Podniesienie zarzutu przedawnienia w sadzie

  • Autor wątku Autor wątku toren
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Tak.

Zdarzają się jednak sytuacje, że kredytobiorcy nie wywiązują się z zawartych umów i dochodzi do:

umorzenia przez bank części wierzytelności składającej się z należności głównej oraz odsetek umownych wymagalnych na dzień umorzenia, w związku z realizacją umowy ugody zawartej z kredytobiorcą,
umorzenia przez bank części wierzytelności składającej się z należności głównej i odsetek umownych wymagalnych na dzień umorzenia, w związku z realizacją umowy ugody zawartej z poręczycielem będącym osobą fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej,
przedawnienia wierzytelności z tytułu należności głównej i odsetek wymagalnych oraz jej odpisania w księgach banku w koszty niestanowiące kosztu uzyskania przychodu, bez zwolnienia kredytobiorcy z obowiązku spłaty wierzytelności w trybie art. 508 Kodeksu cywilnego (k.c.).


Słowa - powództwo, oddalenie - nie występują w ogóle w tekście
 
amelia2013 napisał:
Chyba jednak nie.
Nie ulega wątpliwości, że gdy występuje niemożność przymusowego wyegzekwowania zobowiązania mimo braku jego faktycznego wykonania, dłużnik uzyskuje pewną korzyść majątkową, przejawiającą się w tym, że nie musi realnie wykonać zobowiązania. Zasadnicze znaczenie ma bowiem, że w następstwie przedawnienia dłużnik zostaje zwolniony z obowiązku spłaty zadłużenia (ustaje obowiązek spełnienia świadczenia). Skutki finansowe przedawnienia zobowiązania z tytułu kredytu dla kredytobiorcy oraz kredytodawcy są zatem takie same jak przy jego umorzeniu. Kredytobiorca kosztem kredytodawcy osiąga realne przysporzenie majątkowe
Jeżeli zatem kredytobiorca, powołując się na przedawnienie zobowiązania z tytułu zaciągniętego kredytu, odmawia jego spłacenia, a bank – z uwagi na przedawnienie roszczenia – nie ma możliwości skutecznego wyegzekwowania tej wierzytelności, wówczas kredytobiorca osiąga realne przysporzenie majątkowe, które – jako przychód z innych źródeł – podlega opodatkowaniu podatkiem dochodowym. W związku z powyższym, bank ma obowiązek sporządzić informację PIT-8C na imię kredytobiorcy, w którym jako przychód z innych źródeł wykaże wartość przedawnionego zobowiązania, którego kredytobiorca odmawia spłacenia.
Reasumując należy stwierdzić, że gdy bank zwalnia kredytobiorcę z długu, na podstawie art. 508 Kodeksu cywilnego, lub gdy dochodzi do przedawnienia zobowiązania kredytobiorcy, kredytobiorca osiąga przychód z innych źródeł w wysokości umorzonego lub odpowiednio przedawnionego zobowiązania (składającego się z należności głównej oraz odsetek umownych wymagalnych na dzień umorzenia/przedawnienia).
 
Raz jeszcze: oddalenie powództwa. Oddalenie to oddalenie, nie ma znaczenia z jakiego powodu.

Identyczna różnica jest przy wpisie do KRD: "jedynie przedawnione" można wpisać, ale po oddaleniu powództwa (chociażby na zarzut przedawnienia) - już nie.

A teraz pomyśl logicznie: jesteś pozwany o "dług" z kosmosu, z 2000 roku na kwotę 10 mln zł. Absurd, prawda? Sąd oczywiście oddala powództwo. Spokój? Ależ skąd, wg twej teorii. Teraz jeszcze trzeba w ząbkach zanieść do skarbówki ok. 3,2 mln zł bo "się przedawniło"...
 
Ostatnia edycja:
Ja doskonale rozumiem. Bank umarza z uwagi na przedawnienie czy inny kaprys. I o tym jest mowa w tym piśmie.
Oddalenie powództwa to zupełnie inna bajka. Wg twojego rozumowania od każdego oddalenia powództwa należałby się podatek...
Może lepiej jednak nie pisz nic więcej, bo rząd PiS szukając kasy na 500+ wpadnie na taki pomysł...
 
amelia2013 napisał:
Wg twojego rozumowania od każdego oddalenia powództwa należałby się podatek...
O ile nastąpiło realne przysporzenie majątkowe.
Przeczytaj jeszcze raz:

Nie ulega wątpliwości, że gdy występuje niemożność przymusowego wyegzekwowania zobowiązania mimo braku jego faktycznego wykonania, dłużnik uzyskuje pewną korzyść majątkową, przejawiającą się w tym, że nie musi realnie wykonać zobowiązania. Zasadnicze znaczenie ma bowiem, że w następstwie przedawnienia dłużnik zostaje zwolniony z obowiązku spłaty zadłużenia (ustaje obowiązek spełnienia świadczenia). Skutki finansowe przedawnienia zobowiązania z tytułu kredytu dla kredytobiorcy oraz kredytodawcy są zatem takie same jak przy jego umorzeniu. Kredytobiorca kosztem kredytodawcy osiąga realne przysporzenie majątkowe
 
