Podejrzewam drukarnię o nielegalne wydrukowanie i rozpowszechnienie książki

  • Autor wątku Autor wątku jomini2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jomini2

Użytkownik
Dołączył
02.2010
Odpowiedzi
52
Podejrzewam drukarnię o nielegalne wydrukowanie i rozpowszechnienie książki.
Sprawa wygląda następująco - znalazłem w internecie sprzedawcę który sprzedaje moją książkę - co ciekawe współpracuje tylko z jedną księgarnią z Warszawa, a sprzedawca jest z Łodzi - tak jak drukarnia w której wydrukowałem książkę - stąd moje podejrzenie. Co robić?
 
Witaj,

to było przeniesienie majątkowych praw autorskich czy udzielenie licencji na wydruk nakładu? Jaka była forma wynagrodzenia - ryczałt czy prowizyjne od nakładu?
 
Prawa autorskie do tej książki wygasły - zrobiłem ją od podstaw i zleciłem wydruk - drukarnia wystawiła mi fakturę z 21 dniowym terminem płatności.
 
jomini2 napisał:
Prawa autorskie do tej książki wygasły - zrobiłem ją od podstaw i zleciłem wydruk - drukarnia wystawiła mi fakturę z 21 dniowym terminem płatności.
wygasły ???

Czy to znaczy, że majątkowe prawa autorskie zostały przeniesione na wydawcę? Jaki jest zapis w kontrakcie? I jaką fakturę?

Majątkowe prawa autorskie wygasają w 70 lat po śmierci autora...
 
Tak autor zmarł 71 lat temu i nikt jego książki nie ruszał - zrobiłem ją od początku i wydałem w sowim prywatnym wydawnictwie. Zgodnie z ustawą wydawca ma chyba prawa 30 lat do wydanej pozycji, nie wiem co zrobić czy zgłosić sprawę na policję - pogadać z dyrektorem drukarni?
 
a, w ten sposób. Czy ta książka nie była nigdy przedtem wydana, zrobiłeś pierwsze jej wydanie?
 
Kontraktu z nikim nie podpisywałem - każdy może wydać taką książkę, ale nie może korzystać z czyjegoś wydania tylko z wydania oryginalnego. Zleciłem drukarni wydruk 1000 kopii za które mam zapłacić w ciągu 21 dni normalne zlecenie usługi.

To w sumie drugie wydanie - pierwsze było 1925 roku i nie było przez nikogo wznawiane.
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
jomini2 napisał:
Zgodnie z ustawą wydawca ma chyba prawa 30 lat do wydanej pozycji...
dokładnie 25, ale to w przypadku, kiedy utwór nie był nigdy wcześniej udostępniony publicznie (Art.99.^1. USTAWY z dnia 4 lutego 1994 r. "o prawie autorskim i prawach pokrewnych" - dalej zwana upaipp).

Zawsze trzeba na początek porozmawiać, w koszty sądowe zawsze jest czas się wpędzić. Może ten sprzedawca z netu kupuje w tej warszawskiej księgarni?

Jeśli zaś jest to prawda, że zrobiony został dodatkowy nakład, to pomijając kwestię ewentualnego oszustwa, pozostają zapisy upaipp:

- Rozdział 9 Ochrona autorskich praw majątkowych Art. 79. do 80.

- Rozdział 14 Odpowiedzialność karna Art. 115. do 123. (w szczególności 116, 117, 119)

No, i wygląda, że odpowiadać mogliby w takim przypadku zarówno drukarnia, jak i sprzedawca... Ale warto się najpierw jakoś upewnić, zanim wytoczy się armaty...
 
Super dzięki (to już drugie duże piwo ci lecę) - kupiłem na allegro tą książkę pod nazwiskiem żony. Czekam aż mi ją prześlą. Jest to niemożliwe żeby mieli je z księgarni z Warszawy bo książkę w hurcie sprzedaje za 60 zł a oni sprzedają za 70 zł trzeba odjąć 5 zł na opłaty z allegro- czyli jeśli kupiliby ją z Warszawy to zarobiliby 5 zł a Warszawa nic, nie licząc kosztów transportu to by się im nie opłacało. Nie wiem tylko jak się upewnię czy rozmawiać z kimś z drukarni czy od razu iść do sądu? Jaki dowód musiałbym przedstawić w sądzie?
 
jomini2 napisał:
Jest to niemożliwe żeby mieli je z księgarni z Warszawy bo książkę w hurcie sprzedaje za 60 zł a oni sprzedają za 70 zł trzeba odjąć 5 zł na opłaty z allegro- czyli jeśli kupiliby ją z Warszawy to zarobiliby 5 zł a Warszawa nic, nie licząc kosztów transportu to by się im nie opłacało.
faktycznie, zastanawiające, ale w naszym dynamicznie rozwijającym się kraju chyba wszystko jest możliwe... ;)
Nie wiem tylko jak się upewnię czy rozmawiać z kimś z drukarni czy od razu iść do sądu? Jaki dowód musiałbym przedstawić w sądzie?
może prościej na prokuraturę, z podejrzeniem popełnienia przestępstwa? Wtedy to oni sprawdzą faktury zakupowe sprzedawcy i powinno się wszystko wyjaśnić... Możesz się jeszcze zapytać pisemnie księgarni w Warszawie, czy dostarczają książkę temu sprzedawcy...
Super dzięki (to już drugie duże piwo ci lecę)
może być xxxxx ( autocenzura - bo dostanę bana za kryptoreklamę... :D )
 
