Podatek od wyrobów tytoniowych

  • Autor wątku Autor wątku adkubr
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

adkubr

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
1
Witam.Mam taki problem który męczy mnie już od kilku lat,na który niemam już sił i jestem bliski załamania.Cała historia zaczeła sie w 2003roku.Od lat jestem kierowcą międzynarodowym ciężarówki.W 2003 roku pracowałem w takiej małej firmie (jak się pózniej okazało "antyfirmie")transportowej.Przy trzecim "kółku" które wykonywałem dla tej firmy na przejsciu granicznym polskoniemieckim podczas kontroli okazało się że ciężarówka ma podwójną podłoge no i jest cała wypełniona papierosami.Szok różne mysli itp itp no ale to już inna sprawa.W 2004roku w Niemczech odbyła sie sprawa sądowa na której na szczęście udało mi się udowodnic że nic o tym niewiedziałem.Wyrok brzmiał "oskarżony zostaje unniewiniony i wszelkie koszty przechodzą na skarb państwa"Byłem szczęśliwy chciałem jak najszybciej o tej sprawie zapomniec lecz nietrwało to długo.W 2006roku do mojego (nowego)pracodawcy przyszło pismo z urzędu skarbowego o zajęciu mi części wypłaty z polecenia ministerstwa finansów za zaległosc w opłaceniu padatku akcyzowego od wyrobów tytoniowych w obcym państwie (o tym że chodzi o kosmiczna kwote która rójnuje mi życie chyba niemusze pisac).Napisałem odwołanie do niemiec o wyjaśnienie i wstrzymanie tej egzekucji.Wstrzymali do wyjaśnienia i był spokój do teraz...Pod koniec 2008roku dostałem pismo z urzędu skarbowego o wznowieniu egzekucji ponieważ niemcy napisali że tamta skarga została odrzucona.Napisałem do nich ponownie to mi teraz przysłali blankiet że mam im wysłac 220euro bo tyle kosztuje rozpatrzenie skargi,a egzekucja jak narazie trwa.Co robic???może ktoś z was zetknoł się z podobną sprawą i potrafi mi pomóc.Bardzo bym prosił o jakieS rady bo ja już niemam na to sił.POZDRAWIAM
 
Powrót
Góra