podejrzana - wezwanie do prokuratury

  • Autor wątku Autor wątku kunegunda65
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kunegunda65

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2009
Odpowiedzi
6
witam. wszystko co zdarzylo sie w tej sprawie traktowalam jak dobra zabawe, az do momentu owego wezwania. niedawno, bo jakies 2 tyg temu zostalam zlapana z kolezanka idac ulica z chlopakiem przy ktorym znaleziono marihuane. O tym ze mial przy sobie narkotyki nie wiedzialysmy, spotaklysmy sie z nim przez przypadek, gdy czekalysmy na inna kolezanke. Co prawda dzwonilam do niego, ale tylko po to by sie umowic na spotkanie w celu pogadania i zabicia chwilowo czasu. mnie i kolezanko przeszukano, a nastepnie poniewaz nic oczywiscie nie mialysmy przesluchano w charakterze swiadka, po czym zwolniono do domu. 2 dni temu dostalam wezwanie z prokuratury, jako podejrzana. z nieoficjalnych źródeł, jako ze sie za bardzo wystraszylam, dowiedzialam sie ze ów chamski kolega zeznal iz narkotyki byly dla nas, mielismy razem je spozytkowac, a nawet bylismy wczesniej umowieni na to. nikt nie wie co jest w aktach tajnych. wiedzialam ze ten kolega jest rozrywkowy i lubi co nie co, ale nigdy sie nie zaglebialam. po prostu staram sie udawac ze nie widze i nigdy nic nie wiem. tylko ze ta swinia probuje teraz wrobic mnie i kolezanke. na posterunku, gdy zeznawalam powiedzialam ze nic nie wiem na temat jego dzialalnosci. obecnie bedziemy mialy prawdopodobnie (to samo tajne źródło) postawine zarzuty posiadania i rozprowadzania narkotykow. i teraz moje pytanie: jak mam sie od tego chama uwolnic? on chce zniszczyc przyszlosc moja i kolezanki. jak przekonac prokuratora ze to wszystko sa jego chore wymysly, by tylko obronil dupe? przeciez nic u mnie nie znaleziono, z tym chlopakiem widuje sie jak to sie mowi "raz na ruski rok", nie utrzymuje kontaktu z żadnymi dilerami ani nic takiego. a przez jeden bład w przeszlosci moge miec teraz spieprzone papiery do konca zycia. dodam ze nie moge miec przestepczosci krymminalnej, bo w tym roku wybieram sie do policji. czy przy tym wezwaniu dojdzie do konfrontacji, na wezwaniu jest "na przesłuchanie w charakterze podejrzanej", bo chetnie bym temu dupkowi powiedziala co o nim mysle. bardzo prosze o jakies porady, moze ktos slyszal lub byl w podobnej sytuacji.
 
jeśli on zeznał ze miałaś w tym jakiś udział to prokurator ma obowiazek to sprawdzić czyli przesłuchać ciebie jeśli nie miałaś na prawde z tym nic wspólnego i nie ma światków bądź jakich kolwiek dowodów że rozprowadzałaś narkotyki to nic ci nie grozi jeśli jednak coś sieznajdzie to będą kłopoty, idź na przesłuchanie przedstaw swoją wersję...
 
Powrót
Góra