca paczki,bez możliwości pociągnięcia do odpowiedzialności adresata listu przewozowego? Jak wygląda sytuacja prawna nadawcy,jeżeli roszczenia reklamacyjne nie zostaną uwzględnione?Jak wygląda ewentualna możliwość obrony przed zapłata adresata przesyłki?
Jestem studentka IV roku prawa i proszę o pomoc w rozwiązaniu takiego kazusa z życia wziętego.
pozdrawiam

Uczciwość ludzka?;] albo bezpodstawne wzbogacenie się.
 
Bardzo proszę o radę,zarówno dla nadawcy jak odzyskać swoje pieniądze jak i dla odbiorcy jak wymigać się od płatności?
Sytuacja ta jest zupełnie inna niż inne poruszane na forum,bowiem nie ma żadnego dowodu zakupu,była to zwykła prywatna przesyłka,nie przez żaden sklep czy allegro.
Proszę o pomoc
 
porównanie wyjazd w trase

chcialbym to wiedziec jak to w poszczegolnych oddzialach jest ogarniete,zeby zrobic jakies porownanie
LINEHALL przyjezdza coraz pozniej,co ma przelozenie na nasze coraz pozniejsze wyjazdy
warto zauwazyc,ze niektorzy do pierwszego adresu musza dojechac pokonujac prawie 100km
poza poniedzialkiem,w tygodniu to wczesniej niz przed 9 nie wyjedzie sie u nas,bywa czasem tez tak,ze wyjezdzamy o 10,bo kaza nam czekac na dodatek
i wez tu staraj sie wszystko rozwiezc,zrobic wszystkie odbiory i cisnij potem,by nadania wyjechaly w polske o 19:40 glownym LINEHALLem,nie wiem czym te pozne przyjazdy sa spowodowane,co sie tam dzieje w okolicach CSu albo w samym CSie,ze LINEHALL do OLS dojezdza 8-9 zamiast 7:25 tak jak jest w grafiku
to jest kolejna przyczyna,ze duzo paczek zostaje zwiezionych, z czego czesc z braku czasu by pojechac na jakas wioche,niestety na takie rzeczy kurierzy wplywu nie maja
tylko zauwazmy taka rzecz,to ze TIR przyjedzie pozno to nic,ale to ze kurier paczki klientowi jakiemus na jakims zadupiu nie dowiezie,bo mu w efekcie brakuje czasu to jak Wam sie wydaje-kto obrywa??
jeszcze ktos po odbiorze przesylki chce ja sprawdzic,inny zacznie umowe czytac,bo inaczej nie podpisze,robisz wszystko,zeby jakos to szybko poszlo,ale sa tacy,co Ci na to nie pozwola,bo ich nie interesuje,ze Ty nie masz czasu-wedle ich mniemania Ty masz ten czas miec-smiech na sali-o tym juz pisalem w poprzednim poscie
ludzie nie wiedza i nie chca wiedziec jaki to jest proces z doreczaniem przesylek,sa swiecie oczywiscie przekonani,ze kurier bierze paczke od nadawcy bezposrednio z jakiejs Warszawy i jedzie do klienta w miejsce docelowe duzym busem z jedna paczka-kilku osobom uda sie wytlumaczyc,ale nie wszystkim
pisze opierajac sie na wrazeniach ze swojego rejonu,gdzie ludzie nie ogarniaja-chyba-ze jest XXI wiek
mysla z 200 lat za murzynami-nie wszyscy,ale wiekszosc,zwlaszcza Ci co wozimy do nich te aneksy i telefony
 
