Poczta Polska uszkodzona paczka

  • Autor wątku Autor wątku Mickey94
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mickey94

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2017
Odpowiedzi
3
Witam.
Ostatnio sprzedałem (osoba prywatna) i wysłałem wzmacniacz, solidnie owinięty folią bąbelkową (kilka m^2). Kupujący zadzwonił i powiedział, że nie działa, umówiliśmy się, że da go do obejrzenia specjaliście. Dodatkowo wspomiał, że wzmacniacz ma widoczne wgniecenie - na 100% nie było jakiegokolwiek wcześniej. Paczka nie posiadała zadeklarowanej wartości ani naklejki "ostrożnie"(paczka24). Po godzinie dzwoni ponownie mówiąc, że sam go otworzył (był zaplombowany) i zauważył, że uszkodzony jest transformator - część która ma nikłe szanse na uszkodzenie podczas transportu. Po rozmowie wstępnie zgodziłem sie na odesłanie towaru. Według was jak powinienem postąpić?
 
Opcja 1 Zwraca uszkodzony wzmacniacz, ja oddaję tyle ile zapłacił.
Opcja 2 Zwracam mu połowę kwoty którą zapłacił (300zl), nie odsyła.
 
Więc wybór należy do Ciebie: Uznajesz opcję 1, opcję 2 albo odrzucasz reklamację i nie przyznajesz mu racji.
 
To akurat wiem. Chciałem dlatego zapytać czy odmowa może wiązać się z jakimiś konsekwencjami. Przecież to nie moja wina, że wzmacniacz uszkodził się podczas transportu lub kupujący coś kombinuje. Wydaje mi się, że powinien spisać protokół przy kurierze, a nie dodatkowo samemu ingerować we wnętrze urządzenia. Z drugiej strony nie chcę też, żeby ktoś kupując sprawny sprzęt otrzymał popsuty. Skąd mam też wiedzieć czy nie wyjął sprawnego transformatora a wstawił popsuty. Uzwojenia nie mają według mnie prawa przerwać się z powodu wstrząsów przy transporcie. Stąd moje pytanie: czy jeżeli odmówię reklamacji mogę spodziewać się jakichś konsekwencji?
 
Chciałem dlatego zapytać czy odmowa może wiązać się z jakimiś konsekwencjami.
Jedynie z pozwem do sądu.

Przecież to nie moja wina, że wzmacniacz uszkodził się podczas transportu lub kupujący coś kombinuje
Być może. Ale weź pod uwagę, że Twoje zaniedbania jak najbardziej mogą być przyczyną powstania szkody, więc i do odpowiedzialności. Nie sugeruję jednak, że miało to tu od razu miejsce.

Skąd mam też wiedzieć czy nie wyjął sprawnego transformatora a wstawił popsuty. Uzwojenia nie mają według mnie prawa przerwać się z powodu wstrząsów przy transporcie.
Dlatego mówię, że jeśli masz zastrzeżenia to możesz odrzucić reklamację. Szczególnie, że kupujący sam zaczął grzebać w środku. Wtedy może on jeszcze iść do sądu i udowodnić swoje racje (co jest mało prawdopodobne).
 
Powrót
Góra