Poczta i zwrot przesyłki

  • Autor wątku Autor wątku korneliuszm
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

korneliuszm

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
3
Witajcie

Mam problem z pocztą polską. Mianowicie otrzymałem dziś zwrot paczki z adnotacją "niedokładny adres/brak nazwy firmy", bo kontakcie z adresatem okazało się że często miewa takie przygody ponieważ w biurowcu o nazwie "X" mieści się firma "X Sp. z o.o." (dokładnie tak była zaadresowana paczka), a że pocztowcy nieogarnięci, przeoczyli "Sp. z o.o.", uznali że moja paczka była skierowana do całego budynku, więc ja odesłali...

Na poczcie umywają ręce, powiedziano mi wprost że reklamacji nie mogę złożyć i nie mogę otrzymać zwrotu poniesionych kosztów (za wysyłkę i zwrot), bo przesyłka została dostarczona do miasta "Y" i zawrócona... A przecież nie płacę za transport tylko za usługę!

Powiedziano mi że ewentualnie mogę złożyć prośbę o wyjaśnienie, co mnie nie satysfakcjonuje, gdyż jednak trochę $$, czasu i nerwów straciłem na tym i chociaż koszta przesyłki chciałbym odzyskać.

Jak podejść do tematu żeby mieć z nimi jakieś szanse?

Pozdrawiam
 
Jak najbardziej możesz złożyć reklamację. Co najwyżej mogą ją odrzucić, ale wówczas masz podkładkę do dalszych kroków.
Nie rozmawiaj z panią w okienku, tylko poproś o kontakt do działu reklamacji, kierownika bądź dyrekcji.
 
Witam,
Otóż mam podobny problem. Postaram się go streścić.
Pracuję w firmie sprzedającej sprzęt fitness. Mamy dystrybutora w U.S.A . Dystrybutor skontaktował się z nami i poprosił, aby wysłać priorytetową paczkę z częściami zamiennymi do sprzętu dla klientów, którzy pilnie ich potrzebują ponieważ sam już takowych nie posiadał u siebie na magazynie.

Wysłaliśmy dwie paczki o łącznej wadze ponad 20 kg co kosztowało ponad 800 zł. Adres był wpisany identyczny jak podał mi dystrybutor do swojego magazynu.

Po 3 tygodniach ( doręczenie priorytetem do U.S.A trwa ok. tygodnia ) skontaktował się ze mną dystrybutor i poinformował, że paczki do niego nie jeszcze nie doszły. Sprawdziłem numery paczek w systemie a tam komunikat, że dla obydwu zapadła decyzja o zwrocie do Polski.

Obydwie paczki były wysyłane na ten sam adres. Adres na obydwu pokwitowaniach zgadza się co do przecinka. Natomiast przyczyna decyzji o zwrocie dla każdej paczki jest inna. Dla pierwszej paczki - "siedziba adresata zamknięta / nieudana próba doręczenia" natomiast dla drugiej paczki - "nieprawidłowy adres adresata" .

Natychmiast skontaktowałem się na infolinii z pocztą polską - tam polecono mi, aby dystrybutor skontaktował się z pocztą amerykańską ( USPS ).

Dystrybutor kontaktował się dwukrotnie z USPS i dwukrotnie nie otrzymał rzetelnej informacji, mimo iż podał numery paczek. Pozostawił swoje dane kontaktowe i poprosił pracowników poczty, aby w miarę najszybciej jak to możliwe oddzwonili do niego i podali informacje nt. paczek.

Niestety nikt się z nim nie skontaktował.

W tym tygodniu przyszła pierwsza paczka zwrotna i zostałem poinformowany iż muszę zapłacić za zwrot ponad 400 zł.
W drodze powrotnej jest jeszcze druga paczka i pewnie też będę musiał zapłacić około 400 zł.

Gdy lokalny oddział poczty poinformował mnie o zwrocie postanowiłem złożyć reklamację. Okazało się, że aby złożyć reklamację i została ona rozpatrzona muszę najpierw odebrać paczkę. Poczta Polska na rozpatrzenie reklamacji ma 3 miesiące.

Zadzwoniłem na infolinię i spytałem co się stanie gdy odmówię odbioru paczki. Dostałem informację na infolinii, że pójdzie ona do Koluszek, a jeżeli wtedy również odmówię odbioru to paczka zostanie otwarta a zawartość sprzedana, aby pokryć koszty zwrotu. Ta sytuacja mi odpowiadała bo wiedziałem, że i tak nie sprzedadzą zawartości ponieważ nie są to książki, elektronika ale metalowe części zamienne do sprzętu. Panią z infolinii poprosiłem, aby podała swoje imię i nazwisko. Następnie do poczty polskiej wysłałem wiadomość email i poprosiłem o potwierdzenie mailowe, że to co powiedziała mi ta Pani X jest zgodne ze stanem faktycznym. Na maila niestety otrzymałem już odpowiedź że nie jest to zgodne ze stanem faktycznym i jeżeli poczta nie sprzeda zawartości paczki to będzie się domagać zwrotu kosztów od nadawcy czyli ode mnie.