Kończę ponieważ mylisz płaszczyzny porównawcze.
 
toren napisał:
Co prawda nie do sądu w tym przypadku ale do KRUKA wysłałem pisemko...

bEo5ACJ.jpg

więc chyba to już nie powróci :)
Gdyby to uczynili, bardzo Cie proszę o pociągnięcie sprawy na forum. :mad: Wystawienie takiego Pit8 może się licho skończyć dla osoby, która się pod tym podpisze... :cool:
 
uzasadnienie napisał:
Gdyby to uczynili, bardzo Cie proszę o pociągnięcie sprawy na forum. :mad: Wystawienie takiego Pit8 może się licho skończyć dla osoby, która się pod tym podpisze... :cool:

Aż tak bardzo jest to niezgodne z prawem?
 
To sie okaże, jeśli do tego dojdzie.
Jeszcze nigdy nie spotkałem się z taka sytuacją. Jak słusznie zauważa Amelia, to sie zupełnie nie kwalifikuje do umorzenia! (i kosztownych konsekwencji z tym związanych). Jak można umarzać zobowiązanie niewymagalne?
Nie chcę teoretyzować na wyrost, bo sądze, że Kruk nie odważy się na taki krok, a tylko straszy (chcąc wymusić jakąś płatność przedawnionego zobowiązania). Gdyby sie jednak odważył, to chętnie sie tym zajmę.
 
uzasadnienie napisał:
Gdyby sie jednak odważył, to chętnie sie tym zajmę.

Dziękuję za zainteresowanie... napisałem do US w sprawie interpretacji tego zagadnienia. Podzielę się z Wami o ile dostane jakieś informacje.
 
uzasadnienie napisał:
Jak słusznie zauważa Amelia, to sie zupełnie nie kwalifikuje do umorzenia! (i kosztownych konsekwencji z tym związanych). Jak można umarzać zobowiązanie niewymagalne?
Ale w przypadku sytuacji z tej fotki - nie ma oddalonego powództwa, jest tylko roszczenie przedawnione. Więc jak najbardziej można umorzyć... Mało tego, tam był chyba nakaz zapłaty, który się przedawnił
 
No niestety nie doczekałem się odpowiedzi od US więc udałem się tam osobiście. Pani była zakłopotana bo nie umiała odpowiedzieć na pytanie czy wystawienie takiego Pit`a w takiej sytuacji jest zgodne z prawem. Powiedziała, że co do zasady w podobnych sytuacjach takie rzeczy traktowane są jako przychody i podlegają opodatkowaniu na podstawie PIT 8C, ale w celu upewnienia się mam wystąpić o taka interpretację indywidualną do Izby Skarbowej. Koszt - 40zł czas oczekiwania na informacje - 3 mies.
 
Trochę to potrwało, ale zazwyczaj tak to trwa. Sprawa zakończona pomyślnie i szczere podziękowania dla Amelii za pomoc w pozytywnym załatwieniu sprawy :)

GLusXm4.jpg
 
W sytuacji kiedy powództwo zostało oddalone, PIT 8C nie ma racji bytu. Tak jak pisałam już to wcześniej
 
Skłaniam się ku Twojej interpretacji. Tym bardziej że - co do zasady - taka treść wyroku to jest wszytko czego potrzebuje człowiek do szczęścia... A oddalenie może nastąpić z różnych powodów. Bo jak inaczej... jeżeli według kwitów nie ma zobowiązania, miałbym z tego niebycia zapłacić podatek?
 
toren napisał:
le w celu upewnienia się mam wystąpić o taka interpretację indywidualną do Izby Skarbowej. Koszt - 40zł czas oczekiwania na informacje - 3 mies.
Wystąpiłeś?
digiton napisał:
Bo jak inaczej... jeżeli według kwitów nie ma zobowiązania, miałbym z tego niebycia zapłacić podatek?
#46.
 
A kto według Ciebie będzie badał na jakiej podstawie oddalono powództwo? To się kupy nie trzyma. Skoro się przedawniło to Sąd już nie będzie badał czy było roszczenie zasadne czy nie. A jak nie było w ogóle, bądź nie można udowodnić zobowiązania? A przy okazji powód podaje daty sprzed 10 lat na przykład? Skoro nie można udowodnić zobowiązania, nie ma co umarzać. Przecież to paranoja jakaś... Poza tym kto przepraszam decyduje jaka była faktyczna kwota roszczenia? FW? Ponadto. Kiedy ten przychód niby nastąpił. Teraz czy 10 - na przykład - lat temu? Bo jak 10 lat temu to podatki się nie należą...

Edit: Zdecydowanie jednak występowałbym o indywidualną interpretację po otrzymaniu takiego kwiatka jak PIT8c
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra