Podatek od mieszkania.

  • Autor wątku Autor wątku totomasz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

totomasz

Użytkownik
Dołączył
09.2021
Odpowiedzi
76
Witam. Od 2017 roku żona jest właścicielem mieszkania które kupiła na kredyt hipoteczny. Do dziś potrafią przychodzić różne pisma na wcześniejszego właściciela mieszkania. Zgłaszaliśmy listonoszowi że ta osoba już tutaj nie zamieszkuje. Kilka dni temu kolejna sytuacja, sąsiadka mówi że z urzędu miasta podatek dla nas jest w skrzynce. Patrzymy a tam znów koleje pismo. W końcu otworzyliśmy kopertę a tam naliczony podatek za mieszkanie które jest jej własnością od ładnych kilku lat. Żona mówi że musimy iść do urzędu miasta zapytać co jest grane. W urzędzie miasta jest meldunek dopełniony. Wygląda na to że nie płacimy podatku za mieszkanie który powinien być wystawiany na żonę. Jak to możliwe? Co możemy teraz zrobić żeby wyprostować sprawę? Proszę o pomoc.
 
Piszesz o podatku za mieszkanie czy podatek od nieruchomości? Jaki jest dokładnie tytuł pisma?
 
totomasz napisał:
Wygląda na to że nie płacimy podatku za mieszkanie który powinien być wystawiany na żonę. Jak to możliwe?.

A dopełniła żona obowiązku złożenia deklaracji IN-1?
Czy zapomniała?
To będzie odpowiedź na twoje pytanie.
 
Podatek z urzędu miasta , podatek za nieruchomość. Nigdy nie otrzymaliśmy żadnego pisma.
 
Nie składała takiego pisma, deklaracji.
 
Teraz pytanie. Jak to załatwić z urzędem miasta? Że skarbówka? Czytam coś w sieci i musimy złożyć czynny żal? Jak to wygląda. Proszę o wyjaśnienie.
 
Mieszkamy tam od połowy 2017 roku. Wystarczy zapłacić ten podatek do tyłu i to załatwi sprawę?Chodzi o deklaracje w urzędzie miasta której żona nie złożyła.
 
Czy w tym piśmie była tylko oplata za bieżący rok? Jeżeli tak to ją opłacić, złożyć czynny żal i opłacić zaległy podatek odsetki. Ale tylko do 5 lat. Jeżeli w tym piśmie jest do zapłaty za wszystkie zaległe lata plus odsetki to na czynny żal jest już za późno
 
Nigdy nie mieliśmy pisma na żonę. Ponoć to podatek od nieruchomości. Raz czy dwa razy na początku mieliśmy w skrzynce z urzędu miasta na nazwisko wcześniejszego właściciela. Domyślam się że on nie zgłaszał że już nie jest właścicielem mieszkania a my też nie informowaliśmy urzędu miasta. Byliśmy tylko załatwić meldunek z aktem własności. Tyle.
 
Nie aktualne. Temat rozwiązany. Dziękuję za odpowiedzi.
 
Więc wydaje mi się że najpierw czynny żal (chociaż z nim nigdy nie miałem doczynienia więc z nim za bardzo nie pomogę) a potem wizyta w urzędzie miasta z wypełnioną deklaracją IN-1. W urzędzie zgłosić że chce się zapłacić za zaległe lata plus żeby wyliczyli odsetki.
 
Powrót
Góra