O
obcyrm
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2006
- Odpowiedzi
- 1
Posty: 1
Wysłany: Dzisiaj 17:52 Pomocy: Podatek od spadku!
Opis sprawy:
Zmarła siostra Taty. Spadkobiercami są tylko brat(Tata) i mąż zmarłej.
Założona została sprawa spadkowa. Biegły sądowy wycenił wartość mieszkania na 120,000 zł. Odbyła się sprawa o podział spadku. W wyniku sprawy sąd podzielił spadek po 1/2. Ale ponieważ mąż siostry Taty wniósł wartość pienieżną w zakup mieszkania, to sąd stwierdził, że część wartości była jego. Do podziału poszło nie 120,000zł, ale około 60,000. (czyli spadek po siostrze. Tę kwotę podzielono na pół i Tata dostał 1/2 czyli 30,000 zł. I tyle otrzymał na konto. Mąż siostry ma teraz mieszkanie.
Urząd skarbowy domaga się wpisania wartości spadku po siostrze Taty połowy wartości 120,000zł. Czyli 60.000 zł. Twierdzi, że z chwilą otwarcia spadku następuje nabycie własności a sprawa działu spadku nie ma związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie ustalenia podatku od spadków.
To jest chore! Jak się bronić w tym kraju! Tata nie dostał mieszkania. Tylko pieniądze. Po prostu sąd zatwierdził, że mąż siostry Taty ma wpłacić na konto Taty 30,000. Urząd skarbowy chce by wpisał kwotę wartości 1/2 mieszkania czyli 60.000. Przecież jeśli sąd by uznał , że do podziału jest 120,000 to tą kwotę by podzielił na pół a nie dzieliłby kwotą 60,000.
Czyli, jeśli by sąd uznał, że mąż siostry wniósł na poczet mieszkania dajmy na to kwotę 110,000 zł. To by wynikało, że do podziału po siostrze zostaje kwota 10,000zł. Połowa z tego to 5000zł. I co dostałem 5000zł a muszę odprowadzić podatek od 120,000zł. Imbecylizm.
Ludzie pomocy w tym kraju mi ręce opadają!!!
Wysłany: Dzisiaj 17:52 Pomocy: Podatek od spadku!
Opis sprawy:
Zmarła siostra Taty. Spadkobiercami są tylko brat(Tata) i mąż zmarłej.
Założona została sprawa spadkowa. Biegły sądowy wycenił wartość mieszkania na 120,000 zł. Odbyła się sprawa o podział spadku. W wyniku sprawy sąd podzielił spadek po 1/2. Ale ponieważ mąż siostry Taty wniósł wartość pienieżną w zakup mieszkania, to sąd stwierdził, że część wartości była jego. Do podziału poszło nie 120,000zł, ale około 60,000. (czyli spadek po siostrze. Tę kwotę podzielono na pół i Tata dostał 1/2 czyli 30,000 zł. I tyle otrzymał na konto. Mąż siostry ma teraz mieszkanie.
Urząd skarbowy domaga się wpisania wartości spadku po siostrze Taty połowy wartości 120,000zł. Czyli 60.000 zł. Twierdzi, że z chwilą otwarcia spadku następuje nabycie własności a sprawa działu spadku nie ma związku z prowadzonym postępowaniem w sprawie ustalenia podatku od spadków.
To jest chore! Jak się bronić w tym kraju! Tata nie dostał mieszkania. Tylko pieniądze. Po prostu sąd zatwierdził, że mąż siostry Taty ma wpłacić na konto Taty 30,000. Urząd skarbowy chce by wpisał kwotę wartości 1/2 mieszkania czyli 60.000. Przecież jeśli sąd by uznał , że do podziału jest 120,000 to tą kwotę by podzielił na pół a nie dzieliłby kwotą 60,000.
Czyli, jeśli by sąd uznał, że mąż siostry wniósł na poczet mieszkania dajmy na to kwotę 110,000 zł. To by wynikało, że do podziału po siostrze zostaje kwota 10,000zł. Połowa z tego to 5000zł. I co dostałem 5000zł a muszę odprowadzić podatek od 120,000zł. Imbecylizm.
Ludzie pomocy w tym kraju mi ręce opadają!!!