N
Navarone
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2011
- Odpowiedzi
- 27
Przyjechałem do Niemiec, do mojej dziewczyny, w celu znalezienia mieszkania i pracy. To czysto zarobkowy wyjazd. Moja dziewczyna wynajmuje lokum wraz z dwiema koleżankami. Mieszkam z nią, w jej pokoju. Przywiozłem ze sobą sporo jedzenia, ubrania etc. (...) Powstał spory konflikt między moją dziewczyną a jej współlokatorkami. Powodem konfliktu jest moja obecność (większość dnia nie ma mnie w mieszkaniu, bo załatwiam masę spraw związanych właśnie z wynajęciem dla siebie mieszkania; pracę już znalazłem, jednak muszę mieć zameldowanie, aby zacząc pracować)
Za tydzień mam się wprowadzić do mieszkania; znalazłem je za pomocą biura w Bremen. I tu pojawia się spory dla mnie problem:
w wyniku konfliktu, dwie współlokatorki mojej dziewczyny - chcą mnie wywalić z mieszkania, ot tak, pod gołe niebo. Nie stać mnie ani na hotel, ani na hostel - mówiąc prościej, to nie mam gdzie się podziać. Zostaje powrót do Polski, czyli rezygnacja z zarobku i obcowania z moją dziewczyną + koszty powrotu.
Oferowałem współlokatorkom pieniądze w zamian za możliwość tymczasowego mieszkania z nimi. Mówiłi że nie chciały. Dzisiaj po sprzeczce kazały mi "wyp....", zaczęły grozić policją niemiecką oraz wyrzuceniem wszystkich moich rzeczy z mieszkania.
Czy i w jaki sposób mogą mnie usunąć z mieszkania współlokatorki mojej dziewczyny? Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to niespełna tydzień, jednak relacje są na tyle złe, że w grę z pewnością nie wchodzi żadne ugodowe rozwiązanie, więc, z czystej desperacji, chcę wiedzieć, co grozi mi za taki stan rzeczy; co grozi mi, gdybym pozostał np 2-3 dni dłużej za zgodą jednej ze współlokatorek i przeciw dwóm współlokatorkom?
Za tydzień mam się wprowadzić do mieszkania; znalazłem je za pomocą biura w Bremen. I tu pojawia się spory dla mnie problem:
w wyniku konfliktu, dwie współlokatorki mojej dziewczyny - chcą mnie wywalić z mieszkania, ot tak, pod gołe niebo. Nie stać mnie ani na hotel, ani na hostel - mówiąc prościej, to nie mam gdzie się podziać. Zostaje powrót do Polski, czyli rezygnacja z zarobku i obcowania z moją dziewczyną + koszty powrotu.
Oferowałem współlokatorkom pieniądze w zamian za możliwość tymczasowego mieszkania z nimi. Mówiłi że nie chciały. Dzisiaj po sprzeczce kazały mi "wyp....", zaczęły grozić policją niemiecką oraz wyrzuceniem wszystkich moich rzeczy z mieszkania.
Czy i w jaki sposób mogą mnie usunąć z mieszkania współlokatorki mojej dziewczyny? Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że to niespełna tydzień, jednak relacje są na tyle złe, że w grę z pewnością nie wchodzi żadne ugodowe rozwiązanie, więc, z czystej desperacji, chcę wiedzieć, co grozi mi za taki stan rzeczy; co grozi mi, gdybym pozostał np 2-3 dni dłużej za zgodą jednej ze współlokatorek i przeciw dwóm współlokatorkom?