O
opodkaura1
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witam serdecznie
Półtora miesiąca temu podpisałem umowę remontu ze skreśloną klauzulą "wynagrodzenie na podstawie rachunku" nie wiedząc co ona oznacza. Osoba wykonująca remont skreśliła ją. Następnie podczas prac wartych 7000-8000 zł, naciskała bym płacił jej co jakiś czas zaliczki, tak oto pozbyłem się 5100 zł. Praca została wykonana w 30%, 9 z 25 punktów remontu zostało zrobione. Prace bardzo się opóźniały, umowa pierwsza była 18 maja i trwała do 18 czerwca, potem od 18 czerwca do 30 czerwca. Tu już rozwiązałem umowę bo owa firma zbyt długo to robiła i zamiast pracować brała sobie wolne. W ten sposób moje mieszkanie (pod wynajem) stoi nadal na etapie remontu a gość nie chce oddać mi części pieniedzy, wziął za dużo zaliczek, naiwnie mu dałem. Dziś mi się śmieje w twarz, że podpisałem umowę gdzie on skreslil formułe, że na podstawie rachunku a więc to ja popełniłem przestępstwo bo zgodziłem się na czarno żeby robił. Czy mam szanse w sądzie coś zdziałać? Uważam, że wykorzystał moją nieświadomość prawną i mnie oszukał, tym bardziej nie wywiązał się z terminów a pieniądze wziął na co mam podpisy. Bardzo proszę o pomoc czy tutaj już przegrałem te pieniądze?
Owa formuła wygląda tak: "za wykonane prace, po ich przyjęciu przez Zleceniodawcę zleceniobiorcy zostanie wypłacone wynagrodzenie złotych 7000 zł na podstawie rachunku (to na podstawie rachunku jest skreślone)". Czy zamknąłem sobie tym możliwość odzyskania pieniędzy za nieskończony i opóźniony remont?
Pozdrawiam serdecznie
Półtora miesiąca temu podpisałem umowę remontu ze skreśloną klauzulą "wynagrodzenie na podstawie rachunku" nie wiedząc co ona oznacza. Osoba wykonująca remont skreśliła ją. Następnie podczas prac wartych 7000-8000 zł, naciskała bym płacił jej co jakiś czas zaliczki, tak oto pozbyłem się 5100 zł. Praca została wykonana w 30%, 9 z 25 punktów remontu zostało zrobione. Prace bardzo się opóźniały, umowa pierwsza była 18 maja i trwała do 18 czerwca, potem od 18 czerwca do 30 czerwca. Tu już rozwiązałem umowę bo owa firma zbyt długo to robiła i zamiast pracować brała sobie wolne. W ten sposób moje mieszkanie (pod wynajem) stoi nadal na etapie remontu a gość nie chce oddać mi części pieniedzy, wziął za dużo zaliczek, naiwnie mu dałem. Dziś mi się śmieje w twarz, że podpisałem umowę gdzie on skreslil formułe, że na podstawie rachunku a więc to ja popełniłem przestępstwo bo zgodziłem się na czarno żeby robił. Czy mam szanse w sądzie coś zdziałać? Uważam, że wykorzystał moją nieświadomość prawną i mnie oszukał, tym bardziej nie wywiązał się z terminów a pieniądze wziął na co mam podpisy. Bardzo proszę o pomoc czy tutaj już przegrałem te pieniądze?
Owa formuła wygląda tak: "za wykonane prace, po ich przyjęciu przez Zleceniodawcę zleceniobiorcy zostanie wypłacone wynagrodzenie złotych 7000 zł na podstawie rachunku (to na podstawie rachunku jest skreślone)". Czy zamknąłem sobie tym możliwość odzyskania pieniędzy za nieskończony i opóźniony remont?
Pozdrawiam serdecznie
Ostatnia edycja: