Podatki

  • Autor wątku Autor wątku pioterha
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

pioterha

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2016
Odpowiedzi
15
Mam taką zagwozdkę. Skoro każdego miesiąca od pensji jest nam zabierana jakaś część wynagrodzenia w postaci podatków, to dlaczego przy rozliczaniu PIT czasem się okazuje, że mimo comiesięcznego odciągania przez cały rok trzeba jeszcze nagle kolejny podatek zapłacić?
 
Nie kolejny tylko po za mało bylo zapłacone i trzeba dopłacić.
 
No dobrze, ale skoro wszystko jest ponoć tak kontrolowane i zbiurokratyzowane to dlaczego nagle się okazuje, że jednak było za mało, albo za dużo zapłacone tego podatku? Przecież jest ustalony z góry sztywny i wiadomy procent, który z pensji idzie na poczet podatków (zdaje się, że 17 i 32%), więc wszystko powinno być klarowne od pierwszej wypłaty, a nie dopiero pod koniec roku podatkowego.

W ogóle dziwne jest dla mnie to, że podatnik musi jakieś sprawozdania pisać, skoro US wie o nas wszystko, ma wszystkie dane i będzie się kłócić o każdy należny grosz. Sprawniej i prawdopodobnie bardziej uczciwie byłoby, gdyby US rozliczał nas z całego roku.
 
pioterha napisał:
... skoro US wie o nas wszystko, ma wszystkie dane i będzie się kłócić o każdy należny grosz. ...
Tutaj właśnie tkwi błąd Twojej interpretacji, US nie wie wszystkiego.
 
Przecież jest ustalony z góry sztywny i wiadomy procent, który z pensji idzie na poczet podatków (zdaje się, że 17 i 32%), więc wszystko powinno być klarowne od pierwszej wypłaty, a nie dopiero pod koniec roku podatkowego.
To jest zaliczka na podatek - rozliczana w zeznaniu rocznym.
 
Powrót
Góra