I na koniec:
1. Kazałem sprawdzić dystrybutorowi jeszcze raz czy ten adres jest prawidłowy. Odpisał, że adres jest jak najbardziej prawidłowy a numer telefonu kontaktowego, który był podany również jest prawidłowy.
2. Dystrybutor kontaktował się dwukrotnie z USPS - niestety nie otrzymał żadnych informacji mimo usilnych próśb.
3. Pani na infolinii wprowadziła mnie w błąd mówiąc, że jeżeli nie odbiorę paczki i pójdzie do Koluszek to w momencie gdy nie sprzedadzą zawartości paczek nie będą ode mnie żądać zwrotu kosztów. Kilkakrotnie pytałem się jej czy jest pewna tego co mówi a ona upierała się i zapewniała, że tak właśnie jest.
4. Czas rozpatrzenia reklamacji - 3 miesięcy ( prawdopodobnie korespondencja pomiędzy Pocztą Polską a USPS odywa się za pomocą listów w butelce lub urząd ds. reklamacji znajduje się w bunkrze na Marsie i tam wysyłają telegramy ).
5. Czas odpowiedzi na skargę - 1 miesiąc - KPINA.
6. Dwie paczki wysłane na ten sam adres - dwa różne powody nie dostarczenia ( 1. "Siedziba adresata zamknięta / Nieudana próba doręczenia", 2. "Błędny adres / decyzja o zwrocie" ).
7. Gdy rozmawiałem na infolinii i poprosiłem o dokładne informacje gdzie znajduje się obecnie druga paczka ( pierwsza już czeka na odbiór w lokalnym urzędzie pocztowym ) oraz o wytłumaczenie dlaczego dwie paczki wysłane na ten sam adres mają dwa różne powody decyzji o zwrocie - Pani przekazała mi informację iż powinienem skontaktować się z USPS i to wyjaśnić z nimi. Ostro się zdenerwowałem i powiedziałem, że nie wysyłałem paczki i nie zapłaciłem 800 zł za wykonanie usługi w placówce USPS tylko w placówce Poczty Polskiej i to od nich żądam dokładnych informacji ponieważ to u nich była zlecona przesyłka.

Mój problem polega na tym, że teraz za zwrot moja firma będzie musiała zapłacić około 800 zł. Jest to już pokaźniejsza kwota, a mimo to nie mogę liczyć na bardziej priorytetowe rozpatrzenie sprawy lub przynajmniej wstrzymania opłaty za zwrot do momentu wyjaśnienia sprawy i ustosunkowania się do niej przez Pocztę Polską oraz otrzymania dokładnych wyjaśnień.

Boję się, że gdy odbiorę paczki i zapłacę za zwrot reklamacja nie zostanie później uznana mimo oczywistych zaniedbań pracowników.

Już sama niekompetencja pracowników infolinii, którzy przekazują błędne informacje jest mocno irytująca.

Prosiłbym o poradę czy w tej sytuacji odebrać lepiej te paczki i złożyć reklamację oraz skargę oraz liczyć na to, że zrobią łaskę i porządnie to rozpatrzą?

Czy może jednak skontaktować się z jakimś urzędem ochrony konsumenta lub podobnym i tam opisać całą sytuację oraz poprosić o pomoc, aby rozwiązać szybciej tą sprawę i uniknąć przynajmniej płacenia za zwrot do czasu otrzymania rzetelnego sprawozdania ze strony poczty? Jeżeli tak to prosiłbym o przekazanie danych takiego urzędu.

Pozdrawiam,
 
1. Uzyskaj od (niedoszłego)odbiorcy paczki pisemną informację, że pod wskazanym adresem nadania paczki prowadzi działalność. Mile widziany będzie również urzędowy dokument z US potwierdzający fakt jej prowadzenia pod tym adresem.

2. Z powyższym udaj się do RK, który w Twoim imieniu wystosuje pismo reklamacyjne.

3. Paczkę powinieneś odebrać i uiścić żądaną opłatę. W przypadku pozytywnego załatwienia sprawy będziesz miał możliwość ubiegania się o zwrot zapłaconej sumy.
 
Witam,
Chyba zrobię tak jak napisałeś.
Mam natomiast jeszcze pytanie. Ponieważ w grę wchodzi duża kwota około 800zł za opłacenie zwrotu tych dwóch przesyłek to mam jeszcze jedno pytanie.

Jakie konsekwencję grożą gdy moja firma po prostu odmówi przyjęcia tych paczek. Wiem, że pójdą one do Koluszek i z tamtąd znowu będę poproszony o odbiór. A co gdy po prostu moja firma odmówi przyjęcia paczki i koniec kropka?

Pozdrawiam,
 
Witam serdecznie,
i ja mam problem z PP. 2 kwietnia wysłałam priorytetem 8 kg paczkę do Tunezji. Mam numer przesyłki wiec 4 kwietnia zauważyłam że wyszła z Pl. Niestety do Tunezji nie dotarła. Problem tkwi w tym, ze nie mam dokumentu nadania. Jednak w systemie nadal mimo iż widnieje moja przesyłka ani jej nie otrzymałam z powrotem ani nie doszła do odbiorcy- czyli na chłopski rozum jest nadana przeze mnie-czy są szanse aby zgłosić reklamację na poczcie ?Pytałam i uprzejme Panie powiedziały że nie-bez dok. nadania. Myślę, ze gdyby były miłe poszukałyby w archiwum nadań mojego druczku i by się udało ... co robić :( ? Proszę o pomoc.
 
witam! mam problem i to poważny wysłałem Panu X radio o wartości 1000 zl radio doszło było wysłane z możliwośćia sprawdzenia zawartości radio sprawne w 100 po czym pan x do mnie dzwoni i mówi z pretensjami że on zamawiał z możliwościa podłączenia radia i że radio jest niesprawne lecz je odebrał. A za pięć godzin mi pisze że radio dał do zwrotu jak to możliwe jak poczta mogła przyjąć z powrtoem paczkę .Co dalej robić radio sprawne a teraz nie wiem co mi przyjdzie przecież gość był w posiadaniu radia wystarczajacy czas żeby coś wymienić.
 
Powrót
Góra