Podatek od konkursów internetowych

  • Autor wątku Autor wątku slawek1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

slawek1

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2007
Odpowiedzi
6
Jak wiadomo, od wygranych w konkursach należy odprowadzić zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 10% wartości nagrody. Jednak od tego podatku można uzyskać zwolnienie w przypadku:
[cytat="Dziennik Ustaw z 1995 r. Nr 35 poz. 173"]wartość wygranych w konkursach i grach organizowanych i emitowanych (ogłaszanych) przez środki masowego przekazu (prasa, radio i telewizja) oraz konkursach z dziedziny nauki, kultury, sztuki, dziennikarstwa i sportu, a także nagród związanych ze sprzedażą premiową - jeżeli jednorazowa wartość tych wygranych i nagród nie przekracza kwoty trzykrotnego najniższego wynagrodzenia pracowników, określonego w odrębnych przepisach, za grudzień roku poprzedzającego rok podatkowy[/cytat]
Załóżmy, że serwis internetowy ogłasza konkurs. Załóżmy również, że nie można takiego serwisu internetowego uznać za prasę, ponieważ stanowi zamkniętą całość lub nie ukazuje się periodycznie. Czy mimo to nagrody w takim konkursie mogą być zwolnione od podatku, jeśli w konkursie oceniane są witryny internetowe, a przy tym na ocenę wpływa nie tylko treść, ale również techniczny sposób wykonania witryny? Czy można to uznać za konkurs z dziedziny nauki, skoro tworzenie stron WWW - co jest przedmiotem konkursu - to dział informatyki, a informatyka to dziedzina nauki?
 
Tworzenie stron www, to również dział usług, ściślej - rzemiosła, co nie jest żadną z wyżej wymienionych kategorii. Ale się nie upieram - wszystko zależy od przyjętej klasyfikacji.

A serwis nie musi się ukazywać periodycznie, wystarczy żeby był aktualizowany raz w miesiącu.
 
Czy w związku z tym, jeśli coś zalicza się do usług (rzemiosła) to nie może być już "z dziedziny nauki"?
 
[cytat:3tvc8zjx]Załóżmy również, że nie można takiego serwisu internetowego uznać za prasę, ponieważ stanowi zamkniętą całość lub nie ukazuje się periodycznie.[/cytat:3tvc8zjx]
Rozumiem, że w niektórych przypadkach nie można nazwać strony www dziennkiem lub czasopismem, ale dlaczego prasą, nie?
Proszę zapoznać się z art. 7 prawa prasowego.
 
Zapoznałem się z całą zawartością prawa prasowego już wcześniej. Prasą nie można nazwać publikacji, które stanowią zamkniętą całość lub takich, które nie ukazują się periodycznie:
[cytat="prawo prasowe"]prasa oznacza publikacje periodyczne, które nie tworzą zamkniętej, jednorodnej całości, ukazujące się nie rzadziej niż raz do roku, opatrzone stałym tytułem albo nazwą, numerem bieżącym i datą, a w szczególności: dzienniki i czasopisma, serwisy agencyjne, stałe przekazy teleksowe, biuletyny, programy radiowe i telewizyjne oraz kroniki filmowe; prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele - i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania; prasa obejmuje również zespoły ludzi i poszczególne osoby zajmujące się działalnością dziennikarską[/cytat]
Poza tym czy prasą można nazwać forum dyskusyjne - np. takie jak to? Jeśli tak, to użytkowników forum trzeba by nazwać redaktorami?
 
[cytat:23o9q625]prasą są także wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania, w tym także rozgłośnie oraz tele - i radiowęzły zakładowe, upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania[/cytat:23o9q625]
z powyższego cytatu

Czy forum można nazwać prasą? Z powższego cytatu można uznać, że tak. Użytkownika forum móżna w pewnych przypdkach nazwać redaktorem:
[cytat:23o9q625]redaktorem jest dziennikarz decydujący lub współdecydujący o publikacji materiałów prasowych[/cytat:23o9q625]
Dziwne to i niejak się pewno nie odnosi o naszym ogólnym wyobrażeniu o redakcji, prasie etc. No ale niestety takie mamy archaiczne prawo.

Oczywiście jest to wykładnia dynamiczna, bo stosując wykładnie statyczną do niczego nie dojdziemy, bo nie było wtedy internetu :p
 
[cytat="Prawo prasowe"]dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji[/cytat]
Użytkownicy na pewno nie pozostają w stosunku pracy z redakcją, ale czy można uznać, że działają na rzecz i jednocześnie z upoważnienia redakcji? Innymi słowy: czy użytkownicy np. tego forum działają na rzecz administracji i z jej upoważnienia?

Jak widać sposób interpretacji tego przepisu może nie być jednoznaczny. Dlatego właśnie wydawało mi się, że łatwiej byłoby udowodnić zwolnienie z obowiązku podatkowego konkursu ze względu na tematykę z dziedziny nauki. Czy jest jakaś bardziej szczegółowa definicja nauki według prawa podatkowego lub wyrok sądu albo wiążąca interpretacja urzędu skarbowego, które wykluczałyby możliwość określenia jako "dziedziny nauki" usług bądź rzemiosła?
 
Dlatego napisałem w pewnych przypadkach, np moderatora można nazwać dziennikarzem stosując nazewnictwo ustawowe, prawda? Działa na jej rzecz i z jej upoważnienia. A kto powiedział, że każdy użytkownik musi być dziennikarzem czy redaktorem? Czy w prasie zawsze wypowiadają się dziennikarze? A no nie i tutaj ta sytuacja też może mieć miejsce. Interpretacje tego są różne - o czym można przekonać sie tutaj http://prawo.vagla.pl/node/7011
 
Tak, tylko powoływanie się na prawo prasowe, jak każdy kij, ma dwa końce. Nawet jeśli uznamy, że nie ma obowiązku rejestracji witryn internetowych ponieważ nie są drukowane, przekazywane wyłącznie dźwiękiem ani dźwiękiem i jednocześnie obrazem, to na prasie nadal spoczywa wiele obowiązków, jak np. obowiązek odpowiadania za komentarze użytkowników, które w takiej sytuacji mogą zostać uznane za list do redakcji. Dlatego bardziej rozsądnym argumentem wydało mi się powołanie na zapis zwalniający od podatku konkursów z dziedziny nauki.
 
[cytat="slawek1"]Czy w związku z tym, jeśli coś zalicza się do usług (rzemiosła) to nie może być już "z dziedziny nauki"?[/cytat]Ależ może.
Chociażby konkurs kulinarny na najlepszy wypiek można zakwalifikować jako
"naukowy", bo np. przynależy do dietetyki, która również jest nauką.
Dlatego pisałem, że wszystko zależy od klasyfikacji, klasyfikacji przyjętej na użytek przywołanego przepisu.
 
[cytat="Kaziutek"]wszystko zależy od klasyfikacji, klasyfikacji przyjętej na użytek przywołanego przepisu[/cytat]
No właśnie, czy prawo powinno być skonstruowane tak, że zależy od przyjętej subiektywnej interpretacji? Czy ktoś z forumowiczów spotkał się może z przypadkiem wiążącej interpretacji przez urząd skarbowy lub sąd podobnego przypadku?
 
Powrót
Góra