No to jestem już pewien, dziś napisali mi że wysłali do mojej żony książkę. Nigdy wcześniej tego nie robiłem - na kogo mam złożyć doniesienie do prokuratury na sprzedawce i drukarnię czy tylko na sprzedawcę lub drukarnie? Czy powinienem zatrudnić prawnika czy jest za wcześnie? Czy trzeba mieć jakieś specjalne pisma aby złożyć doniesienie do prokuratury? Czy płacę coś za złożenie wniosku do prokuratury? Jeśli miałbyś jeszcze jakieś uwagi lub refleksje o które nie pytałem ale są one ważne to będę wdzięczy ;)
 
jomini2 napisał:
Nigdy wcześniej tego nie robiłem - na kogo mam złożyć doniesienie do prokuratury na sprzedawce i drukarnię czy tylko na sprzedawcę lub drukarnie? Czy powinienem zatrudnić prawnika czy jest za wcześnie?
rościć możesz w stosunku do wszystkich podmiotów naruszających twoje prawa. Właśnie ze względu na brak doświadczenia dobrym rozwiązaniem byłby prawnik. Ale najpierw może jednak spróbuj polubownie - jeśli naruszenie wystąpiło - to i tak już nie ma pośpiechu. Popatrz też może tam - http://forumprawne.org/prawo-autorskie/102008-nielegalna-emisja-mojego-filmu-pomocy.html

I na zakończenie - nie ma pośpiechu, więc najważniejsze to starać się zachować spokój i przysłowiową zimną krew - czyli, jak to się mówi langsam, langsam aber sicher... :D
 
Rozumiem, czy radzisz żebym zadzwonił do drukarni i porozmawiał z dyrektorem czy od razu wysłać pismo. Czy istnieje możliwość zatuszowania sprawy przez drukarnię - jak się dowiedzą, że wiem to mogą wycofać książkę i zniszczyć dowody. Nie jestem wstanie sprawdzić do ilu księgarni książka trafiła i jakie straty mogłem ponieść a co za tym idzie jakiej sumy mógłbym się domagać? Jedynym moim dowodem jest ta księgarnia internetowa która sprzedaje moją książkę i nie ma jej ode mnie (przypominam, że dystrybucje prowadzę osobiście) - pytałem również w księgarni w Warszawie i oni również nie dostarczyli tej książki.
 
jomini2 napisał:
Czy istnieje możliwość zatuszowania sprawy przez drukarnię - jak się dowiedzą, że wiem to mogą wycofać książkę i zniszczyć dowody.
Zależy, jak to w ogóle było dokonane, możliwe, że całkowicie poza oficjalnym obiegiem - to, w dużej mierze zależeć by mogło od organizacji wydawnictwa. Tak więc, innych dowodów, poza nadmiarowymi egzemplarzami, w ogóle może nie być...

Jeśli wyjdziesz z pytaniem do drukarni, to najprawdopodobniej zablokowałbyś przynajmniej dystrybucję nadmiarowych egzemplarzy. A gdyby nie zadziałało - prokuratura lub sąd.

Możesz napisać na wzór tego materiału z linku - ten pomysł z zabezpieczeniem urządzeń jest niezły - zwłaszcza w przypadku drukarni - bo mógłby ją całkowicie unieruchomić, pomijając kwestie możliwości posiadania nielegalnego oprogramowania... Ale pójście na TAKIE COŚ, TO SUGEROWAŁBYM TYLKO Z PRAWNIKIEM... chyba, że zabezpieczałaby sama prokuratura lub sąd...
 
A więc tak. Wynająłem prawnika, nic nowego mi nie powiedział, wysłał list do drukarni i skasował za to 600 zł :( Drukarnia oczywiście wszystkiego się wyparła, a prawnik założył ręce i powiedział, że nic z tym nie da się zrobić. Sprawdziłem jakie książki sprzedaje ten antykwariat i okazało się, że sprzedają również nowe książki po zaniżonych cenach z innych wydawnictw, napisałem do tych wydawnictw no i okazało się że sprawa wygląda tak samo, (chyba się nieźle wkurzyli), co robić ? Jak tak dalej będę ładował w prawnika to pójdę z torbami - mam małe wydawnictwo i nie stać mnie na takie wydatki.
 
jomini2 napisał:
Sprawdziłem jakie książki sprzedaje ten antykwariat i okazało się, że sprzedają również nowe książki po zaniżonych cenach z innych wydawnictw, napisałem do tych wydawnictw no i okazało się że sprawa wygląda tak samo, (chyba się nieźle wkurzyli), co robić ?
to znaczy, że inne wydawnictwa też tak świadomie upłynniają nadwyżki z pominięciem autorów?
 
Tak zgadza się, udało mi się na razie ustalić dwa wydawnictwa, które potwierdziły moje przypuszczenia, ale z pewnością jest ich więcej.
 
a jeszcze małe pytanie tytułem uzupełnienia - jak bardzo ta księgarnia zaniża ceny?
 
Powrót
Góra