K
kratos90
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2008
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Ostantio przydarzyła mi się niefortunna sytuacja. Staliśmy z otwarta butelka wodki na miescie i podjechala policja, bylo nas 5 osob. Zaczelismy uciekac, niestety mnie zlapano. Dalem dowod, spisali moje dane, dostalem mandat 100 zl za spozywanie w miejscu publicznym i nastepnie spytali o dane osob z ktorymi pilem. Podalem zmyslone nazwiska, ale nastepnie przyznalem ze znam ich z jednej klasy. Czy jest w ogole jakas szansa, ze policja sprawdzi dane tych kolegow i jesli okaze sie ze takie osoby nie istnieja przyjezdie do mnie lub wezwie na komende pod zarzutem podawania falszywych danych? Miekszam w nieduzym miescie, okolo 35k ludzi. Czy w ogole policja trudni sie doglebnymi dochodzeniami w takich sprawach, czy raczej te nazwiska oleje i da mi spokoj? prosze o odpowiedz, gdyz troche sie niepokoje. Z gory dziekuje
Ostantio przydarzyła mi się niefortunna sytuacja. Staliśmy z otwarta butelka wodki na miescie i podjechala policja, bylo nas 5 osob. Zaczelismy uciekac, niestety mnie zlapano. Dalem dowod, spisali moje dane, dostalem mandat 100 zl za spozywanie w miejscu publicznym i nastepnie spytali o dane osob z ktorymi pilem. Podalem zmyslone nazwiska, ale nastepnie przyznalem ze znam ich z jednej klasy. Czy jest w ogole jakas szansa, ze policja sprawdzi dane tych kolegow i jesli okaze sie ze takie osoby nie istnieja przyjezdie do mnie lub wezwie na komende pod zarzutem podawania falszywych danych? Miekszam w nieduzym miescie, okolo 35k ludzi. Czy w ogole policja trudni sie doglebnymi dochodzeniami w takich sprawach, czy raczej te nazwiska oleje i da mi spokoj? prosze o odpowiedz, gdyz troche sie niepokoje. Z gory dziekuje