cedwah
Moderator
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 13 466
franz87 napisał:Czyli radzilibyście póki co nie zwracać pieniędzy kupującemu? Póki nie przyjdzie reklamacja?
A co jeżeli,rzeczywiście jak sądzi kupujący,listu (numeru nadania), nie ma w ewidencji poczty.Wtedy oddać mu pieniądze od razu?
Nie ma obowiązku zwracania kupującemu pieniędzy - wystarczy, że wykażesz, że przesyłka zaginęła.
Podstawa prawna:
Art. 544. § 1. Jeżeli rzecz sprzedana ma być przesłana przez sprzedawcę do miejsca, które nie jest miejscem spełnienia świadczenia, poczytuje się w razie wątpliwości, że wydanie zostało dokonane z chwilą, gdy w celu dostarczenia rzeczy na miejsce przeznaczenia sprzedawca powierzył ją przewoźnikowi trudniącemu się przewozem rzeczy tego rodzaju.
Art. 548. § 1. Z chwilą wydania rzeczy sprzedanej przechodzą na kupującego korzyści i ciężary związane z rzeczą oraz niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy.
§ 2. Jeżeli strony zastrzegły inną chwilę przejścia korzyści i ciężarów, poczytuje się w razie wątpliwości, że niebezpieczeństwo przypadkowej utraty lub uszkodzenia rzeczy przechodzi na kupującego z tą samą chwilą.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku Przejście na kupującego niebezpieczeństwa przypadkowej utraty rzeczy powierzonej przez sprzedawcę przewoźnikowi (art. 548 par. 1 kc w związku z art. 544 par. 1 kc) nie może być utożsamiane w wykazaniem wystąpienia samego zdarzenia w postaci przypadkowej utraty przesyłki. Sprzedawca musi najpierw udowodnić, że doszło w ogóle do przypadkowej utraty przesyłki, jeśli chce skorzystać z obciążających kupującego konsekwencji związanych z przejściem na tegoż kupującego niebezpieczeństwa przypadkowej utraty rzeczy (wyrok z 12 kwietnia 1996 r., I ACr 154/96).
Ostatnia edycja: