*** podczas kupna sprzętu (potajemne dodanie ubezpieczenia)

  • Autor wątku Autor wątku Konsument081221
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Konsument081221

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2021
Odpowiedzi
3
Dzień dobry,
spotkała mnie nieprzyjemna sytuacja w pewnej popularnej sieci handlowej, która ***, którą opiszę poniżej:

Chciałem zakupić telefon na raty w sklepie, ze względu na niedawną zmianę zatrudnienia i formę umowy musiałem poprosić członka rodziny żeby wziął umowę na siebie. Z tego względu zamówiłem towar ze sklepu internetowego z opcją "raty w sklepie". Wspomniana osoba udała się po odbiór zamówienia, chciała wypełnić wszystkie formalności, odebrać towar i udać się do domu. Podczas finalizowania transakcji, doradca klienta zaczął wciskać dodatkowe ubezpiecznie, które rozszerza gwarancję do 3 lat. Był na tyle namolny, że pomimo odmów ze strony członka mojej rodziny, poprosił o wykonanie telefonu do mnie, żeby samodzielnie mnie nagabywać. Odmówiłem chyba czterokrotnie, podając konkretne argumenty. Na koniec wspomniany doradca spytał mnie "czy dokonać chociaż podglądowej kalukacjij, jak wyglądałyby raty w przypadku ubezpieczenia i jego braku", na co również odmówiłem.
Doradca mimo tego wykonał obliczenia i pokazał je członkowi mojej rodziny, który odmówił i poprosił o zakup według zamówienia w sklepie (w którym zaznaczyłem, że nie chce żadnych gwarancji).

I teraz następuje zwrot akcji - doradca przekazał obsługę innemu koledze, który mógł obsługiwać system ratalny i dochodzi do finalizowania umowy. Podczas ostatnich kroków, kwota do zapłaty różni się od tej, której podałem członkowi rodziny. Po telefonie do mnie i rozmowie odnośnie tych nieścisłości wyszło, że doradca bez zgody doliczył wspominaną wcześniej gwarancje.

Padła prośba o odwołanie tego i zakup bez gwarancji, na co doradca odpowiedział, że "nie może tego zmienić, jedynie anulować wniosek, co sprawi, że przez najbliższe 10 dni nie będzie można zakupić sprzętu na raty, ani u nich, ani w żadnym innym sklepie i powiedział, że albo kupimy wersję z ubezpieczeniem, albo to zablokuje nasze możliwości". Gdy mój członek rodziny odmówił finalizacji transakcji, doradca zaproponował, że można spróbować kupić towar ponownie, jutro (z uwagi na późną godzinę, akcja toczyła się na przełomie końca pracy sklepu).


Stąd moje pytanie - czy można wyciągnąć konsekwencje odnośnie tego doradcy? Jak powinienem się zachować i do kogo zwrócić z prośbą o interwencję.
Będę wdzięczny za pomoc!
moderacja
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Chwilka, bo się pogubiłem :) Kolega zawarł umowę, czy nie ?
 
Kanas napisał:
Chwilka, bo się pogubiłem :) Kolega zawarł umowę, czy nie ?

Nie zawarł, podczas ostatnich kroków się wycofał - właśnie wtedy doradca zaczął "przekonywać", że albo bierze umowę z czymś czego nie chciał, albo nie uda mu się kupić tego towaru ani w tym sklepie, ani w innych w formie ratalnej.
 
Jakie procedury obowiązują, to wie tylko bank który kredytu udziela. Możesz się skontaktować z kredytodawcą i tam postarać dowiedzieć coś więcej.
 
Kanas napisał:
Jakie procedury obowiązują, to wie tylko bank który kredytu udziela. Możesz się skontaktować z kredytodawcą i tam postarać dowiedzieć coś więcej.


Bardziej chodzi mi o zachowanie doradcy, który słysząc odmowę odnośnie oferowanej usługi, postanowił potajemnie dodać ją. Gdy padło pytanie, dlatego kwota różni się, pomimo oferty kredytu 0% nie odpowiedział na pytanie. Dopiero na "papierze" członek rodziny zobaczył, że została doliczona oferowana wcześniej gwarancja.
 
Konsument081221 napisał:
Bardziej chodzi mi o zachowanie doradcy, który słysząc odmowę odnośnie oferowanej usługi, postanowił potajemnie dodać ją
To Twoje zdanie na które nie masz żadnego dowodu. Może faktycznie tak było, może się pomylił, może jeden przekazując drugiemu nie poinformował o braku chęci zawarcia umowy odnośnie dodatkowej gwarancji, może...
Po to na koniec otrzymujesz "papier" z warunkami, aby sprawdzić czy wszystko się zgadza.
 
Powrót
Góra