M
magdam88
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2009
- Odpowiedzi
- 2
Po śmierci ojca stałam się jego jedyną spadkobierczynią. Wówczas w sądzie toczyła się jeszcze sprawa o podział spadku po jego ojcu (moim dziadku) w wyniku której odziedziczyłam należną mojemu ojcu 1/5 spadku (dom, 1/5 kamienicy oraz działkę), było to w 2007 roku.
W deklaracji podatkowej, kazano mi podać wartości wszystkich nieruchomości wchodzących w masę spadkową, nawet tych których właścicielem ani współwłaścicielem nie jestem. I od całej tej masy naliczono mi podatek.
Podatek cały czas spłacam w ratach, natomiast reszta spadkobierców (czwórka rodzeństwa mojego ojca) nie płaciła podatku, bo została od niego zwolniona.
Mam wątpliwości co do słuszności decyzji Urzędu Skarbowego,
dlaczego mi nie przysługiwało zwolnienie od podatku?
i dlaczego podatek był mi naliczany od całej masy spadkowej a nie tylko od części przeze mnie odziedziczonej?
W deklaracji podatkowej, kazano mi podać wartości wszystkich nieruchomości wchodzących w masę spadkową, nawet tych których właścicielem ani współwłaścicielem nie jestem. I od całej tej masy naliczono mi podatek.
Podatek cały czas spłacam w ratach, natomiast reszta spadkobierców (czwórka rodzeństwa mojego ojca) nie płaciła podatku, bo została od niego zwolniona.
Mam wątpliwości co do słuszności decyzji Urzędu Skarbowego,
dlaczego mi nie przysługiwało zwolnienie od podatku?
i dlaczego podatek był mi naliczany od całej masy spadkowej a nie tylko od części przeze mnie odziedziczonej?