M
Mickey94
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Ostatnio sprzedałem (osoba prywatna) i wysłałem wzmacniacz, solidnie owinięty folią bąbelkową (kilka m^2). Kupujący zadzwonił i powiedział, że nie działa, umówiliśmy się, że da go do obejrzenia specjaliście. Dodatkowo wspomiał, że wzmacniacz ma widoczne wgniecenie - na 100% nie było jakiegokolwiek wcześniej. Paczka nie posiadała zadeklarowanej wartości ani naklejki "ostrożnie"(paczka24). Po godzinie dzwoni ponownie mówiąc, że sam go otworzył (był zaplombowany) i zauważył, że uszkodzony jest transformator - część która ma nikłe szanse na uszkodzenie podczas transportu. Po rozmowie wstępnie zgodziłem sie na odesłanie towaru. Według was jak powinienem postąpić?
Ostatnio sprzedałem (osoba prywatna) i wysłałem wzmacniacz, solidnie owinięty folią bąbelkową (kilka m^2). Kupujący zadzwonił i powiedział, że nie działa, umówiliśmy się, że da go do obejrzenia specjaliście. Dodatkowo wspomiał, że wzmacniacz ma widoczne wgniecenie - na 100% nie było jakiegokolwiek wcześniej. Paczka nie posiadała zadeklarowanej wartości ani naklejki "ostrożnie"(paczka24). Po godzinie dzwoni ponownie mówiąc, że sam go otworzył (był zaplombowany) i zauważył, że uszkodzony jest transformator - część która ma nikłe szanse na uszkodzenie podczas transportu. Po rozmowie wstępnie zgodziłem sie na odesłanie towaru. Według was jak powinienem postąpić?