porównanie

do kurierów z poszczegolnych oddzialow w polsce!
pisze do Was z Olsztyna-chodzi mi o to jak jest u Was ze skutecznoscia??
jak sobie z tym radzicie??
nasz kierownik operacyjny caly czas prowadzi nacisk na doreczalnosc,ze ktos z gory go tam cisnie,ze OLS to najgorszy oddzial jesli chodzi o skutecznosc
dlaczego??
przykladowo na 3200 wydanych paczek 300 zwozimy-odpowiedz prosta-odmowy przyjecia,awiza,przelozone terminy czy nie wydalismy przesylki,bo dane na DZ byly inne niz w dowodzie-te odmowy to generalnie aneksy i telefony,czyli TPSA,Orange,Era,Play czy inne tego typu rzeczy-ludzie tego nie chca-potem nadawca wysyla im to kilka kolejnych razy,sytuacja sie powtarza,a to wszystko idzie w statystyke;/
nawet jak z rana do klienta sie zadzwoni-PODKRESLAM,ZE ROBIMY TO Z UPRZEJMOSCI,NIE Z OBOWIAZKU!!-klient juz przed skanowaniem mowi nam,ze nie odbierze przesylki,bo jej nie chce,bo juz to ustalil z TPSA czy innym Orange,ze nie bedzie tego bral
mimo to przesylka musi byc wydana,zabrana na auto i zwieziona-tylko nikogo to nie obchodzi,ze ludzie nie chca telefonow czy podpisywac umow-ktos kto siedzi na jakims 28 pietrze w stolicy,widzi tylko komputer,tabelki,liczby,wykresy i co sie z tym dzieje,czy to rosnie czy maleje-nie widzi co sie dzieje na magazynie i na rejonie u kazdego z nas
powiem,malo tego,ludzie,szczegolnie w tych naszych trzecich strefach sa nieogarnieci,widza,ze zajezdza samochod oklejony DPD,kurier w uniformie i slyszy sie w co drugim mieszkaniu tekst "Pan z telekomunikacji przyjechal" lub "Pan przyjechal internet czy satelite podlaczyc" - rece opadaja;/
wez tu czlowieku tlumacz kim jestes,ze Ty tylko doreczasz przesylke -albo Panstwo przyjmuja albo odmowa i zabieram spowrotem,bo szkoda czasu na dyskusje,nie ja to zamawialem-a potem oczywiscie klient oburzony,ze kurier jest nieuprzejmy,ze jakto Pan nie ma czasu,gdzie sie Panu spieszy...
w firmach wiedza kim jestesmy,ze ja jestem DPD,ten jest UPS,a inny jest DHL czy GLS,ale nie we wszystkich-ostatnio mnie zaskoczyly dziewczyny z eurobanku,od ktorych odbieram te skrzyneczki z dokumentami czy czyms-byly przekonane,ze ja oczywiscie wioze je do samego wrocka mowie no wybaczcie,kto jak kto,ale Wy nie wiecie na czym to polega,ten proces,nie tlumaczylem,bo przez ten okres czau odkad pracuje w kurierce nauczylem sie przede wszystkim patrzec na zegarek!!
kontynuujac oczywiscie od co drugiego slyszymy,ze co to mu Orange czy inna Era naobjecywala,ze kurier zadzwoni dzien wczesniej przed dostawa,ze przyjedzie miedzy 16 a 22,ze wszystko wytlumaczy,caly czas mam na uwadze te aneksy i telefony
i wez tu swiec oczami za tych wszystkich telemarketerow,operatorow czy innych c...w,tlumacz kazdemu,ze nie masz z nimi nic wspolnego,nie znasz ich a oni nie znaja Ciebie i nie wiedza w jakich godzinach jakie wiochy czy czesci miasta robisz,ze na tej wiosce,o ile masz paczki,jestes przykladowo 10-12,potem jedziesz dalej do miasta i wracasz inna trasa przez inne wioski,popoludniu nie zajedziesz tu,bo jestes sam i sie nie rozdwoisz i nie mozesz zmieniac ukladu swojej trasy,bo jakas Era czy inny komus objecala
ze zwyklymi przesylkami jeszcze jakos to dobrze wyglada,nie zauwazylem,zeby ktos zwykle paczki zwozil tak jak te aneksy czy telefony,jesli sa zwozone to jest to rzadkosc,wyjatkiem jest oczywiscie kolejny nadawca zwany KLUBEM DLA CIEBIE,gdzie paczki przewaznie za pobraniem ida generalnie na wiochy,malo tego,klient mieszka na tzw wybudowaniu czyli gdzies w szczerym polu,nie wiadomo jak dojechac,nru tel brak,bo albo nadawca dal ciala i nie umiescil go na LP,albo klient nie podal,albo co juz wogole jest smiechem na sali nie posiada telefonu;/
kurier przeciez nie ma obowiazku zatrzymywac sie we wsi,pytac pierwsza lepsza napotkana zywa dusze,w sklepie czy nawet u soltysa jak dojechac to klienta,do ktorego mamy paczke,przesylka wraca jako bledny adres z dopiskiem brak kontaktu,po jakims czasie jest wystawiana na rejon z dopiskiem "doreczyc" a tel jak nie bylo tak nie ma i badz tu skuteczny
narazie tyle z mojej strony,jak cos sie przypomni to oczywiscie napisze
 
Powrót
Góra